PO chce czekać na śledczych z wyjaśnieniem afery taśmowej

aktualizacja: 16.10.2014, 20:09
Marszałek Sejmu Radosław Sikorski
Marszałek Sejmu Radosław Sikorski
Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek

Wniosek o ukaranie bohaterów afery taśmowej utknął w sejmowej Komisji Etyki. PiS prosi o pomoc Sikorskiego.

Prokuratorskie śledztwo w sprawie afery taśmowej, czyli podsłuchanych rozmów czołowych polityków PO, stało się dla posłów koalicji pretekstem do zablokowania w Komisji Etyki wniosku o ukaranie bohaterów nagrań. Opozycja mówi o zamiataniu sprawy pod dywan.
Śledztwo prokuratury bowiem już wcześniej uniemożliwiło powstanie w MSW raportu wyjaśniającego aferę. Choć Donald Tusk przed swoim odejściem z funkcji premiera zapowiadał taki dokument, rzeczniczka MSW Małgorzata Woźniak przekonywała ostatnio, że działania śledczych wykluczają możliwość jego sporządzenia przez resort.
Podobnie stało się teraz w Komisji Etyki. Tuż po publikacji nagrań pod koniec czerwca PiS złożył wniosek o ukaranie bohaterów afery. Posłowie mieliby zbadać czy wypowiedzi posłów: Pawła Grasia, Włodzimierza Karpińskiego, Sławomira Nowaka, Jana Vincenta Rostowskiego i Radosława Sikorskiego były etyczne. PiS w uzasadnieniu użył argumentu stosowanego również przez polityków PO, wskazując bulwersujący język podsłuchanych polityków. „W rozmowach omawiali stosowane przez siebie mechanizmy i sposoby nadużywania powierzonej im władzy publicznej, marnotrawienia środków publicznych w interesie prywatnym i partyjnym" – napisano.
Ale na ostatnim posiedzeniu komisja zdecydowała, że do czerwca przyszłego roku nie zajmie się tym tematem.
Jak do tego doszło? Taki wniosek złożył przedstawiciel SLD. Na posiedzeniu komisji tłumaczył, że będzie to złoty środek między wnioskiem PiS o pilne rozpatrzenie a postawą koalicji, która namawiała, by wstrzymać się z oceną etyczną do zakończenia prac prokuratury. – Wnoszę o to, abyśmy pozwolili kontynuować prace wymiarowi sprawiedliwości, ale jednocześnie zobowiązali się, że zajmiemy się rozpatrzeniem tej sprawy najpóźniej do czerwca 2015 r., czyli przed wakacjami przyszłego roku – uzasadniał poseł Tomasz Garbowski.
Zdaniem PiS tego typu logika jest absurdalna. – Nasza komisja bada sprawy pod kątem etycznym, a nie prawnym – tłumaczy wiceszefowa komisji Elżbieta Witek z PiS. Zwraca uwagę, że opozycja musiała stoczyć walkę, by sprawa w ogóle trafiła pod obrady. Pierwsze posiedzenie zostało wyznaczone dopiero we wrześniu. Pisma na ten temat pozostawały bez odpowiedzi.
Jak dowiedziała się „Rz", teraz PiS poprosił o interwencję marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego. – Jest jednym z bohaterów taśm, ale jako marszałek odpowiada za powagę całego Sejmu. To będzie dla niego test w nowej roli – przekonuje Krystyna Pawłowicz z PiS.
O sprawę pytaliśmy przewodniczącą komisji Izabelę Mrzygłocką z PO. Odesłała nas do uzasadnienia wniosku o odłożenie tej sprawy, w którym napisano, że komisja powinna zająć się sprawą dopiero po zakończeniu prokuratorskiego śledztwa. W uzasadnieniu jednak nie napisano, jaki jest związek pomiędzy postępowaniem śledczych a etyczną oceną języka bohaterów afery.
Obecnie w komisji zasiada po jednym przedstawicielu PO, PiS, PSL i SLD. Twój Ruch sam zrezygnował, natomiast kandydat Sprawiedliwej Polski Jacek Żalek został na wniosek Platformy zablokowany przez Prezydium Sejmu. Jego pojawienie przełamałoby pat na niekorzyść rządzących. Choć przy obecnym układzie sił w komisji kara jest mało prawdopodobna, to przesłuchania przed komisją mogłyby być medialnym spektaklem. Posłanka Witek przypominała, że w poprzedniej kadencji, gdy PiS wyszedł z sali podczas obrad, a potem dostarczył usprawiedliwienia pozwalające zachować poselską dietę, opozycja zachowała się legalistycznie.
– Wówczas na mój wniosek stawił się przed komisją niemal cały Klub PiS, łącznie z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim, mimo że nie doszło do żadnych czynności, które można by podciągnąć pod złamanie obowiązującego prawa. Mimo to składano wnioski do prokuratury, a cała sprawa była niezwykle mocno nagłaśniana przez środki przekazu – mówiła na posiedzeniu Witek.

POLECAMY

KOMENTARZE