Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

W sieci opinii

Stanisław Remuszko: Mazurek Prababci

Stanisław Remuszko
Fotorzepa
Alleluja, alleluja - oto wielkanocny mazurek mojej Prababci.

Nie wiadomo tylko, czy Kruszyńskiej czy Modrowskiej, bo moja Mama, która dziœ miałaby 105 lat, nie pamiętała przy dyktowaniu, od której swojej babci go wzięła. W każdym razie przepis jest na pewno dziewiętnastowieczny i – co najważniejsze – wielekroć wypróbowany przeze mnie ze znakomitym rezultatem.

Najpierw - surowce: pół kilograma mški, 30 dekagramów prawdziwego masła, 20 dekagramów cukru-pudru, 6 żółtek z ugotowanych na twardo jaj, 2 całej jaja, płaska łyżeczka soli (taka od herbaty), jeden utarty w moŸdzierzu gorzki migdał (albo parę kropel tzw. zapachu migdałowego), wreszcie – nieduża cytryna.

Zrobienie ciasta jest bardzo łatwe: po prostu wszystko mieszamy razem. Przesianš przez sito mškę wysypujemy na stolnicę, wrzucamy masło i cukier oraz przetarte drewnianš pałkš przez drobne metalowe sito żółtka z szeœciu ugotowanych jaj, wbijamy dwa całe jaja, dodajemy zapach migdałowy i otartš na drobnej tarce skórkę z cytryny. Wszystko to siekamy najpierw tasakiem albo dużym nożem, aż się porobiš kawałeczki wielkoœci grochu czy fasoli, a potem wyrabiamy dłońmi. Uwaga: trzeba wyrabiać energicznie i dokładnie, ale niezbyt długo, ponieważ ciasto jest bardzo tłuste i mogłoby w pewnym momencie stać się nazbyt rzadkie. Nawet lepiej po wyrobieniu włożyć je do miseczki, przykryć talerzykiem i schować do lodówki na parę godzin, albo i na całš dobę.

Teraz – pieczenie. Całe ciasto dzielimy na siedem kawałków (mniej więcej równych, jeœli chcemy dostać mazurki podobnej wielkoœci). Szeœć tych kawałków rozwałkowujemy partiami od razu na blasze (na pergaminie do pieczenia) na placki o gruboœci około pół centymetra. Na jednej blasze mieszczš się 3-4 kawałki. Placek można ukształtować podług upodobań; zwykle wychodzi mi doœć regularny owal. Dookoła każdego takiego placuszka przylepiamy teraz z boków od góry obršbek utoczony dłoniš na kształt cienkiego długiego wałeczka-węża (z tego siódmego kawałka). Obršbek jest po to, żeby potem z placka nie œciekała mazurkowa polewa, o której zaraz.

Tak przygotowane placki dobrze jest przed pieczeniem posmarować jeszcze białkiem z jajka; wtedy po upieczeniu będš miały ładny połysk. Do smarowania białkiem trzeba użyć miękkiego i doœć szerokiego pędzla (może być do golenia, byle starannie wypłukany). Blachę z plackami wkładamy do piekarnika i pieczemy na złoty kolor. Przed pieczeniem, żeby w cieœcie nie robiły się bšble, warto placki doœć gęsto ponakłuwać widelcem. Piekarnik nie może być zbyt goršcy, bo ciasto od dołu się przypali. Najlepiej piekarnik dobrze rozgrzać, ale potem piec na małym ogniu.

Gotowe blaty do mazurków wstawiamy do kredensu, przykrywamy œciereczkš i zamykamy kredens na klucz, bo inaczej domownicy mogš ulec pokusie i je pożreć przed wykończeniem. Dobrze, jeœli blaty leżš sobie tak około tygodnia, bo dzięki ugotowanym żółtkom ciasto przez ten czas staje się bardziej kruche. Ale bez przesady, można spokojnie przystšpić do konsumpcji mazurków już na drugi dzień.

Rzecz jasna, przed ucztš trzeba blaty polać specjalnš massš, czyli polewš, a potem cały mazurek przybrać. Podam przepis na jednš tylko polewę, dla mnie osobiœcie najsmaczniejszš. Potrzebne sš do niej: ćwierćlitrowy kubeczek słodkiej œmietanki około 20% (takiej jak do kawy), około jednej trzeciej szklanki cukru, dwie lub trzy czubate stołowe łyżki kakao (proszku) oraz jedna czubata łyżka œwieżego masła. Wszystko wkładamy do rondelka i podgrzewamy na wolnym ogniu, starannie mieszajšc i czekajšc, aż zabulka, a potem zgęstnieje. Przestudzonš ale jeszcze ciepłš masę wylewamy na blaty – tak, żeby się nie przelało poza obršbki.

Na koniec mazurki dekorujemy, czyli wkładamy w jeszcze niezastygniętš masę różne bakalia – na przykład połówki sparzonych obranych słodkich migdałów i orzechów laskowych, kandyzowanš skórkę pomarańczowš (takš z domowego syropu) oraz obrane (w miarę możnoœci) orzechy włoskie. Rzecz jasna, to jest również pole do popisu dla naszych zdolnoœci plastycznych – w jakie wzorki ułożyć te dodatki.

Aż mi samemu œlinka pociekła... Życzę Państwu Pogodnych i Smacznych Œwišt!

Masz pytanie do autora? remuszko@gmail.com

ródło: W Sieci Opinii

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL