Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Remont i budowa na obszarze wpisanym do rejestru zabytków

Ul. Morszyńska na warszawskiej Sadybie
Fotorzepa, Robert Gardziński
Budowanie na obszarach wpisanych do rejestru to prawdziwe utrapienie. Wkrótce formalnoœci będzie jeszcze więcej. Stracš na tym zabytki.

Osiedle Sadyba w Warszawie, Nowa Huta w Krakowie czy Konstancin-Jeziorna i Żyrardów to tereny wpisane do rejestru zabytków jako układ urbanistyczny. Oznacza to, że reżimowi konserwatorskiemu sš poddane na nich również współczesne budynki. Bez zgody konserwatora nie da się tam nic wyremontować ani wybudować. Dla mieszkańców bywa to prawdziwym przekleństwem.

A po wejœciu w życie noweli prawa budowlanego będzie jeszcze gorzej. Konserwator będzie wydawał zgodę nawet na poprowadzenie kabli telefonicznych w domu.

Zmiana zdania

O trudnoœciach przekonał się m.in. właœciciel działki w warszawskiej dzielnicy Włochy, który chciał postawić dom jednorodzinny. Bez przeszkód dostał warunki zabudowy uzgodnione z konserwatorem zabytków. Kiedy wystšpił o pozwolenie na budowę, ten sam konserwator zgody nie wyraził.

980 układów urbanistycznych jest obecnie wpisanych do rejestru zabytków

Nie dziwi to Bogdana Dšbrowskiego, radcy prawnego z Urzędu Miasta w Poznaniu. – To się zdarza wcale nierzadko, choć tak nie powinno być – mówi. – Zgoda konserwatora ma charakter czysto uznaniowy, inaczej więc niż przy warunkach zabudowy czy pozwolenia na budowę. W tych dwóch wypadkach decyzje majš charakter zwišzany. Oznacza to, że jeżeli inwestycja spełnia warunki z przepisów, to urzędnik musi wydać zgodę.

Podobny problem jest z zaleceniami konserwatorskimi.

– O ich wydanie może wystšpić inwestor, który przed podjęciem decyzji chce wiedzieć, co wolno na danej nieruchomoœci, a czego nie – mówi adwokat Rafał Dębowski. – Mój klient uzyskał zalecenia. Na ich podstawie został przygotowany projekt budowy. I konserwator zmienił zdanie. Odwołaliœmy się do sšdu, a ten przyznał rację mojemu klientowi. Remont mógł przeprowadzić zgodne z zaleceniami, ale czasu i pieniędzy nikt mu nie zwróci – opowiada.

Ogarnšć tysišce spraw

Konserwatorzy broniš się nadmiarem spraw. Rocznie wpływa do nich tysišce wniosków.

– To bardzo dużo. Często nie sš to proste sprawy – tłumaczy Antoni Oleksicki zastępca mazowieckiego wojewódzkiego konserwatora zabytków. – Najtrudniej jest w wypadku decyzji o warunkach zabudowy. Prezydent miasta (wójt, burmistrz) występuje do konserwatora zabytków, a ten ma 14 dni na zaakceptowanie danej inwestycji lub nie. Jeœli tego terminu nie dotrzyma, uznaje się, że wyraził milczšcš zgodę. Dwa tygodnie to bardzo mało – podkreœla.

640 fragmentów miast uznano za zabytek, najczęœciej w dużych aglomeracjach

Dodaje, że dużo zależy od jakoœci dostarczonych dokumentów. Bywa, że sš mało precyzyjne i konserwator wydaje na ich podstawie zgodę, a kiedy trafia do niego projekt budowlany i się z nim zapozna wnikliwie, zmienia zdanie. Nie ma tu znaczenia, że obiekt jest nowy. Jeœli układ urbanistyczny jest wpisany do rejestru, to ochronie podlega układ przestrzenny.

Więcej formalnoœci

Formalnoœci jednak przybędzie. – Nowela prawa budowlanego przewiduje, że wszelkie roboty budowlane w obiektach i na obszarach wpisanych do rejestru zabytków będš wymagały pozwolenia na budowę i zgody konserwatora. Dotyczy to także tych robót, które obecnie nie wymagajš żadnych formalnoœci, jak postawienie pergoli czy ogrodzenia niższego niż 2,20 m, baraku na czas budowy czy rozprowadzenie instalacji telefonicznej w budynku – tłumaczy Mariola Berdysz, dyrektor fundacji Wszechnica Budowlana.

– Będzie jeszcze więcej niepotrzebnej biurokracji. Konserwatorzy zamiast ochronš zabytków, będš się zajmować drobnymi robotami. Napsuje to krwi i konserwatorom, i mieszkańcom – uważa mec. Dšbrowski.

W przyszłym tygodniu Sejm kończy pracę nad nowelš.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL