Komentarze

Rząd Tuska psuje państwo

Bartosz Marczuk
Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala
Składki za niemal wszystkich rolników ubezpieczonych w KRUS w przyszłym roku znów zapłaci budżet państwa.
W ten sposób rząd psuje państwo. Wydłużył we wtorek o kolejny rok prowizorkę, która pierwotnie miała obowiązywać tylko w 2012 roku. Miała być na 11 miesięcy, będzie obowiązywać trzeci rok z rzędu. Bylejakość jest tu tym bardziej uderzająca, że sprawę te nakazał gabinetowi naprawić Trybunał Konstytucyjny. Kiedy? W październiku 2010 r.
Trybunał, na wniosek złożony jeszcze przez śp. Janusza Kochanowskiego orzekł, że nie jest zgodne z ustawą zasadniczą, iż budżet opłaca za wszystkich rolników, bez względu na osiągany przez nich dochód, składkę do NFZ. Sędziowie wskazali, że to niesprawiedliwe. Rząd przygotował ustawę przejściową, w minimalnym stopniu nakazującą płacić za swoje leczenie rolnikom. Okazało się, że tej „przejściówki", póki co, zmieniać nie zamierza. Dlaczego tak się dzieje? Bo leży to w interesie ubezpieczonych w KRUS, których reprezentuje w rządzie PSL. Obecne prawo stanowi, że ponad 95 proc. składek do NFZ finansują za rolników podatnicy. Często od nich biedniejsi. W przyszłym roku budżet zapłaci za te składki 1,75 mld zł.
Mamy tu klasyczny przykład tego jak nie powinno działać państwo. Po pierwsze rząd zamiast wzmacniać jego autorytet osłabia go. Psuje porządek prawny i jakość sprawowania władzy. Fuszerka legislacyjna i łamanie obietnic stają się normą. Po drugie władza łamie wpisaną do konstytucji zasadę subsydiarności nakazującą pomagać tym, którzy tej pomocy potrzebują. W przypadku KRUS, zarówno jeśli chodzi o składki do NFZ czy system emerytalny, działa na odwrót. Nakazuje płacić ponadprzeciętnie dużo tym, którzy nie mają mocnej reprezentacji politycznej, na rzecz mocnych w przetargu publicznym, grup. W efekcie słabsi często pomagają mocniejszym. Po trzecie państwo demoralizuje obywateli. Ludzie, dostrzegając jego słabość stają się roszczeniowi - także oni chcą żerować na innych. Domagają się swojego kawałka tortu. - Jeśli nie upomnisz się o swoje jesteś frajerem – myślą ci, którym przywileje się nie należą. I tak dochodzi do koncertu wyrywania dla siebie choćby skrawka sukna.
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL