Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

W sieci opinii

I am Polański

Anna Kozicka–Kołaczkowska
archiwum prywatne
Niczego nie brak nam dziœ w Polandii bardziej rozpaczliwie, niż godnoœci.

- Obywatelstwo?- Polskie, niestety...- słyszę westchnienie. W urzędzie, przy sšsiedzkim stoliku dwaj młodzi wypełniajš papiery paszportowe. Spływajš stšd nurtem strasznego, polskiego krwotoku na te azbesty, zmywaki i autobusy. Tutaj nic ani nikt im nie mówi, że fajnie być Polakiem. Tutaj nie ma już dla nich kopalń, stoczni, hut, cukrowni, tkalni, ani fabryk. Wkrótce nie będzie dla nich lasu, ni ziemi. Wszystko to mogliby mieć i jeszcze dużo więcej, ale zostali zdradzeni. Spylajš ku euforii partaczy, gdyż poprawiš wskaŸniki gniewnej nędzy. Ojczyzna nie jest dla nich kochajšcš matkš, tylko sprzedajnš latawicš. Polandia wypycha swoje piękne, zdrowe, mšdre dzieci na służbę do białego pana.

W zgniłych, polandyjskich okolicznoœciach więc, sprawa ekstradycji Romana Polańskiego do USA, której rozstrzygnięcia można się wkrótce spodziewać, jest paradoksalnym ewenementem. Dla reżysera – obywatela œwiatowej kultury - polskie obywatelstwo może okazać się szansš. Ludzie, ludzie, cuda w tej budzie! Myœlę, że pod żadnym pozorem nie możemy pozwolić, by stało się inaczej. Polak powinien dziœ być Polańskim. Obrona Polańskiego jest także dla każdego stłamszonego Polaka szansš na doœwiadczenie chwili godnoœci. Niczego nie brak nam dziœ w Polandii bardziej rozpaczliwie, niż godnoœci.

Polandia to niedojda, od której najłatwiej wyłudza się absurdalne haracze pod byle pretekstem. To dla Grecji na zadatek dla miłej, brukselskiej atmosfery pracy. To dziœ dla Herr Junckera - na ochotnika i tylko szeœć razy więcej niż Hiszpania, choć filantropia jego planu przyczyni się do likwidacji polskiego górnictwa. Coraz drożej kosztujš nas brukselskie posadki. Niejedno zmarnowane życie. Jak wytłumaczyć zaœ te niesłychane przetargi na œmigłowce, perwersyjnš „uczciwoœć" komisji nie pozwalajšcš na kroplówkę dla polskich fabryk w dziele zasilenia francuskiego przemysłu? Maksymalny wypęk na byle europejskie pstryknięcie sprawia, że z suwerennoœci i autorytetu Polandii drwi sobie nawet Ukraina w rozsypce.

Za granicš natomiast Polandia to kraj likwidowanych poœpiesznie i z lekceważeniem potrzeb emigrantów polskich placówek. Bezpowrotna utrata, w karygodnych jakichœ intencjach, prestiżowych nieruchomoœci fundowanych Polakom przez wielkich patriotycznych przodków jest zagładš historii i kultury materialnej polskiej emigracji. Typowy dla stosunku Polandii do tego dziedzictwa jest skandal z paryskim hotelem Lambert. W toku jest zaprzepaszczanie rozkradanego i trzykroć od nowa zaopatrywanego przez Polonię budynku Muzeum w Rapperswilu. Z cudownego, górujšcego nad miasteczkiem i jeziorem zamku wypiera je obrotny Szwajcar, szkaluje w prasie, a wnętrza przeobraża w pomieszczenia bankietowe. Polacy w swoim rapperswilskim zameczku sš traktowani jak intruzi. Sztorcowani, że przemykajšc się w na piętro do sal muzeum rażš turystycznymi strojami szwajcarskich wykwintnisiów. Już widzę, jak ci, znajšcy w sumie mores, tubylcy panoszyliby się w zamku ruskim, białoruskim, niemieckim, rumuńskim, ba, w normalnym klubie LGBTQ. Tylko, że my siedzimy z przerażonš mamusiš w kiblu, no bo kuchnia to przecież już dawno nie jest.

Polandia jest krajem, któremu nie zaufa nawet białoruski dysydent. O czym tu gadać, gdy Łukaszenko waży się właœnie uniezależniać od ruskiej energetyki. Nie to, co ogłupiała Polandia już z kasš dla Junckera w zębach. Na horyzoncie pańszczyŸnianych fornali genetycznie zaœlepionych widokiem chleba z omastš i kranu z ciepłš wodš Bóg, Honor, Ojczyzna, Wolnoœć, Historia sš niczym.

Szef FBI oœwiadcza zatem bez ryzyka, że za potwarz nazwania Polaków winnymi Holocaustu nie będzie się kajał. Nie ma szans, że słówko o Niemcach, jako faktycznych agresorach i mordercach Polaków, Żydów i innych nacji przypadkiem mu się wypsnie. Polandii ta bezczelna mowa nie przeraża, ani nie obraża. Trzęsie się przecież w kiblu, a mamusia trzyma drzwi. „Oskar" dla nudnej, niezbornej, kłamliwej „Idy" zadanej œwiatu do obowišzkowego zachwytu, haniebne „Pokłosie", triumfy „Naszych matek" to nieprzypadkowe, mocne argumenty. Liczy się satysfakcja Niemców – metodycznych fałszerzy historii. Amerykańskiego kłamcy, jak dotšd, nie zamierzajš więc œcigać ani polandyjski rzšd, ani sšdy, tak zasadnicze wobec łamania prawa najlepszych obywateli do korupcji. Amerykanina należałoby osšdzić, zażšdać jego ekstradycji, zakuć w kajdanki, posadzić za krzywdę uczynionš pokoleniom Polaków. Wrzasnšć – basta!- a przypadkowe przejęzyczenia dla niemieckiej przyjemnoœci na naszš szkodę od razu by zrzadziały. Jesteœmy jednak, wiadomo gdzie. „Kanalizacja, to nie rzeka" – jak mówi poeta Jonasz Kofta.

A sojusznicy nasi pokrętni sš. Wymiar sprawiedliwoœci USA od 30 lat gnębi Romana Polańskiego za niewylegitymowanie w porę nieletniej imprezowiczki. Na nic skrucha œciganego, lata udręczeń, ugoda sšdowa, przebaczenie kombatantki celebrytyzmu. Czy to nie pyszne, że rzecz kotłuje się w kraju, który od lat promuje dziecięcy seksapil Lolity wynoszšc jš na piedestał współczesnej ikony? Powieœć ruskiego emigranta Nabokova jest perwersyjnš spowiedziš wyrafinowanego pedofila. Opisem manipulacji, oszustwa i długotrwałej przemocy wobec porwanej i otumanionej dziewczynki. Jest głównie rekapitulacjš wielomiesięcznej podróży przez Stany, której jedynym celem jest bezwzględne wykorzystanie seksualne dziecka. Z pełnš, zwyrodniałš œwiadomoœciš, jakim koszmarem jest dla małej chora skłonnoœć dorosłego uwodziciela. Wokół tematu Lolity powstało wiele filmów różnego gatunku, a każdy jest reklamš pedofilii, dorabianiem romantycznej otoczki i kontekstu filozoficznych i kulturowych usprawiedliwień. Żaden z twórców i promotorów ksišżek i filmów tego nurtu dotšd nie siedzi, a niemal wszyscy sš winni zachęty do pedofilii i społecznej jej inicjacji.

Jednoczeœnie i farmacja Polandii wywalczyła sobie prawo do sprzedaży tabletek wczesnoporonnych dla nieletnich, dziwnie nie baczšc na potencjalnš nierentownoœć tego interesu, bowiem tylko Koœciół uchodzi tu za oœrodek pedofilii. I dziecięce lolitki sprzedawane w medialnym biznesie dorosłych, zaludniły już także głowy polandyjskich ofiar TVP. Skšdeœ się bierze ten pokoleniowy, zblazowany, nienaturalnie smutny i obojętny wyraz twarzy nimfetek na wybiegach i zdjęciach kreatorów mody, który jest dziœ ich firmowš minš na całym œwiecie. Logistycy pedofilskiego biznesu „modellingu", łšcznie z rodzicami „modelek" i młodocianych celebrytek, także nie zapełniajš, niestety, więziennych cel, a powinni.

Jest w historii nękania Polańskiego jakaœ tajemnica. Jak w fakcie, że niemieccy mordercy milionów polskich i żydowskich ofiar - hitlerowscy degeneraci II Wojny Œwiatowej dożywajš swych dni w spokoju i komforcie pod okiem i ochronš sprawiedliwoœci USA. A ta pomoc ludobójcom wojennym wyglšda na afirmację zbrodni przeciwko Polakom i Żydom i wielu innym nacjom. Takie to sobie polsko - amerykańskie zagadki. I AM POLAŃSKI.

ródło: W Sieci Opinii

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL