Polityka
Prezydent o publicznych mediach i rozmowie z Sikorskim
Prezydent w TVP Info mówił o misji mediów publicznych "dla których zysk nie jest podstawowym, a co najwyżej celem pobocznym". Mówił też tajnym charakterze swojej rozmowy z szefem MSZ Radosławem Sikorskim, przeprowadzonej w siedzibie BBN w sprawie tarczy antyrakietowej.
Według Lecha Kaczyńskiego, wszelkie działania, które prowadzą do zmiany tego stanu rzeczy są w interesie mediów prywatnych.
Prezydent dodał, że nie dziwi się mediom prywatnym. - Nie chcieliby mieć wtedy takiego konkurenta. Wpływów z reklam byłoby więcej i swoboda mówienia, co się tylko chce, bez związku z rzeczywistością, byłaby też jeszcze większa - mówił.
- Ale to jest w ich interesie, a nie w interesie Polski, a przede wszystkim nie w interesie polskiej demokracji, Polek i Polaków - powiedział prezydent.
Kaczyński podkreślił, że demokracja nie ma żadnego sensu, jeżeli obywatele nie są uczciwie informowani. - Jeżeli obywatel, który idzie do wyborów albo podejmuje decyzję, że nie idzie, bo nic mu się nie podoba, nie jest uczciwie i prawdziwie informowany, to demokracja nie ma żadnego sensu - powiedział.
Prezydent był pytany o ustawę medialną. Złożenie projektu takiej ustawy zapowiadała PO, nad rządowym projektem trwają prace w resorcie kultury.
Rozmowa z Sikorskim była tajna
Prezydent został, jak to się stało, że szef MSZ nie wiedział, że ich rozmowa w siedzibie BBN była tajna odpowiedział, że nie wie. - Nie wiem, jak można nie wiedzieć, że rozmowa w najbardziej szczelnym pomieszczeniu, najbardziej tajnym pomieszczeniu w Polsce - a tam się ona odbywała - jest tajna" - powiedział.
Lech Kaczyński dodał, że "pan minister sam powinien odpowiedzieć na to pytanie, bo tajność tej rozmowy, która zresztą toczyła się ze względu na treść artykułu 4a ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej, była oczywista".













