Promocja turystyczna

Trzeba stworzyć modę na turystykę wiejską

materiały prasowe
Kieleckie targi Agrotravel pokazują, że mamy już całkiem bogatą i zróżnicowaną ofertę agroturystyczną. Teraz czas na jej promocję - w kraju i za granicą
Prawie 150 wystawców wzięło udział w szóstych Międzynarodowych Targach Turystyki Wiejskiej i Agroturystyki Agrotravel w Kielcach. Głównie z Polski, choć pojawiło się kilka stoisk ze Słowacji, z Litwy i Ukrainy. Byli też goście z Łotwy, Malty, Mołdawii, Gruzji, Niemiec i Włoch. Ukraiński Obwód Winnicki i Wielkopolska były partnerami tegorocznych targów.

Szwedzi i Amerykanie na polskiej wsi

- Jeszcze do niedawna turystyka wiejska była niedoceniana, teraz zaś mamy w zasadzie gotowy produkt, który możemy promować zarówno w kraju, jak i za granicą – mówiła podczas konferencji prasowej oodsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Katarzyna Sobierajska. Jaki to produkt? – Osiem tysięcy gospodarstw i 80 tysięcy miejsc noclegowych, jakie oferuje turystyka wiejska – podliczał podsekretarz stanu w resorcie rolnictwa Tadeusz Nalewajk.  Jego atutami są kultywowanie w gospodarstwach tradycje i obrzędy i świadczenie przez nie coraz więcej usług. Bardzo istotnym czynnikiem jest cena wypoczynku w takich miejscach, zdecydowanie niższa niż w krajach zachodnich, gdzie agroturystyka jest bardzo modna. Powinniśmy więc taką modę zaszczepić i na naszym gruncie, zachęcić Polaków, aby urlop spędzali w kraju, na łonie natury. A także skłonić do tego cudzoziemców.
- Naszą ofertą turystyki wiejskiej  zaczynają interesować się już Szwedzi, Włosi, Amerykanie – zauważa prezes POT Rafał Szmytke. Zdaniem Klausa Ehrlicha, sekretarza generalnego Europejskiej Federacji Turystyki Wiejskiej (Eurogites) Polska zbyt dużo pieniędzy unijnych wpompowała w turystykę wiejską bez wcześniejszego rozeznania, czego tak naprawdę może chcieć jej potencjalny klient. Przeczy temu jednak sama oferta zgromadzona na tegorocznych targach Agrotravel, podczas których można było odnieść wrażenie, że szyta jest na miarę potrzeb bardzo wymagającego odbiorcy, w każdym wieku. Poza tym przygotowywana jest z niezwykłą pieczołowitością i inwencją.

Zioła z procentami i bez

- Nasze stoisko tworzyliśmy we współpracy z lokalnymi grupami działania, a tych w regionie jest 31 – mówi Renata Gembiak-Binkiewicz z Wielkopolski. – Proponujemy największe, stałe plenerowe widowisko w Polsce pt. „Śpiący Rycerze Królowej Jadwigi" realizowane w Murowanej Goślinie,  w którym fakty z życia Andegawenki przeplatają się z literacką fikcją – opowiada Gembiak-Binkiewicz. – Połączyliśmy je z ofertą wybranych gospodarstw agroturystycznych tak, aby mogli w nich przenocować widzowie spektaklu. Na razie ulotka jest tylko po polsku. Ale myślimy o tym, żeby wybrać się w przyszłym roku na Grüne Woche, targi żywności, rolnictwa i ogrodnictwa w Berlinie. Wtedy ulotki przetłumaczymy na angielski i niemiecki. Reprezentująca Małopolskę Bożena Srebro, dyrektor Sądeckiej Organizacji Turystycznej za swoje produkty co roku zbiera nagrody. – Mój pierwszy projekt, Wieś Pachnącą Ziołami, uhonorowano na targach w Poznaniu i na Agrotravel – mówi, chwaląc się, że gospodynie biorące w nim udział robiły studia podyplomowe, co pozwoliło im zdobyć fachową wiedzę z zakresu ziół i zielarstwa. Jest to katalog 20 skategoryzowanych gospodarstw agroturystycznych z ofertą zielarską w postaci potraw i napojów, również z procentami, z dodatkiem ziół. Opatrzone nierzadko dowcipnymi czy tradycyjnymi nazwami, jak Zupa Bieda z pokrzywy, kwaśnica Rzepka czy Zupa Czarownicy stanowią specjalność wybranych gospodarzy. Srebro zauważa, że wspomniane nagrody przełożyły się na wyraźny wzrost zainteresowania wypoczynkiem w skatalogowanych gospodarstwach. W tym roku promuje Małopolską Wieś dla Dzieci. - Ideą tego pomysłu jest pokazanie dzieciom, że mleko nie jest z Tesco, ale od krowy, a jajka od kury, nie z Biedronki – mówi, wręczając mi katalog 16 skategoryzowanych obiektów agroturystycznych pełen ofert dla najmłodszych i ich rodzin, a w nim między innymi karmienie zwierząt, wypiekanie chleba, wyprawy przyrodnicze. Maciej Goławski z Fundacji Turystycznej Lubelszczyzna mówi: - Naszym zadaniem jest rozwój turystyki w regionie, zwłaszcza aktywnej, opartej na dziedzictwie kulturowym, bo wtedy wyciągniemy turystów z miast. Chociażby do Krainy Rowerowej przy Bursztynowym Szlaku Greenways, dla którego przygotowany został specjalny paszport. Prawie 500 km oznakowanych tras rowerowych, 31 wyznaczonych miejsc wypoczynku ze stołami, ławami i grillem, 12 punktami serwisowania, 7 izbami produktów lokalnych, gdzie oprócz zabytków umieszczono gospodarstwa agroturystyczne – to kolejny przykład ciekawie przygotowanego, pełnego produktu. Nota bene inicjatywa ta pozwala na poznanie odcinka dłuższego, bo międzynarodowego Bursztynowego Szlaku Greenways, wiodącego z Budapesztu po Hel, czyli łączy nas z Europą.

Słoneczka zapewniają jakość

Obecni na targach wystawcy nie tylko chwalili prężność lokalnej inicjatywy. – Wiele gospodarstw agroturystycznych działa w szarej strefie bojąc się ją opuścić ze względu na skarbówkę – przyznaje Goławski. – Z reguły wynika to z niedoinformowania gospodarzy, którzy nie wiedzą, że do 5 pokojów w gospodarstwie nie muszą zgłaszać do urzędu – dodaje. – Nie mamy dobrych doświadczeń z LGD, bo one w swych działaniach ograniczają się tylko do tego, co muszą w ramach unijnych programów – zauważa Aneta Stanowczyk, prezes Stowarzyszenia Agroturystycznego Pojezierza Łęczycko-Włodawskiego Polesia Czar. – Konieczna jest kategoryzacja obiektów agroturystycznych, bo tylko ona może być gwarancją odpowiedniego poziomu usług – podkreśla Wiesław Czerniec, prezes Polskiej Federacji Turystyki Wiejskiej Gospodarstwa Gościnne. Ta, powstała w 1996 r., organizacja o zasięgu ogólnopolskim zrzesza stowarzyszenia, do których należą właściciele obiektów turystyki wiejskiej, promuje i wspiera ich rozwój. Federacja opracowała dobrowolny system kategoryzacji Wiejskiej Bazy Noclegowej. W 2012 r. podzieliła gospodarstwa na dwa rodzaje: wypoczynek na wsi i wypoczynek u rolnika. Kategoryzuje je nadając słoneczka, jak gwiazdki hoteli. – Dobrze byłoby wyrobić w naszym turyście nawyk pytania o kategorie gospodarstw agroturystycznych, tak jak to już ma miejsce w przypadku hoteli – podkreśla Czerniec. – Tylko bowiem w gospodarstwach skategoryzowanych możemy zapewnić odpowiednią jakość usług.

Ciężka praca zamiast korporacji

- Oferta gospodarstw agroturystycznych jest teraz bardzo zróżnicowana – mówi Jarosław Panek, rzecznik Świętokrzyskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. – Są takie prowadzone przez nie najmłodszych rolników, dla których Internet nadal jest pewną nowinką techniczną, a zatem ich strony www są oparte na bardzo prostym szablonie. Działalność w LGD, zrzeszających zazwyczaj 12 - 18 gospodarstw stwarza im możliwość wymiany doświadczeń. Co ciekawe jeszcze niedawno rolnicy bronili się przed taką współpracą, obawiając się konkurencji – teraz już wiedzą, że wspólne działanie podnosi standard ich oferty, pozwala ją poprawiać i rozwijać – dodaje. Wskazuje też na inny trend. Coraz więcej młodych ludzi „postkorpo", czyli po kilku czy kilkunastoletniej pracy w korporacjach porzuca ten model życia i zakłada na wsi agroturystykę. – Początkowo motywem jest chęć wytchnienia, ucieczki od pędu wielkiego miasta, choć na miejscu orientują się, że przy takiej pracy specjalnie nie odpoczną, bo dla osiągnięcia sukcesu i tutaj trzeba ciężko pracować – mówi Jarosław Panek. – Postkorpo mają już jednak atut w postaci know-how, oni wiedzą, jak robić biznes, umieją go wypromować przy pomocy skutecznych, nowoczesnych narzędzi. Dowcipnie zredagowana, ale zarazem bardzo konkretna oferta, przygotowana pod wybranego klienta, nierzadko w również w obcych językach, obecność na FB i twitterze, sprawia, że takie gospodarstwa mają większą szansę na rynku. Nagrodzeni Najlepsi wystawcy odebrali nagrody na uroczystej gali pierwszego dnia targów. W konkursie za najciekawsze stoisko uhonorowano: Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego I nagrodą, Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego II nagrodą, a III nagroda przypadła Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Mazowieckiego. Zwycięzca, oprócz dyplomu i statuetki dostał 16 m kw. bezpłatnej powierzchni wystawienniczej na następne targi Agrotravel od organizatora targów Targi Kielce S.A. W konkursie na najciekawszy pakiet turystyki wiejskiej zwyciężyła Sądecka Organizacja Turystyczna, otrzymując nagrodę główną 5 tys. zł za pakiet „Małopolska wieś dla dzieci". Drugie miejsce i 4 tys. zł zdobyło Stowarzyszenie Lokalna Grupa Działania Stobrawski Zielony Szlak za pakiet „Przepłyń mnie a zagwiżdżesz z zachwytu". Trzecią nagrodę i 3 tys. zł dostał Janusz Nowak z Agroturystyki Karczma Kaliska za pakiet Karczma Kaliska. Nagrody ufundowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Targi Agrotravel w Kielcach odbywają się w tym roku między 11a 13 kwietnia.
Źródło: turystyka.rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL