REKLAMA

Rozmowa "Rz"

„M jak miłość” zarabia na wyborcze debaty

Katarzyna Borowska, Piotr Gociek 10-05-2010, ostatnia aktualizacja 10-05-2010 01:58
Romuald Orzeł
autor: Robert Gardziński
źródło: Fotorzepa
Romuald Orzeł

Programy wyborcze to dla telewizji strata kilkuset milionów złotych

Rz: Podobał się panu film „Solidarni 2010”?

Romuald Orzeł, prezes TVP: Tego filmu nie należy oceniać w kategoriach estetycznych. A tak sugeruje pytanie. To film potrzebny, zarejestrowanie emocji Polaków po tragicznych wydarzeniach pod Katyniem. „Solidarni 2010” to wybór z kilkudziesięciu godzin rozmów z Polakami zarejestrowanych przez autorów przed Pałacem Prezydenckim. Oczywiście można dyskutować o sferze warsztatowej. Ale tę dyskusję pozostawiam fachowcom.

Pan jest prezesem tej telewizji. Nie zajmuje się pan tym filmem?

Film zostanie oceniony przez działającą w telewizji Komisję Etyki.

Czy zostaną wyciągnięte jakieś konsekwencje wobec autorów filmu lub osób, które dopuściły do jego emisji?

Nie mogę i nie chcę rozmawiać o tym filmie w takich kategoriach. Praca Komisji Etyki jest w TVP normalną procedurą. Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Ta sama Komisja na wniosek innych członków zarządu zajmie się oceną warsztatową innego programu publicystycznego „Punkt widzenia”. W tym przypadku zaproszeni rozmówcy podważali bezstronność TVP i nie spotkało się to z jakimkolwiek odzewem ze strony gospodarza programu. Podkreślę jednak raz jeszcze – Komisji Etyki nie należy sprowadzać do roli cenzora, a jej ocen i wniosków do ataków personalnych.

Za wyemitowanie filmu „Towarzysz generał” została odsunięta od swoich obowiązków szefa publicystyki w Jedynce Anita Gargas. Czyli jednak wnioski dyscyplinujące są możliwe...

Przy emisji „Towarzysza generała” złamano wszelkie procedury związane z dopuszczeniem filmu do emisji, z wnioskami kolaudacyjnymi na czele. I bynajmniej wnioski te nie naruszały prawdy historycznej pokazanej w tym filmie. Większość miała charakter techniczny oraz dotyczyła naruszenia praw autorskich. Wobec takiego stanu rzeczy zarząd musiał zareagować.

A co ze sprawą odmowy pełniącemu obowiązki prezydenta Bronisławowi Komorowskiemu wywiadu na żywo 3 maja? Napisała o tym „Gazeta Wyborcza”.

Niestety, „GW” nie przedstawiła sprawy w sposób rzetelny, zapewne wynikało to z niepełnej wiedzy. Otóż Telewizja Polska została poinformowana przez p.o. szefa Kancelarii Sejmu RP, iż marszałek Bronisław Komorowski „postanowił o wystąpieniu w formie wywiadu”, który Program 1 TVP miałby przygotować i wyemitować 3 maja. Formułując to żądanie, Kancelaria Sejmu powołała się na art. 22 ust. 2 ustawy o radiofonii i telewizji, według którego nadawcy publiczni „umożliwiają organom państwowym bezpośrednią prezentację oraz wyjaśnianie polityki państwa”. Tymczasem w opinii ekspertów TVP sformułowanie „bezpośrednia prezentacja” wskazuje jednoznacznie na orędzie jako formę najpełniej odpowiadającą wymogom ustawowym. Dlatego właśnie taka forma – z emisją 3 maja, w paśmie największej oglądalności, czyli tuż po wieczornych „Wiadomościach” – została natychmiast zaproponowana Kancelarii Sejmu. Ta propozycja pozostała jednak bez odpowiedzi.

Szef Kancelarii Sejmu Lech Czapla przypomina, że wcześniej w ramach realizacji tego słynnego artykułu TVP nadawała wywiady z politykami. Zwrócił się w tej sprawie do KRRiT.

Mamy nadzieję, że KRRiT – zgromadziwszy pełną wiedzę o okolicznościach sprawy i mając do dyspozycji najlepszych ekspertów z zakresu polskiego prawa medialnego – podzieli pogląd TVP. Znając wieloletnią praktykę kontaktów TVP z władzami państwowymi, mogę stwierdzić, iż na przykład Kancelaria Prezydenta nigdy nie zwracała się do TVP z żądaniem przygotowania i wyemitowania wywiadu z głową państwa. Prośby ze strony Kancelarii dotyczyły jedynie możliwości wygłoszenia orędzia.

TVP będzie organizować debaty wyborcze?

Tak, jeśli będzie to tylko możliwe i jeśli poszczególne komitety wyborcze wyrażą taką wolę. Polacy mają prawo do oceny takich debat, a telewizja obowiązek ich wyemitowania. Obowiązek, który teraz musi finansować z reklam, bo anteny główne: Jedynka i Dwójka, zostały pozbawione jakichkolwiek środków abonamentowych. Anteny te dysponują od stycznia 2010 r. tylko środkami komercyjnymi.

Poprzednia
1 2 3
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Cięcia mogą poprawić konkurencyjność Aten

Gdyby Grecja upadła, nie byłoby tragedii. Dopiero bankructwo Włoch wywołałoby wstrząs i powstanie prawdziwej unii fiskalnej – mówi Zsolt Darvas >>