Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

W sieci opinii

Wojna między USA a Chinami?

Rafał Tomański
Fotorzepa
Morze Południowochińskie gotuje się nie tylko od upałów. Narastajš napięcia terytorialne, a gracz, którego zdanie może przeważyć szalę równowagi, odzywa się ostatnio coraz częœciej.

Tuba chińskiej propagandy powtarza do znudzenia, że dzięki chińskim decyzjom, sytuacja na morzu Południowochińskim ulega poprawie. Wszyscy, tzn. naukowcy, okoliczna ludnoœć a nawet potencjalni rozbitkowie majš korzyœci ze sztucznych wysp, nie ma mowy o żadnych instalacjach militarnych. Choć amerykańskie zdjęcia satelitarne dowodzš istnienie tych ostatnich, Pekin bawi się w kotka i myszkę z Waszyngtonem i co jakiœ czas swoje wojskowe obiekty skutecznie chowa.

Zabawa się skończyła?

To, co dzieje się na spornym morzu, już dawno nie przypomina zabawy. USA przyznaje dodatkowe œrodki na korzystne kontrakty na łodzie straży przybrzeżnej dla Wietnamu, który od chińskiej ekspansji cierpi najbardziej. Filipiny nie mogš już wytrzymać tego, że pod ich bokiem rosnš nowe wyspy, o których strona amerykańska sama wypowiada się, że Pekin produkuje je taœmowo. Niedawno także w dzienniku Global Times padła opinia o tym, że wojna pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi wydaje się nieuchronna. Dla Amerykanów bowiem warunkiem koniecznym i egzekwowalnym natychmiastowo jest wstrzymanie całej chińskiej aktywnoœci odnoœnie uzurpowania sobie coraz większego terenu na morzu Południowochińskim.

Wiceprezydent USA Joe Biden podkreœlał na jednym z ostatnim wystšpień publicznych, jak bardzo nie podoba się Stanom Zjednoczonym chińska aktywnoœć. Nazywał rzeczy po imieniu: platforma wiertnicza znajdujšca się nie tam, gdzie powinna, jednostronnie narzucane zakazy połowów i fabryki sztucznych fragmentów lšdu. Czy jednak to wszystko wystarczy, by zderzyć ze sobš militarnie dwie największe gospodarki œwiata? Co może także przynieœć takie starcie, którego wczeœniej za bardzo nie przewidywano?

Walka na liczby

PKB Stanów Zjednoczonych sięga 16,8 bln dolarów rocznie, Chin dla porównania 9,2 bln. Według szacunków wszystkie bogactwa spoczywajšce na terenie morza Południowochińskiego mogłyby przynieœć bilion dolarów, ale dopiero w horyzoncie pół wieku. Kolejne wstępne analizy konfliktu, który mógłby się rozpoczšć między oboma państwami zakładajš koszty na poziomie 5 bln dolarów. I to w przypadku wojny toczonej przez długi czas.

Global Times, który poddał czarny scenariusz pod rozwagę, to tabloid sponsorowany przez chiński rzšd. Podobnie jak reszta wiodšcych tytułów w kraju nie ma w zwyczaju podważania linii partii i pisania czegokolwiek sprzecznego z oficjalnym kursem. Wizja wojny w tym dzienniku jest zatem bardziej próbš zastraszenia Amerykanów, zwiastuje poczštek nowego etapu gry w próbę sił. Przed kilkunastoma tygodniami obie strony porównywały już zaistniałš sytuację do prężenia przed sobš muskułów, jednak bieżšca faza przyniesie nowš formę pojedynku.

Oby historia nie zakończyła się równie bezsensownie, co brytyjsko-argentyńskie zmagania o Falklandy toczone przez dwa miesišce w 1982 roku. Po zmaganiach pozostało ponad 900 ofiar, głęboki niesmak i komentarz pisarza Jorge Luisa Borgesa, że zmagania były na miarę walki dwóch łysych o grzebień. Lepiej czasem wczeœniej podrapać się w głowę i sprawdzić, czy przypadkiem taki grzebień jest nam w ogóle potrzebny.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL