REKLAMA

"Rzeczpospolita" w Niedzielę

Wstydliwa moda na futra?

Anna Nowacka-Isaksson 07-03-2010, ostatnia aktualizacja 07-03-2010 00:00
Akcje przeciw noszeniu futer organizowano także w Polsce
autor: Michał Walczak
źródło: Fotorzepa
Akcje przeciw noszeniu futer organizowano także w Polsce
Redakcja poleca:

Kiedy szef Sztokholmskiego Centrum Mody wchodzi na scenę, by opowiedzieć, że dzięki „szwedzkiemu cudowi mody” wysokość sprzedaży w tej branży wynosi 7,5 miliarda koron rocznie, niespodziewanie przerywa mu odgłos gwizdka i skandowanie aktywistów obrony praw zwierząt „Futra to morderstwo”

Masz uwagi?Skomentuj na blogu lub napisz list na zwierzetailudzie@rp.pl

Efektowny początek catwalku, myślę. Okazuje się jednak, że to żaden wyrafinowany spektakl, tylko autentyczna akcja protestacyjna. Dwie redaktorki naczelne z pism kobiecych zdejmują natychmiast z siebie swoje futrzane kamizelki, a trzecia dzielnie ją na sobie zachowuje. Znany designer haute couture Lars Wallin opuszcza pospiesznie salę. Widocznie poczuł się zaatakowany. W jego ostatnich kolekcjach bowiem dominują kożuszki, skórzane kurtki i żakiety.

„Futro nie jest modą, jest morderstwem”, „Wszyscy, którzy noszą futra, powinni się wstydzić” – skandują szwedzcy i brytyjscy aktywiści z organizacji Sojusz Obrony Zwierząt. Przykuli się do kolumny i siedzenia łańcuchami i kluczami do rowerów. Wyliczają fakty: rocznie 40 milionów zwierząt zabija się dla ich futra. Króliki, norki, lisy, szynszyle, psy i koty to zwierzęta, które się hoduje, by je potem zabić i obdzierać ze skóry dla ludzkiej próżności. „Bojkotujcie przemysł futrzarski. Ludzie z sektora mody ponoszą dużą odpowiedzialność za tortury zwierząt. Wstyd dla tygodnia mody” – krzyczą.

Irytacja szacownej publiczności narasta. – To sabotaż. Nikt nie czuje już do nich sympatii – mówi do nie Monika Truwert, były pracownik domu towarowego Nordiska Kompaniet. Jesienią aktywiści zorganizowali falę akcji na sklepy z futrami w Sztokholmie. Wybyli w nich szyby i zdemolowali je – opowiada. Powylewali na schody sklepów mydło w płynie, by uniemożliwić do nich dojście. Prawie wszyscy właściciele butików zmuszeni byli zamknąć swój biznes. Aktywiści grozili też rodzinom właścicieli sklepów – zaznacza. – Przecież norki nie potrafią żyć na wolności. Wypuszczone z hodowlanej farmy giną na drogach lub toną bezradne w rowach – argumentuje.

Dwie młode dziewczyny z organizacji obrony praw zwierząt przytwierdziły się do gabloty, jednego ze stoisk Centrum Mody, ustawiając się akurat nieopodal plakatów Szwedzkiej Rady Mody. Widnieje na nich informacja, że dla osób znających tajniki mody kluczowe słowa to ekologia, etyka, recykling, slow fashion (moda, którą się da nosić dłużej niż jeden sezon), dyskretny luksus i świadomy shopping. Jak na ironię losu, na catwalku, który się w końcu odbywa po wyprowadzeniu przez policję grupy aktywistów z Centrum Mody, widzimy futerka. Czy to w postaci kurtek i wdzianek (u francuskiej marki DeeDay), kamizelek, płaszczy i kołnierzy (jak u duńskiej Stylebutler), czy futrzanych aplikacji oraz damskich czapek jak w wypadku szwedzkiej marki Dressbakery i HPI of Sweden.

– Jestem przekonana, że zamiast na modzie wszystkie media skoncentrują się teraz na akcji aktywistów – wzdycha siedząca obok mnie na catwalku modelka. – Projektanci mogą winić siebie samych. Kto w dzisiejszych czasach lansuje futra – oburza się były dziennikarz „Expressen”. Dobrze, że protestujący nie postępują jak członkowie organizacji walczącej o etyczne traktowanie zwierząt, PETA. Na pokazach rozbierają się ze słowami „Raczej się rozbiorę do naga, niż włożę futro na siebie” – opowiada.

Od wielu lat nikt w Szwecji nie śmiał pokazać futer.

Anna Nowacka-Isaksson ze Sztokholmu

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Jak się kochają w Ameryce

O różnych obliczach uczuć w świecie realnym i wirtualnym opowiadają dwa filmy dokumentalne: „Miłość i cała reszta" oraz „Życie 2.0". >>