Igrzyska bez polityków?
Premier Tusk nie jedzie do Pekinu. Polski rząd chce przekonać partnerów z Unii Europejskiej do zajęcia podobnego stanowiska
- Piotr Gabryel: Czy na pewno wszyscy jesteśmy Tybetańczykami?
- Co zrobią sportowcy?
- Mocarstwa nie chcą bojkotować igrzysk
- Chiny mogą mieć duży wkład w rozwój naszej gospodarki
- Azja to już nie tylko tania siła robocza
- J. Kaczyński: słuszna decyzja premiera o nieuczestniczeniu w ceremonii otwarcia igrzysk
- Merkel nie weźmie udziału w ceremonii otwarcia igrzysk w Pekinie
- Prezydent Niemiec też nie pojedzie na igrzyska do Pekinu
- Sarkozy stawia warunki swej obecności na otwarciu igrzysk?
Polacy nie chcą, by nasi politycy brali udział w ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w Pekinie – wynika z najnowszego sondażu „Rz”. Ich obecności nie zaakceptowałoby 59 proc. ankietowanych, przeciwnego zdania jest 30 proc.
Do tych nastrojów dopasował się premier Donald Tusk, który w wypowiedzi dla „Dziennika” zadeklarował, że na igrzyska do Pekinu się nie wybiera. – Nie mam takiej wizyty w swoim harmonogramie – mówił wczoraj po spotkaniu z prezydentem Lechem Kaczyńskim.
Słowa premiera spotkały się z natychmiastową reakcją chińskiego MSZ, które wezwało na rozmowę polskiego ambasadora. Oficjalnie chodziło o planowaną wizytę Dalajlamy w Polsce.
Decyzję Tuska chwali Lech Wałęsa. – Nie wyobrażam sobie, żeby pojawił się na ceremonii otwarcia, kiedy Chiny w Tybecie jawnie łamią prawa człowieka – mówi nam były prezydent.
Jak dowiedziała się „Rz”, Polska chce poruszyć kwestię Tybetu podczas dzisiejszego spotkania ministrów spraw zagranicznych UE, które rozpoczyna się w Słowenii. – Spróbujemy przekonać naszych partnerów, żebyśmy w tej sprawie mówili jednym głosem – mówi „Rz” jeden z urzędników MSZ. Lech Wałęsa jest sceptyczny. – Przywódcy europejscy mają zbyt wiele interesów w Chinach, żeby podjęli zdecydowane działania – przewiduje. Spośród światowych przywódców jedynie prezydent Francji Nicolas Sarkozy rozważa bojkot ceremonii otwarcia igrzysk w Pekinie. Na pewno wezmą w niej udział prezydent George W. Bush i kanclerz Angela Merkel.
Czy odważna postawa Polski zaszkodzi naszym stosunkom z Chinami? – Tak, może się odbić negatywnie na nastawieniu chińskich biurokratów do polskich biznesmenów – uważa Marek Goliszewski z Business Centre Club.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook
co to jest?
