Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Apostazja nie dla GIODO

Wiewiórowski: Tworzenie reguł rzšdzšcych występowaniem osób z Koœciołów i zwišzków wyznaniowych nie mieœci się w zakresie zadań organu ochrony danych osobowych.
Fotorzepa, Danuta Matloch
Nakaz umieszczenia w księdze parafialnej adnotacji o apostazji wychodzi poza treœć ustawy o ochronie danych – twierdzš Paweł Litwiński i Grzegorz Pacek
Apostazja to pochodzšce z greki słowo oznaczajšce porzucenie jakiejœ religii: jej skutkiem jest zerwanie więzi ze wspólnotš religijnš. Ten problem w odniesieniu do Koœcioła katolickiego stał się  ostatnio przedmiotem orzecznictwa sšdowego (wyroki NSA w sprawach odnotowania tzw. apostazji w księdze chrztów, np. wyrok z 18 paŸdziernika 2013 r., I OSK 1487/12) oraz decyzji generalnego inspektora ochrony danych osobowych, które skłaniajš do postawienia kilku istotnych pytań. Porzucenie religii wcale nie musi oznaczać formalnego wystšpienia z Koœcioła katolickiego. Można nawet twierdzić, że wskutek ogłoszenia listu apostolskiego motu proprio „Omnium in mentem", możliwoœci takiej nie ma, a ktoœ, kto raz został ochrzczony, zawsze pozostanie katolikiem („semel catholicus, semper catholicus"). Niezależnie jednak  od oceny apostazji, z punktu widzenia prawa kanonicznego, właœnie odnotowanie tego faktu w księdze chrztów stało się koœciš niezgody w wielu sprawach, w których postępowanie prowadził GIODO. Osoby, które twierdziły, że dokonały aktu apostazji, żšdały odnotowania tego faktu w księdze ochrzczonych; właœciwy proboszcz odmawiał i sprawa kierowana była do GIODO. Od pewnego czasu wydaje on w tego rodzaju sprawach decyzje administracyjne nakazujšce naniesienie w księdze chrztów adnotacji zgodnie z wnioskiem osoby chcšcej formalnie wystšpić z Koœcioła katolickiego.
Tak GIODO, jak i sšdy administracyjne przyjęły, że oœwiadczenie o wystšpieniu z Koœcioła katolickiego powinno być oceniane w œwietle przepisów prawa państwowego, a nie wyznaniowego. Skoro więc konstytucja i ustawa o gwarancjach wolnoœci sumienia i wyznania zapewniajš prawo do nienależenia do wspólnoty religijnej, to oœwiadczenia te powinny być skuteczne. Takie stanowisko nie wydaje się w pełni przekonujšce i kwestia ta powinna stać się przedmiotem bardziej dokładnych analiz. Zwróćmy jednak uwagę na inne wštpliwoœci, które rodzš się przy lekturze przywołanych orzeczeń i decyzji. Przede wszystkim w ogóle pomija się w nich treœć konkordatu albo traktuje jš wysoce po macoszemu. Tymczasem zgodnie z jego art. 5 państwo polskie zobowišzało się zapewnić Koœciołowi katolickiemu pełnienie jego funkcji „łšcznie z wykonywaniem jurysdykcji oraz zarzšdzaniem i administrowaniem jego sprawami na podstawie prawa kanonicznego". Skoro tak, to w sprawach, o których piszemy, co najmniej rozważona powinna być problematyka wynikajšca z kanonu 535 kodeksu prawa kanonicznego, który okreœla, w jaki sposób należy prowadzić księgę ochrzczonych i jakie adnotacje w niej wprowadzać. Skoro nie przewidziano w nim możliwoœci odnotowania formalnego wystšpienia ze wspólnoty, to nakazanie wprowadzenia o tym wzmianki byłoby naruszeniem autonomii Koœcioła katolickiego w  zarzšdzaniu i administrowaniu jego dokumentami. Druga wštpliwoœć wynikajšca z lektury judykatów NSA i decyzji GIODO sprowadza się do tego, że – naszym zdaniem – w sposób nieuprawniony w ogóle powołano się na takie zasady  jak wolnoœć religii, prawo do rezygnacji z jej wyznawania (art. 53 ust. 1 i 2 konstytucji) czy prawo do nienależenia do koœciołów czy innych zwišzków wyznaniowych (art. 2 ust. 2a  ustawy o gwarancjach wolnoœci sumienia i wyznania). Problem bowiem w tym, że odmowa „uaktualnienia" czy „sprostowania" danych nie oznacza zmuszania do wyznawania religii (tutaj: rzymskokatolickiej). Jeœli ktoœ złożył oœwiadczenie woli o wystšpieniu z Koœcioła katolickiego, to nawet gdyby z punktu widzenia przepisów prawa kanonicznego było to nieskuteczne, nikt nie będzie tej osoby zmuszał do wyznawania religii. Wpisanie do księgi chrztu i wolnoœć religijna pozostajš na zupełnie innych poziomach i nie mogš być sobie przeciwstawiane. Wreszcie  wštpliwoœć trzecia: œwiadectwo chrztu (a więc i księga chrztów) zawiera kilka tylko rubryk: imię i nazwisko, imiona rodziców, datę i miejsce urodzin, chrztu oraz bierzmowania. Każda z tych informacji odnosi się do obiektywnych faktów, przy czym te o urodzinach, chrzcie i bierzmowaniu dotyczš zdarzeń zaistniałych w okreœlonym miejscu i czasie w przeszłoœci. To więc nic innego  jak odnotowanie przebiegu historii. A tej zmienić się nie da. Gdyby wpisy w œwiadectwie podane były niezgodnie z prawdš, można by  żšdać ich sprostowania – prawo do żšdania uzupełnienia lub uaktualnienia danych osobowych wynika bowiem z art. 35 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych (chociaż można się zastanawiać, czy droga administracyjna jest tutaj właœciwa, skoro – w ramach przewidzianej konkordatem autonomii – regulacje koœcielne przewidujš   stosowne procedury). Ani jednak GIODO, ani NSA nie mogš – decyzjš  czy wyrokiem – doprowadzić do korekty zdarzeń z przeszłoœci, które obiektywnie zaistniały. Jeżeli więc ktoœ przyjšł chrzest, dodanie adnotacji o wystšpieniu ze wspólnoty religijnej jest dodaniem całkowicie nowej informacji, a nie uaktualnieniem czy sprostowaniem informacji historycznej. Tutaj więc ujawnia się istota problemu: GIODO w ogóle nie jest właœciwy do rozstrzygania kierowanych do niego wniosków tego rodzaju, ponieważ nie sš to wnioski o uzupełnienie czy uaktualnienie danych. Zasada ta niezależna jest w ogóle od kwestii religii, konkordatu i œwieckoœci państwa. Tak samo bowiem należałoby ocenić np. żšdanie absolwenta klasy skrzypiec w szkole muzycznej, który po latach, porzuciwszy grę na tym instrumencie, chciałby, aby dawna placówka odnotowała, że więcej na skrzypcach grać nie będzie. Albo gdyby były uczeń, zrażony z jakichœ powodów do języka niemieckiego, zechciał, by na œwiadectwie maturalnym odnotować mu, że językiem tym posługiwać się już nie zamierza. W obydwu przywołanych przykładach jasno widać absurdalnoœć żšdań opartych na art. 35 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych: nie da się unieważnić faktów poprzez ich uaktualnienie. Nakaz umieszczenia w księdze parafialnej adnotacji dotyczšcych apostazji jest więc nawet nie tyle potencjalnym złamaniem postanowień konstytucji i konkordatu, ile wyjœciem poza treœć uprawnień z art. 35 ustawy o ochronie danych osobowych. Paweł Litwiński jest adwokatem, partnerem w Barta Litwiński Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów Grzegorz Pacek jest radcš prawnym, wspólnikiem w kancelarii Marek Płonka i Wspólnicy
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL