REKLAMA

Internet i komputery

Milion wirusów w Internecie

Piotr Kościelniak 12-04-2008, ostatnia aktualizacja 12-04-2008 04:11
Redakcja poleca:

Jeszcze nigdy w Internecie nie było tak wielu złośliwych programów. Coraz częściej ich zadaniem nie jest jednak niszczenie danych, ale ich wykradanie

Tylko w ubiegłym roku powstało ponad 700 tys. zupełnie nowych groźnych dla użytkowników programów – wynika z raportu firmy Symantec. Wszystkich znanych wirusów, robaków czy koni trojańskich grasujących w Internecie jest ponad 1,1 mln typów.

Według ekspertów firmy zajmującej się ochroną komputerów tak gwałtowny wzrost wynika z faktu, że do ich tworzenia wzięli się profesjonaliści pracujący dla zorganizowanych grup przestępczych.

„Skala występowania złośliwego oprogramowania jeszcze nigdy nie była tak wysoka” – ostrzega firma F-Secure, która jeszcze niedawno przekroczenie granicy miliona wirusów w Internecie prognozowała na koniec 2008 roku. Dziś codziennie trafia do niej 25 tys. zgłoszeń o niebezpiecznych programach.

40 centów płacą przestępcy za wykradzione dane pozwalające korzystać z cudzej karty kredytowej

– Do niedawna dobrym sposobem na zachowanie bezpieczeństwa było unikanie internetowych ciemnych zaułków – komentuje Stephen Trilling z Symanteca. – Dziś przestępcy skupiają się na atakach na najbardziej znane strony WWW. Oznacza to konieczność utrzymywania zabezpieczeń niezależnie od sposobu korzystania z Internetu. Według raportu aż siedem na dziesięć ataków związanych było z próbą wykradzenia informacji o użytkownikach, najczęściej za pomocą tzw. phishingu, czyli podszywania się np. pod bank.– Również w Polsce ten rodzaj ataku występuje coraz częściej – mówi „Rz” Mirosław Maj, kierownik CERT Polska, zespołu walczącego z zagrożeniami pojawiającymi się w sieci. – Całkiem niedawno mieliśmy do czynienia z serią ataków na serwisy internetowe banków.

Wykradzione dane trafiają do przestępców. Za dostęp do jednego konta bankowego płacą 10 dolarów, a za dane karty kredytowej – 40 centów.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Telefon, który ma uratować Nokię

Fiński producent komórek wiąże z modelem Lumia 800 wielkie nadzieje. Ale konkurencja oferuje więcej za mniej >>