Dyplomacja
Tarczy nie będzie, jeśli Iran się rozbroi
Prezydent USA Barack Obama dopuszcza myśl o rezygnacji z tarczy antyrakietowej, jeżeli Iran wyrzeknie się planów budowy broni atomowej
Drugiego dnia wizyty prezydent Obama przypomniał stronie rosyjskiej, że "system ten jest przeznaczony do zapobiegania atakom ze strony Iranu i Korei Północnej. Jeśli przestaną istnieć programy, związane z bronią jądrową w Iranie, to ustaną przyczyny dla budowy systemu obrony przeciwrakietowej".
- USA gotowe są razem z Rosją pracować nad nową architekturą bezpieczeństwa w Europie i na świecie - zapewnił Obama podczas spotkania ze studentami moskiewskiej Rosyjskiej Szkoły Ekonomii (RESz), jednej z najbardziej znanych niepaństwowych uczelni w Rosji.
Chcemy silnej Rosji
Barack Obama oświadczył, że Stany Zjednoczone pragną, aby Rosja była krajem silnym i prosperującym. Zaapelował do obywateli Rosji, by wybrali demokrację, zaś przekonania o swojej wartości szukali we współpracy, a nie konfrontacji i demonstrowaniu siły.
Stanowisko USA jest konsekwencją szacunku do rosyjskiego narodu i rosyjskiej historii. Amerykański przywódca przypomniał, że narody USA i Rosji nigdy ze sobą nie walczyły. - Co więcej, w latach II wojny światowej wspólnie wystąpiły przeciwko faszyzmowi - powiedział.
O nadziejach przy biełudze
Wędzona bieługa, marmolada z żurawin, jajka z czarnym kawiorem i śmietaną, pielmieni z przepiórkami, lody, kisiel z wiśni i herbata z samowara, to menu śniadania, które miało pozytywnie nastawić Baracka Obamę do Rosji i wpłynąć na poprawę nadszarpniętych projektem tarczy stosunków.
Premier Władimir Putin podjął nim w swojej rezydencji w Nowo-Ogariowie koło Moskwy Obamę, wraz z amerykańską delegacją.
- Wiążemy z panem nadzieje na rozwój relacji dwustronnych. Historia stosunków rosyjsko-amerykańskich jest bardzo długa i ma różne barwy - powiedział szef rządu Rosji. - Były w nich tak lata rozkwitu, jak i szara codzienność, a nawet konfrontacja - dodał Putin.
Barack Obamazauważył, że Rosja i USA nie mogą rozwiązać wszystkich problemów, jednak mogą zbudować swoje relacje na trwałych podstawach.
- Myślę, że pojawiła się wspaniała możliwość zbudowania stosunków amerykańsko-rosyjskich na trwałych podstawach - oznajmił. - Sądzę, że nie we wszystkim się porozumiemy, jednak będziemy dyskutować z wzajemnym szacunkiem, w interesach narodów Rosji i Ameryki - dodał prezydent USA.
Obama pochwalił gospodarza za "wspaniałą pracę", "dla dobra rosyjskiego narodu".
Spotkanie z autorem pieriestrojki
Barack Obama spotkał się z byłym prezydentem ZSRR Michaiłem Gorbaczowem.
Do spotkania doszło w Gostinym Dworze, reprezentacyjnym centrum wystawowym nieopodal Placu Czerwonego, dokąd Obama przyjechał na spotkanie ze studentami moskiewskiej Rosyjskiej Szkoły Ekonomii (ros. RESz), jednej z najbardziej znanych niepaństwowych uczelni w Rosji.
Obama miał już okazję poznać Gorbaczowa, gdy ten w marcu tego roku gościł w Waszyngtonie. Amerykański przywódca odbył z nim krótką rozmowę, kiedy Gorbaczow przyjechał do Białego Domu na spotkanie z wiceprezydentem Joe Bidenem.
- W tamtych czasach w Europie, w gotowości do walki, były rozmieszczone armie - amerykańska i radziecka. Później w ciągu kilku lat świat się zmienił - zauważył Obama, występując przed absolwentami RESz.
- W znacznym stopniu "zimna wojna" zakończyła się pokojowo, gdyż narody Rosji i Europy Wschodniej postanowiły położyć jej kres - dodał amerykański prezydent.
Obama: To nie jest zielone światło
Barack Obama zapewnił w wywiadzie dla telewizji CNN, że USA "absolutnie" nie dały Izraelowi zielonego światła do ataku na Iran, by powstrzymać Teheran od zbrojeń nuklearnych.
- Wiceprezydent Joe Biden kategorycznie powiedział: nie możemy dyktować innym krajom sposobu postępowania w kwestii bezpieczeństwa - zapewnił Obama.
- Jest to również prawdą dla polityki Stanów Zjednoczonych wobec prób rozwiązania problemu możliwości jądrowych Iranu - powiedział Obama, dodając, że on sam "preferuje kanały dyplomatyczne".
- Zawsze mówiłem, że Stany Zjednoczone zachowują prawo, a jako naczelny dowódca rezerwuję sobie prawo podejmowania decyzji niezbędnych dla ochrony USA - powiedział w Moskwie Obama.















