Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Tusk mówi Lechem Kaczyńskim

Mariusz Cieœlik
Fotorzepa, Robert Gardzin?ski Robert Gardzin?ski
Ludzie rozumni, rozważni i rozsšdni nad wyraz często się mylš. Œwiat nie jest racjonalny, i to także w dziedzinach, które teoretycznie kierujš się rachunkiem zysków i strat. Takich jak ekonomia (np. niczym poza panikš nieuzasadnione wyprzedaże na giełdzie) czy polityka.
Widać to dobrze dziœ, gdy na naszych oczach dokonuje się moralny i funkcjonalny krach polityki europejskiej wobec Rosji. I to mimo że ponoć przyœwiecały jej rozsšdek i umiar. Obserwujemy zaœ, przynajmniej w Polsce, rehabilitację polityki Lecha Kaczyńskiego, którego swego czasu uważano za niebezpiecznego radykała, by nie powiedzieć szaleńca. Iloœć złoœliwoœci, a nawet obelg, jakie musiał z tego powodu znieœć, była doprawdy rekordowa. Tymczasem okazuje się, że to tragicznie zmarły prezydent był naprawdę rozumny. Choć klasyk powiedziałby pewnie, że rozumny szałem. Przyznaję, że sam uważałem wyprawę Lecha Kaczyńskiego do Tbilisi w czasie wojny rosyjsko-gruzińskiej za nieprzemyœlanš szarżę, przedsięwziętš wyłšcznie w odruchu serca. A w polityce to się nie może sprawdzić. Dziœ okazuje się jednak, że może. Po pierwsze, nie musimy się wstydzić naszej postawy. Ba, możemy być z niej dumni, a to już jest całkiem sporo. Poza tym prezydent Kaczyński najzwyczajniej w œwiecie miał rację, uznajšc, że zagrożenie rosyjskie wcišż istnieje i że tylko radykalne ruchy mogš je powstrzymać. Potrafił myœleć w kategoriach geopolityki, co dziœ doceniajš ludzie pozbawieni uprzedzeń, nawet jeœli byli od niego daleko, jak np. ?prof. Paweł Œpiewak. Co więcej, dziœ Lechem Kaczyńskim mówiš jego najzacieklejsi przeciwnicy z dawnych lat Donald Tusk i Radosław Sikorski. To oni próbujš odgrywać rolę œp. prezydenta w kontaktach z sojusznikami na Zachodzie. Zachęcajš do radykalnych działań, próbujš montować koalicje, wspierajš Ukraińców, starajš się być ich adwokatami. Czyli w sumie zachowujš się jak szaleńcy. Bo z tego nic nie będzie. Skrachowanej Europie jest wszystko jedno. Upadek jest tak głęboki, że czołowych polityków nie przeraża nawet widmo Monachium, przywoływane przez œwiatowe media, nierzadko porównujšce sytuację mniejszoœci rosyjskiej na Krymie do tego, co Hitler mówił o Niemcach sudeckich w 1938 r. Wszyscy widzimy już to, co w 2008 r. rozumiał Lech Kaczyński, że za Gdańsk też nie będš chcieli umierać.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL