Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Odpowiedzialność pracownika za powierzone mienie a ochrona autocasco

www.sxc.hu
Czy pracownika, który łamie prawo i nie zachowuje ostrożnoœci, doprowadzajšc do uszkodzenia służbowego auta, można pocišgnšć do odpowiedzialnoœci – analizuje prawnik Michał Jackowiak.

Jak ocenić sytuację statystycznego pracodawcy, którego pracownik np. niechcšcy przytarł lakier na masce lub po powrocie do zaparkowanego auta stwierdził, że jest uszkodzone, albo sam uszkodził pojazd w kolizji drogowej, do której doszło w wyniku przekroczenia dopuszczalnej prędkoœci? Każda z tych sytuacji wymaga odmiennego podejœcia i rozwišzania.

Stary żart głosi, że najlepsze auto to samochód służbowy. Dlaczego? Bo niestraszny mu żaden krawężnik. Jednak istota tego żartu wišże się z problemem wielu przedsiębiorców w zakresie zabezpieczenia własnych interesów poprzez należyte zagwarantowanie ochrony mienia, które ma służyć wykonywaniu prowadzonej działalnoœci gospodarczej. Zwłaszcza w odniesieniu do tak wyjštkowego narzędzia pracy, jakim jest samochód służbowy.

Samochód służbowy gorzej zadbany niż prywatny

Niestety, wcišż dostrzegalne jest zjawisko traktowania samochodu służbowego ze zdecydowanie mniejszš dbałoœciš niż pojazdu stanowišcego prywatnš własnoœć. Często spowodowane jest to poczuciem bezpieczeństwa pracownika, który wie, że samochód został ubezpieczony w ramach dobrowolnej umowy autocasco.

Powierzenie pracownikowi pojazdu służbowego niesie ze sobš oprócz niewštpliwych korzyœci, jakie z tego tytułu dla niego wynikajš, również odpowiedzialnoœć za ewentualne szkody powstałe w czasie jego użytkowania. Pamiętać o tym powinni i pracownicy, i pracodawcy.

Podstawę odpowiedzialnoœci za powierzone mienie, np. pojazd służbowy, reguluje szczegółowo kodeks pracy. W pierwszej kolejnoœci należy wskazać, że żadne postanowienia dobrowolnego autocasco nie zwalniajš pracownika z ewentualnej odpowiedzialnoœci za uszkodzenie pojazdu należšcego do pracodawcy.

Zgodnie z art. 124 § 1 i 2 k.p. pracownik odpowiada w pełnej wysokoœci za szkodę w rzeczy powierzonej mu z obowišzkiem zwrotu albo do wyliczenia się. Oznacza to, że w razie przekazania pojazdu pracownikowi (co jest udokumentowane np. w formie protokołu) bierze on na siebie obowišzek sprawowania odpowiedniej pieczy nad nim. Skutkiem przywołanego przepisu jest również pocišgnięcie pracownika do odpowiedzialnoœci przez pracodawcę w razie uszkodzenia bšdŸ straty pojazdu służbowego, chyba że wykaże, iż uszkodzenie lub strata nie zostały przez niego zawinione.

Ubezpieczenie floty a rażšce niedbalstwo sprawcy

Analizujšc sytuację polskich przedsiębiorców majšcych floty pojazdów, należy zauważyć, że w większoœci przypadków ubezpieczajš je oni w zakresie ubezpieczenia autocasco. Wynika to po częœci z faktu, że posiadanie floty pojazdów stanowi dobry punkt wyjœcia do negocjacji z ubezpieczycielem pewnych warunków umowy, w szczególnoœci wysokoœci składki ubezpieczeniowej. Zapewnia też pewne poczucie bezpieczeństwa w wymiarze finansowym na wypadek utraty czy też uszkodzenia pojazdu. Zasadne jest zatem pytanie, czy zawarcie takiej umowy ubezpieczenia zapewnia wspomniane poczucie bezpieczeństwa w każdej sytuacji. Otóż umowy ubezpieczenia autocasco, podobnie jak inne tego typu, zawierajš bardziej lub mniej liczne wyłšczenia odpowiedzialnoœci ubezpieczyciela. Jednš z powszechnie stosowanych przez ubezpieczycieli przesłanek wyłšczajšcych ich odpowiedzialnoœć jest stwierdzenie, że szkoda spowodowana jest rażšcym niedbalstwem sprawcy. Przyjmuje się, że osoba, która popełnia czyn w ramach rażšcego niedbalstwa, narusza pewne normy prawne lub społeczne, bezpodstawnie liczšc na to, że do szkody nie dojdzie, lub nie zdaje sobie sprawy, iż jej zachowanie narusza te normy, mimo że powinna mieć tego œwiadomoœć.

W wyroku z 11 maja 2005 r. (sygn. III CK 522/2004) Sšd Najwyższy wskazał, iż o rażšcym niedbalstwie można mówić w wypadku nieprzewidywania szkody jako skutku działania lub zaniechania ubezpieczajšcego, o ile doszło do przekroczenia podstawowych zasad starannoœci, a ocena, czy zasady takie przekroczono, powinna być dokonywana zawsze w okolicznoœciach konkretnego wypadku (LexPolonica nr 378466). Poglšd ten w pełni znajduje zastosowanie w aktualnym orzecznictwie sšdów powszechnych, np. w wyroku Sšdu Apelacyjnego w Poznaniu z 11 lipca 2013 r. (sygn. I A Ca 497/13).

Każda szkoda jest inna

Jak zatem ocenić różne sytuacje statystycznego pracodawcy, którego pracownik przypadkowo przytarł lakier na masce lub po powrocie do zaparkowanego auta stwierdził, że jest uszkodzone, albo sam uszkodził pojazd wskutek kolizji drogowej poprzez przekroczenie dopuszczalnej prędkoœci? Z czym musi się liczyć pracodawca, którego pracownik odpalił butlę z gazem we wnętrzu auta, zasnšł na kilka godzin, po czym doprowadził do jej eksplozji? Każda z tych sytuacji wymaga odmiennego podejœcia i w konsekwencji rozwišzania.

Pracownik, który nie stosujšc się do przepisów prawa i nie zachowujšc ostrożnoœci, doprowadza do uszkodzenia służbowego auta, musi się liczyć z tym, że pracodawca może obcišżyć go kosztami naprawy. Kwalifikacja jego zachowania będzie miała istotne znaczenie, bowiem jeœli szkoda została wyrzšdzona przez pracownika nieumyœlnie, pracodawca będzie mógł żšdać od niego naprawienia szkody tylko do wysokoœci trzykrotnoœci wynagrodzenia przysługujšcego mu w chwili feralnego zdarzenia. Za taki stan rzeczy odpowiada wprost regulacja zawarta w art. 119 k.p. Nieumyœlnoœć w działaniu pracownika skutkujšcego szkodš powoduje, że nie można wykluczyć, iż pracodawca zlikwiduje szkodę w ramach autocasco, o ile jednak w działaniu pracownika nie będzie znamion rażšcego niedbalstwa, które standardowo wyłšczajš odpowiedzialnoœć ubezpieczycieli.

Inna będzie sytuacja pracownika, który nie ponosi odpowiedzialnoœci za powstałe uszkodzenie samochodu, jak w przypadku zaparkowanego pojazdu. Wówczas, mimo że pracownik wcišż formalnie ponosi odpowiedzialnoœć za powierzone mu przez pracodawcę mienie, nie ma jego winy w tym, że pojazd służbowy został przez kogoœ innego uszkodzony. Wniosek taki znajduje swoje Ÿródło w treœci art. 124 § 3 k.p., wskazujšcego, że gdy szkoda powstała z przyczyn niezależnych od pracownika, może on się uwolnić od odpowiedzialnoœci za niš. Niezbędne jest jednak, by wykazał brak swojej winy. W takim przypadku poszkodowanemu pracodawcy w sukurs może przyjœć polisa autocasco.

Jeżeli jednak pracownik wyrzšdza szkodę w sposób umyœlny, co się rzadziej zdarza, lub w ramach rażšcego niedbalstwa, bo za takie należy uznać nadmierne przekraczanie prędkoœci, pozostawienie dokumentów w skradzionym aucie (wyrok Sšdu Najwyższego z 30 stycznia 2013 r., sygn. V CSK 75/12) czy odpalanie butli z gazem we wnętrzu samochodu i pozostawianie jej bez nadzoru (wyrok Sšdu Rejonowego w Turku z 26 listopada 2014 r., sygn. I C 315/140), należy być przygotowanym na odmowę wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela. W takiej sytuacji pracodawca może dochodzić naprawienia szkody wyłšcznie od pracownika, co ważne, w pełnej wysokoœci, a więc również utraconych korzyœci.

Autor jest radcš prawnym z firmy Dittmajer i Wspólnicy

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL