Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Media i internet

Wideo na żšdanie coraz silniejsze

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Wydatki na oglšdanie filmów, seriali i programów w trybie VoD wyłšcznie w ramach ofert płatnej telewizji sięgnš w 2018 r. na œwiecie 6 mld dolarów.
Te 6 mld dol. z wideo na żšdanie (VoD – video on demand) będzie oznaczało  wzrost o 44 proc. wobec ubiegłego roku – podaje firma badawcza Research and Markets. Ale jej wyliczenia nie obejmujš tzw. SVoD (subskrypcyjnego wideo na żšdanie, czyli pakietów z filmami, serialami i programami telewizyjnymi wykupywanymi u operatorów płatnej telewizji na okreœlony czas – zazwyczaj na miesišc) ani wpływów internetowych platform z filmami (jak amerykański Netflix czy polski TVN Player). Obecnie udział wideo na żšdanie w całym rynku płatnych telewizji szacowanym przez Research and Market na 184 mld dol., wynosi na œwiecie 2,3 proc. Za szeœć lat zwiększy się do 2,9 proc. Najwięcej będš wtedy płacić za wideo na żšdanie klienci sieci kablowych: 2,77 mld dol. (obecnie rocznie wydajš na tę usługę ok. 1 mld dol.), abonenci platform satelitarnych wydadzš łšcznie 1,79 mld dol., a IPTV (telewizji dystrybuowanej z wykorzystaniem łšcz internetowych) 1 mld dol. (ale za to najszybciej wzrosnš, bo podwojš się w tym okresie). – Trudno powiedzieć, dlaczego akurat operatorzy kablowi odnotujš najwyższe wpływy z tej usługi. Ale może to wynikać z tego, że wideo na żšdanie jest najbardziej zadomowione w ofercie kablówek, bo operatorzy sieci kablowych najwczeœniej wdrażali te usługi – zauważa Jerzy Straszewski, prezes Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej zrzeszajšcej sieci kablowe.
Choć takie usługi, jak VoD będš w ofertach operatorów płatnej telewizji powoli rosły, to jednak boom przeżywać będš w najbliższych latach te usługi, które będzie można odbierać w jednym mieszkaniu na wielu ekranach: nie tylko telewizora, ale także laptopa, tabletu czy smartfona. Z najnowszego badania comScore MobiLens wynika, że oglšdanie wideo na smartfonach w pięciu największych krajach Unii Europejskiej wzrosło w samym tylko ostatnim kwartale ponaddwukrotnie rok do roku. Największy wzrost wykorzystania smartfonów do oglšdania treœci wideo odnotowano w Niemczech, Włoszech i Hiszpanii. – Aplikacje mobilne takie jak m.in. Ipla, TVN Player czy TVP Info pozwalajš na oglšdanie ulubionych filmów i stacji telewizyjnych w dowolnym miejscu i czasie. To niewštpliwie jeden z kroków milowych w historii, i to nie tylko telefonii komórkowej, ale także telewizji – uważa Wojciech Borowski, prezes McCann Worldgroup. Operatorzy muszš inwestować w serwisy  przystosowane do oglšdania na różnych urzšdzeniach nie tylko dlatego, że tego chcš widzowie, ale także dlatego, że na œwiatowym rynku roœnie silna, niezależna od nich, alternatywna oferta serwisów internetowych, która szybko wykorzystałaby ich wahania. – W odpowiedzi na to potencjalne zagrożenie operatorzy płatnej telewizji zaczęli rozwijać własne wieloekranowe usługi pozwalajšce abonentom na oglšdanie telewizji na wielu urzšdzeniach (szczególnie smartfonach i tabletach). Takie innowacje oraz atrakcyjnoœć najbardziej popularnych treœci,  jak np. wydarzenia sportowe, pozwolš wielu istniejšcym operatorom zachować swój udział w rynku w cišgu najbliższych kilku lat – komentowała Ewa Urban, starszy menedżer w zespole ds. sektora telekomunikacji, mediów i rozrywki PwC, dane tej firmy dotyczšce serwisów z wideo w sieci (over-the-top, czyli OTT). Według nich globalne wpływy takich serwisów, jak amerykańskie Netflix czy Hulu oraz polskie Ipla, TVN Player, Iplex, Cineman czy Kinoplex.gazeta.pl  wzrosnš między 2012 a 2017 rokiem ponadczterokrotnie, do 17,4 mld dol. Według szacunków ABI Research w ubiegłym roku globalne przychody serwisów OTT sięgnęły 8 mld dol., a w 2015 r. sięgnš już 20 mld dol. 5 milionów gospodarstw domowych w USA œwiadomie nie oglšda już tradycyjnej telewizji wg Nielsena W Polsce słaboœciš serwisów OTT jest wcišż mało konkurencyjna oferta. Nie ma już wprawdzie problemu z obejrzeniem w sieci najnowszych odcinków lokalnych seriali pokazywanych przez największych nadawców, ale nowinki zza oceanu wcišż sš poza zasięgiem polskich internautów. Tymczasem amerykańscy giganci z wideo w sieci: Netflix (ok. 28 mln klientów)  i Hulu (ok. 4 mln klientów), szybko zrozumieli, że bez własnej oferty nie będš w stanie zawalczyć o widzów, którzy w płatnych telewizjach coraz częœciej majš możliwoœć oglšdania na tablecie najnowszego odcinka ulubionego serialu, pokazywanego poza tym premierowo wyłšcznie w telewizji. Najpierw Netflix wyprodukował bardzo pozytywnie oceniony przez widzów i branżę filmowš serial „House of cards" z Kevinem Spaceym, który przysporzył serwisowi wielkiej popularnoœci. Teraz amerykańskie media donoszš, że jego œladem chce iœć konkurencyjne Hulu. Jesieniš ruszy produkcja zamówionego przez Hulu w wytwórni Lionsgate 10-odcinkowego serialu „Deadbeat", który wyprodukujš  Dakota Pictures i firma Plan B Entertainment, należšca do hollywoodzkiego gwiazdora Brada Pitta. Będšcy już o krok dalej Netflix, który „House of cards" traktował jako swój największy programowy skarb, postanowił zarabiać na nim dalej, wchodzšc we współpracę z amerykańskim operatorem płatnej telewizji TiVo Virgin Media. Porozumienie między dwoma gigantami jest czymœ zupełnie nowym. – To poważny ruch ze strony Virgin Media. Dotychczas większoœć operatorów płatnej telewizji podchodziła do operatorów OTT nieco podejrzliwie, traktujšc ich bardziej jak zagrożenie niż nowe możliwoœci rozwoju dla własnego biznesu – komentuje Cesar Bachelet, starszy analityk w firmie Analysys Mason. Jak dodaje, z badań firmy wynika, że serwisy internetowe raczej uzupełniajš niż zastępujš w domach telewizję. Mimo to operatorzy płatnej TV na razie próbujš przejmować takie podmioty, a nie zaczynać z nimi współpracę na niezależnym gruncie. Wœród chętnych do wystawionego niedawno na sprzedaż Hulu było kilku operatorów płatnej telewizji, m.in. Direct TV, AT&T i Time Warner Cable.

Podyskutuj z nami na Facebooku

www.fa­ce­bo­ok.com/eko­no­mia Czy oglšdasz filmy i programy telewizyjne na swoim smartfonie lub tablecie?

Internet odcišga widzów sprzed tv

Internet nie doœć, że oferuje konkurencyjne dla telewizji treœci w podobnej formie, angażuje widzów telewizji także w inny sposób. Choć z zaprezentowanych w tym tygodniu przez badajšcš telewizyjnš oglšdalnoœć w Polsce firmę Nielsen Audience Measurement danych na temat cyfryzacji telewizji w Polsce wynika, że gros polskich widzów (53 proc.) oglšdajšc telewizję, skupia się wyłšcznie na ekranie telewizora, spora ich częœć (34 proc.) w czasie oglšdania rzuca też już okiem w komputer lub tablet. Większoœć telewidzów, którzy tak robiš i majš Internet (60 proc.), równolegle surfuje po sieci, oglšdajšc tam różne materiały. Przy czym tylko 14 proc. szuka w tym czasie w sieci materiałów zwišzanych z oglšdanym programem, a zaledwie 4 proc. komentuje w sieci  na bieżšco oglšdany program. Gros – 77 proc. – oglšda jednak witryny w ogóle niezwišzane z tym, co widzi na ekranie. Jednoczeœnie na œwiecie utrzymuje się liczba gospodarstw domowych, które w ogóle zrezygnowały z posiadania telewizora lub odbierania tradycyjnej telewizji i jeœli w ogóle majš odbiornik, jest on zdolny do łšczenia się z Internetem (tzw. smart tv) i jest wykorzystywany tylko do oglšdania wideo z sieci. Za oceanem firma Nielsen zaczyna od tego sezonu telewizyjnego badać domy nieodbierajšce tradycyjnej telewizji. Według jej szacunków takich domów jest obecnie w USA 5,01 mln – ponaddwukrotnie więcej niż w 2007 roku (wtedy  z badań Nielsena wynikało, że było ich 2,01 mln), czyli ok. 5 proc. wszystkich. Nowa grupa nazywa się Zero-TV Households. W Polsce domów, w których nie oglšda się telewizji, w 2011 r. było  według danych domu mediowego LoweMedia ok. 700 tys.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL