REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Unia Europejska

Unia Europejska

Karta Praw Podstawowych kontra Jugendamty

map 10-03-2010, ostatnia aktualizacja 10-03-2010 17:33
autor: Michał Walczak
źródło: Fotorzepa

Europosłowie różnych frakcji i narodowości nagłośnili problem niemieckich kontrowersyjnych Jugendamtów, wysuwając argument Karty Praw Podstawowych przeciw praktykom tych urzędów ds. dzieci, na które skarżą się rodzice z wielu krajów UE.

- Chodzi o tysiące przypadków rodzin i dzieci. W samych Włoszech mamy 500 nierozstrzygniętych sporów - powiedziała w Strasburgu na konferencji prasowej włoska eurodeputowana Roberta Angeliny, przypominając m.in. głośną sprawę Włoszki Merinelli Colombo, która po przegranej walce z Jugendamtem, zdecydowała się uprowadzić swe dziecko z Niemiec.

Także we Francji i w Polsce wielokrotnie nagłaśniane były przypadki rozwiedzionych Polaków mieszkających w Niemczech, którym niemieckie urzędy do spraw realizacji ustawy o pomocy dzieciom i młodzieży uniemożliwiają posługiwanie się językiem polskim czy francuskim w kontaktach z własnymi dziećmi.

- Jugendamt jest odpowiedzialny za dyskryminację rodziców pochodzenia innego niż niemieckie. Jego działalność nie jest kwestią tylko polską. Dlatego budujemy międzynarodową koalicję, by problem Jugendamtów stał się problemem międzynarodowym - powiedział europoseł Konrad Szymański (PiS), który także brał udział w konferencji.

Colombo zaapelowała, by o prawa dzieci i rodziców upominać się wobec Jugendamtów i Niemiec w oparciu o Kartę Praw Podstawowych UE, która wraz z wejściem w życie Traktatu z Lizbony stała się prawnie wiążąca.

- Karta stała się częścią prawa, a jej artykuł 24 mówi o prawach obojga rodziców. Na tym chcemy się oprzeć i uregulować ten problem we wszystkich 27 krajach członkowskich - powiedziała Colombo.

Z tym argumentem zgodził się Szymański. - To bardzo dobry argument, bo Niemcy do tej pory dużą wagę przywiązywały do tego dokumentu. Twierdziły, że to właściwe spisanie obowiązków państw członkowskich - powiedział.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Merkel walczy o Brytyjczyków

Niemiecka kanclerz próbuje zapobiec dalszemu dystansowaniu się Londynu od Unii Europejskiej >>