Tajne dane o urzędnikach przechodzących do biznesu

aktualizacja: 18.11.2014, 09:07
Foto: www.sxc.hu

Kancelaria Premiera nie chce ujawnić, komu spośród pełniących funkcje publiczne komisja działająca przy premierze zezwala na zatrudnienie u przedsiębiorców, wobec których wydawali decyzje.

Nie ma przeszkód, by osoba pełniąca funkcje publiczne już po roku od odejścia ze stanowiska mogła pracować w firmach, wobec których podejmowała decyzje.

Roczne ograniczenie dotyczy tylko najwyższych stanowisk, m.in. ministrów, kierowników i dyrektorów generalnych urzędów czy wójtów. Ale i to ograniczenie można obejść. Niemal wszystkie wnioski o skrócenie tego i tak krótkiego okresu komisja powołana przez premiera rozpatruje pozytywnie. W tym roku aż siedmiokrotnie godziła się na pracę u dawnego petenta. Nie wydała żadnej decyzji negatywnej.

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów nie chce ujawnić, kogo te decyzje dotyczyły. Nie jest też jasne, jakimi przesłankami kieruje się komisja. Prawo tego nie określa, a kancelaria nie zamierza ich podać.

– To mechanizm korupcjogenny. Dodatkowo fakt, że Kancelaria Premiera nie podaje pełnej informacji, komu ten okres skrócono, to sygnał, że może mieć coś do ukrycia. Skoro opinia publiczna nie ma dostępu do takich informacji, to znaczy, że nie ma nad tym w zasadzie żadnej kontroli – uważa Grzegorz Makowski, dyrektor programu „Odpowiedzialne państwo" w Fundacji Batorego.

–Takie skrócenie powinno być wyjątkowe, a wszelkie decyzje podejmowane przez komisje – jawne. Ze szczątkowych informacji udostępnionych przez kancelarię wynika, że zgoda jest wydawana niemal każdorazowo. To groźne – ocenia Krzysztof Izdebski ze Stowarzyszenia Watchdog Polska.

Kancelaria Premiera zasłania się ochroną danych, chociaż – jak uważa generalny inspektor ochrony danych osobowych – informacje te nie podlegają takiej ochronie.

– Wprawdzie prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu m.in. ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy, ale ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne lub mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji – tłumaczy Małgorzata Kałużyńska-Jasak z Biura GIODO.

– Kancelaria Prezesa Rady Ministrów powinna ujawniać, kto został zwolniony z konieczności odczekania roku od pełnienia funkcji publicznej. Nie czyniąc tego, bez wątpienia narusza prawo – twierdzi Krzysztof Izdebski. I zapowiada, że Watchdog też wystąpi o udostępnienie danych osób, wobec których zapadły takie decyzje. Jeśli kancelaria odmówi, stowarzyszenie skieruje sprawę do sądu administracyjnego.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki k.wojcik@rp.pl

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE