REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Unia Europejska

Unia Europejska

Europa czeka na Klausa

Anna Słojewska 04-10-2009, ostatnia aktualizacja 04-10-2009 19:41

Po przyjęciu traktatu w Irlandii jego jedynym przeciwnikiem pozostał prezydent Czech Vaclav Klaus

Unia Europejska odetchnęła z ulgą po irlandzkim „tak”. Najpoważniejsza przeszkoda na drodze do wejścia w życie nowego unijnego prawa została usunięta. Formalnie jednak do zakończenia ratyfikacji traktatu lizbońskiego potrzebne są jeszcze dwa podpisy: prezydentów Polski i Czech.

Lech Kaczyński „uczyni to bez zbędnej zwłoki” – zapewniał wczoraj Mariusz Handzlik, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta. – Decyzja prezydenta o wstrzymaniu się z podpisem pod traktatem z Lizbony była wyrazem solidarności z Irlandią, która doświadczała w sprawie jego przyjęcia nacisków politycznych – podkreślał Handzlik. Premier Donald Tusk apelował w sobotę o szybkie podpisanie dokumentu. – To leży w interesie Polski – przekonywał.

Czechy mogą tylko opóźniać

Na pewno dłużej trzeba będzie poczekać na podpis prezydenta Czech Vaclava Klausa. Najpierw Sąd Konstytucyjny musi rozstrzygnąć wniosek senatorów. – To powinno nastąpić do końca listopada – mówi „Rz” Katerina Safarikova, publicystka tygodnika „Respekt”, wcześniej wieloletnia korespondentka czeskiej prasy w Brukseli.

Według niej, chociaż Klaus nie lubi Unii Europejskiej, nie będzie nadmiernie zwlekał z podpisaniem traktatu. – Nikt go nie popiera: ani rząd, ani parlament, ani sędziowie, ani opinia publiczna. To jeden z jego ostatnich wielkich występów na arenie międzynarodowej, więc chce trochę postać w świetle jupiterów. Ale będzie musiał podpisać, bo tak mówi konstytucja – uważa Safarikova.

Od dziś pełną parą ruszą przygotowania do wprowadzenia w życie nowego traktatu. Po referendum w Irlandii sytuacja się diametralnie zmieniła. – Klaus nie może zawetować traktatu. To mogła zrobić tylko Irlandia. On może jedynie opóźniać podpis, do złożenia którego konstytucja go zobowiązuje – tłumaczy nam Piotr Kaczyński, ekspert Centrum Studiów nad Polityką Europejską w Brukseli.

Weto wykluczone

– Przy tak zdecydowanym zwycięstwie Klaus nie ma pretekstu, by się wstrzymywać z podpisem. W porównaniu z referendum w Irlandii to już mała przeszkoda – mówi „Rz” Cornelius Adebahr z Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej w Berlinie. W podobnym duchu wypowiadają się publicznie unijni politycy. Przy takiej skali zwycięstwa zwolenników Lizbony w Irlandii nikt nie traktuje poważnie możliwości blokowania traktatu przez Klausa.

– On został wybrany przez parlament. A parlament dokonał ratyfikacji. Gdyby teraz powiedział „nie”, stałoby to w całkowitej sprzeczności ze zdaniem parlamentu, który dał mu legitymację demokratyczną – mówił José Barroso, szef Komisji Europejskiej.

W środę Barroso spotka się w Brukseli z czeskim premierem Janem Fischerem i z szefem szwedzkiego rządu Fredrikiem Reinfeldtem, który stoi obecnie na czele Unii Europejskiej. W piątek do Pragi jedzie Jerzy Buzek, przewodniczą-cy Parlamentu Europejskiego, być może będzie rozmawiał z Klausem. Pod koniec października odbędzie się unijny szczyt, który powinien zdecydować o składzie nowej Komisji Europejskiej i o osobie piastującej nowo tworzone stanowisko przewodniczącego Rady UE.

Traktat Lizboński zmienia ład europejski

Nowy traktat zmienia wiele rozwiązań obowiązujących w UE, m.in. wprowadza:

- system głosowania podwójną większością. Do podjęcia decyzji będzie potrzebnych 55 proc. państw reprezentujących co najmniej 65 proc. ludności UE. Tracą Polska i Hiszpania, najbardziej zyskują Niemcy;

- stanowisko stałego przewodniczącego Rady UE z 2,5-roczną kadencją. Unia ma dzięki temu mówić jednym głosem. Teraz przewodniczącym Rady UE jest premier jednego z państw członkowskich;

- włączenie wysokiego przedstawiciela ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa w skład Komisji Europejskiej i uczynienie go wiceprzewodniczącym UE. W Brukseli będzie jeden człowiek odpowiedzialny za politykę zagraniczną, a nie – jak obecnie – dwóch;

- każdy kraj będzie miał komisarza. Traktat nicejski przewiduje zmniejszenie ich liczby od tego roku;

- zniesienie weta w części spraw dotyczących azylu, imigracji, współpracy policyjnej i sądowej w sprawach kryminalnych;

- większe kompetencje dla Parlamentu Europejskiego, m.in. w zatwierdzaniu KE i polityce budżetowej;

- większa rola parlamentów narodowych na wstępnym etapie stanowienia unijnego prawa;

- zapis o solidarności energetycznej (na wniosek Polski i Litwy);

- klauzula umożliwiająca opuszczenie UE.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Eurodeputowani bronią Tymoszenko

Podczas debaty w sprawie Ukrainy w Parlamencie Europejskim deputowani bronili byłej premier Julii Tymoszenko, zarzucając władzom w Kijowie upolitycznianie wymiaru sprawiedliwości >>