REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Teatr

Teatr

Oswajanie świata

Jan Bończa-Szabłowski 23-05-2008, ostatnia aktualizacja 23-05-2008 01:12
źródło: Rzeczpospolita

„Utwór sentymentalny na czterech aktorów”. Ze spektaklu Piotra Cieplaka emanuje pozytywna energia. A widz nabiera przekonania, że życie ma wiele tonacji

Piotr Cieplak, poeta współczesnego teatru, przygotował to przedstawienie na scenie warszawskiego Teatru Praga, ale wspólnie z aktorami innej, niezależnej grupy, jaką jest Teatr Montownia. W zamkniętej przestrzeni z bambusowych drążków, sznurka i papieru opowiada historie czterech osób.

Kloszard (Rafał Rutkowski) to życiowy minimalista, który śpi gdzieś pod rynną i marzy, by czasem coś zjeść i zapalić papierosa. W przeciwległym kącie mieszka Pan Poduszka (Adam Krawczuk) – człowiek pełen kompleksów. Zamyka się przed ludźmi w swoim małym domku niczym żółw w skorupie. Spogląda czasem na niewielkie okno i ustawiony tam imponujący kaktus. Samotnik jest przekonany, że nic go już nie zaskoczy, a jednak napotkany w pewnym momencie pies, nada jego szaremu życiu nowych barw.

W mikrokosmosie Cieplaka jest też Pan Przygoda (Marcin Perchuć), król życia, bywalec żądny nowych wrażeń. A kwartet bohaterów uzupełnia Szczurołap (Maciej Wierzbicki), którego życie zaczyna się nocą. Historie bohaterów, krzyżują się i splatają w jakimś tragikomicznym kontredansie. W życie każdej z tych postaci wkrada się niespodzianka, która zmienia ich dotychczasowe widzenie świata.

Rzeczywistość opowiedziana ruchem, gestem i graną na żywo muzyką nawiązuje do dziecięcego snu. Ta godzinna opowieść przyciąga uwagę widzów swą magią. Patrząc na świetnie zestrojony kwartet aktorski, przypominamy sobie własne zabawy z dzieciństwa. Powracamy do świata najprostszych uczuć i doznań. Do wyobraźni, która kawałek papieru potrafiła zamienić w najbardziej skomplikowane przedmioty.

„Utwór…” to rzecz o wzruszeniu, cieple i pięknych emocjach, a także o kruchości życia, bo ten świat ze sznurków i papieru przy mocniejszym dmuchnięciu wiatru bardzo łatwo może się rozpaść.

Kiedy po obejrzeniu sztuk w wielu innych teatrach człowiek wpada w depresję, męczą go nocne koszmary i prześladują psychopatyczne wizje, odtrutką na to może być świat Piotra Cieplaka. On poszerza nam wyobraźnię i przywraca nadzieję.

Piotr Cieplak i zespół „Utwór sentymentalny na czterech aktorów”. Reż. Piotr Cieplak, scen. Paulina Czernek, muzyka duet SzaZa. Teatr Montownia w Fabryce Trzciny, premiera 18 maja

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Skandynawski chłód uczuć

Dwie sztuki modnego norweskiego dramaturga Jona Fosse'a w warszawskim Teatrze Na Woli - pisze Jan Bończa-Szabłowski >>