Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Podatki

Urzędy skarbowe, szukajšc dochodów, interpretujš przepisy podatkowe na niekorzyść podatnika

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski KS Krzysztof Skłodowski
Urzędnicy interpretujš przepisy podatkowe tak, jak im wygodnie. Dziœ ważne sš tylko potrzeby budżetu.
Kłopoty państwowej kasy powodujš, że fiskus, intensywnie szukajšc dochodów, ignoruje prawa podatników. Np. sš coraz mniejsze szanse, by skorzystać z ulg przy kupnie lub sprzedaży nieruchomoœci, zwłaszcza gdy sš to działki rolne. Sprzyjajš temu nieprecyzyjne przepisy. – W większoœci przypadków urzędnicy interpretujš przepisy na niekorzyœć podatników – mówi Grzegorz Grochowina z firmy doradczej KPMG. Osoby sprzedajšce ziemię lub mieszkanie muszš z reguły poczekać pięć lat od ich nabycia, by uniknšć podatku. Przepisy przewidujš jednak wiele ulg dla tych, którzy chcš zbyć nieruchomoœć wczeœniej. Tyle że wtedy często słyszš od fiskusa, że choć przepis mówi o uldze, to oni do niej nie majš prawa. Przekonała się o tym kobieta, która odziedziczyła gospodarstwo rolne, a po dwóch latach je sprzedała. Była pewna, że przysługuje jej zwolnienie z podatku przewidziane dla handlu ziemiš rolnš. By to potwierdzić, zwróciła się do Izby Skarbowej w Bydgoszczy z wnioskiem o interpretację. Fiskus uznał, że nie ma prawa do ulgi, bo nie zna zamiarów nabywcy gruntu. Nie wiadomo, czy nowy właœciciel nadal będzie uprawiał ziemię. A skoro kobieta tego nie wie, to od uzyskanej kwoty musi zapłacić 19 proc. podatku dochodowego.
Inna podatniczka sprzedała mieszkanie, a za uzyskane pienišdze planowała kupić nieodrolnionš jeszcze działkę, by postawić na niej dom. Chciała skorzystać z ulgi mieszkaniowej. Ustawa o PIT zakłada, że osoba sprzedajšca nieruchomoœć uniknie podatku, jeœli przeznaczy dochód na cele mieszkaniowe. Tym razem fiskus stwierdził jednak, że wnioskodawczyni nie przysługuje ulga, bo kupuje ziemię rolnš. Zapłaci podatek, nawet jeœli postawi dom. Według urzędników, by skorzystać z ulgi, musiałaby nabyć działkę budowlanš. Eksperci sš zgodni, że osobom fizycznym bardzo trudno skorzystać z przewidzianych w ustawie preferencji. Prof. Robert Gwiazdowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha, uważa, że sytuację poprawiłyby zmiana nastawienia organów podatkowych i doprecyzowanie ustaw. – Obecnie interpretacja przepisów zależy od potrzeby chwili. Trudno mówić w tej sytuacji, że żyjemy w państwie prawa – mówi. Anna Misiak, doradca podatkowy w MDDP, zwraca uwagę, że ustawy podatkowe na ogół posługujš się hasłami. Twierdzi, że często nie wiadomo, jak podatnik ma udowodnić swoje prawo do zwolnień. Kwestia niekorzystnej dla podatników interpretacji prawa dotyczy wszystkich typów danin.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL