Unia Europejska
Buzek: Możemy walczyć o więcej
Jerzy Buzek, który jest jedynym kandydatem chadeków na szefa Parlamentu Europejskiego odpiera zarzuty, że ta funkcja jest tylko prestiżowa.
Były premier podkreślił, że jeśli wejdzie w życie traktat z Lizbony, wzrosną kompetencje Parlamentu Europejskiego. Kładł też nacisk na rolę przewodniczącego PE, który m.in. jest zapraszany na początek każdego unijnego szczytu.
- Jeśli przewodniczący właściwie w każdej chwili może się spotkać z dowolnym prezydentem, premierem czy ministrem (w UE), to ma jednak znacznie większą możliwość oddziaływania na opinię publiczną, kształtowanie przyszłości UE, niż inny poseł - uważa Buzek.
Sugestie polskiej opozycji, że stanowisko, jakie ma on zająć, osłabi szanse Polski na ważną tekę w nowej Komisji Europejskiej określił jako "zupełne nieporozumienie".
- Można zabiegać o prestiżowe, ważne stanowisko w Komisji Europejskiej, w której tak czy owak obejmiemy stanowisko jednego komisarza, bo każdy kraj ma jednego komisarza - zapewnił Buzek.















