Mleko: możemy zapłacić ponad 900 mln zł kary

aktualizacja: 28.08.2014, 04:00
Do zwiększania produkcji mleka zachęciła rolników dobra koniunktura i ...
Do zwiększania produkcji mleka zachęciła rolników dobra koniunktura i wysokie ceny
Foto: Flickr

Ponad 900 mln zł mogą zapłacić polscy rolnicy, jeżeli nie ograniczą sprzedaży mleka.

Byłaby to najwyższa kara za przekroczenie kwoty mlecznej od wejścia Polski do UE w 2004 r. – Jeżeli tempo, w jakim rośnie skup mleka, utrzyma się w kolejnych miesiącach, Polska może przekroczyć przyznaną jej kwotę mleczną o 8 proc. To oznaczałoby, że nasi rolnicy zapłacą ponad 900 mln zł kary – mówi „Rz" Paweł Poleski, zastępca dyrektora Biura Kwotowania Mleka Agencji Rynku Rolnego (ARR).

Hossa  zawiniła

Od 1 kwietnia do 31 lipca 2014 r. – czyli w pierwszych czterech miesiącach tzw. roku kwotowego 2014/2015 –  do punktów skupu trafiło 3,68 mld kg mleka – na potrzeby kwotowania nie stosuje się litrów. Oznacza to, że limit krajowy przyznany Polsce przez  Komisję Europejską został wykorzystany w 37 proc.  Swoje indywidualne limity przekroczyło w tym czasie 1,2 tys. rolników na 140 tys. posiadających kwoty.
Do zwiększania produkcji mleka zachęciła rolników dobra koniunktura i wysokie ceny. Rekord padł w grudniu 2013 r. Średnio litr mleka w skupie kosztował wtedy ok. 1,54 zł. Dla porównania – przeciętna cena w 2012 r. nie przekraczała 1,2 zł za litr.
W tym roku ceny spadają, ale nadal są atrakcyjne. Od stycznia do lipca były średnio o ponad 14 proc. wyższe niż przed rokiem – podaje GUS.
Marek Skrzypczyk, ekonomista Banku BGŻ, zwraca uwagę, że dodatkową zachętą do zwiększania produkcji może być bliskie zniesienie kwot mlecznych. Trwający rok rozliczeniowy jest ostatnim, kiedy w UE obowiązują limity.
Wejście na wolny rynek może być dla naszych rolników bolesne. Jeżeli spełni się czarny scenariusz, to kara za każdy kilogram mleka ponad limit wyniesie  – przy obecnym  kursie euro – ok. 1,17 zł. Średnia cena skupu mleka w lipcu br. przekraczała nieco 1,33 zł.
– Taki poziom opłat oznaczać będzie bankructwo wielu gospodarstw – ostrzega Waldemar Broś, prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich (KZSM). – Uderzy zwłaszcza w specjalistyczne fermy mleczarskie, często obciążone kredytami inwestycyjnymi.

Tłuszcz do korekty

Problem jest tym większy, że rolnicy przekroczyli kwoty także w zakończonym już roku 2013/2014. ARR poda za tydzień ostateczną wysokość kar.  Według szacunków łącznie będzie to  195 mln zł (ok. 30 gr na kg).
Według KZSM ratunkiem byłoby zniesienie tzw.  redukcji współczynnika tłuszczowego. Mechanizm ten skutkuje cięciem indywidualnego limitu, jeżeli zawartość tłuszczu w mleku przekracza określony poziom. Dotychczasowe próby zmiany sposobu przeliczania kwot skończyły się fiaskiem. Przeciw była m.in. Francja.
Dariusz Sapiński, prezes Mlekovity i przewodniczący Rady Ekspertów Mleczarstwa (REM),  proponuje, aby pewne już kary za rok  kwotowy 2013/2014 zostały zaliczone na poczet rekompensat za rosyjskie embargo na przetwory  z mleka, które weszło w życie 7 sierpnia tego roku.
W liście do  REM minister rolnictwa Marek Sawicki zapewnia, że nie ustaje w działaniach, które pozwolą na miękkie lądowanie po likwidacji kwot mlecznych. Kluczowa jest – według niego – korekta współczynnika tłuszczowego.
ARR już od miesiąca ostrzega rolników, o tym, że mogą sporo zapłacić za produkcję ponad przysługujący limit. Groźba tak dużego przekroczenia limitu krajowego pojawiła się po podsumowaniu pierwszych trzech miesięcy roku kwotowego 2014/2015, czyli od kwietnia do czerwca tego roku. – Staramy dotrzeć się z tą informacją do wszystkich zainteresowanych min. za pośrednictwem podmiotów skupujących mleko w Polsce oraz komunikatów prasowych – informuje Paweł Poleski.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE