Bezpłatna pomoc prawna

Nowa koncepcja pomocy prawnej dla ubogich

Pomoc prawna z urzędu
Fotorzepa, Mac Maciej Kaczanowski
Prezydent rozważa poszerzenie uprawnień powiatowych rzeczników konsumentów i partycypację tych, których na to stać, w kosztach porad.
Zasady udzielania pomocy prawnej najuboższym próbowali uregulować kolejni ministrowie sprawiedliwości, ale bezskutecznie. Zawsze bowiem brakowało na nią środków w budżecie. Teraz sprawą postanowił zająć się prezydent.
– Przygotowujemy w kancelarii zieloną księgę dotyczącą pomocy prawnej. Jest opracowywana na podstawie debat, które odbywały się w Kancelarii Prezydenta – mówi Olgierd Dziekoński, minister w Kancelarii Prezydenta. – Podejmujemy próbę określenia standardów takiej pomocy i ujednolicenia jej mechanizmów. Kwestie te są także przedmiotem rozmów z ministrami: sprawiedliwości, pracy i spraw socjalnych oraz finansów – dodaje minister Dziekoński.

Porady nie tylko dla konsumentów

Kancelaria Prezydenta zaznacza jednak, że koncepcje są na wstępnym etapie. Gotowa zielona księga ma być jeszcze poddana pod dyskusję publiczną. Prawdopodobnie nastąpi to jeszcze w tym roku. Wiadomo już jednak, w jakim kierunku mogą pójść zmiany.
– Jeżeli chodzi o tzw. pomoc przedsądową, brana jest pod uwagę możliwość zwiększenia uprawnień działających już powiatowych rzeczników praw konsumenta – mówi Olgierd Dziekoński. Już dziś pełnią oni w wielu powiatach funkcję centrów pomocy prawnej dla potrzebujących. Także w wielu gminach udzielana jest tego rodzaju pomoc. – Racjonalne wydaje się wykorzystanie już istniejących struktur, danie rzecznikom możliwości nie tylko udzielania, ale i koordynowania pomocy prawnej – dodaje minister Dziekoński. Podkreśla, że ważne jest także wykorzystywanie już istniejących inicjatyw radców i adwokatów, chociażby w kwestii pomocy pro bono, czy też klinik prawnych działających przy uczelniach. Kancelaria Prezydenta rozważa także partycypację osób korzystających z pomocy prawnej w jej kosztach. Tylko ci najubożsi mogliby ją otrzymywać zupełnie za darmo. Inni musieliby dopłacać – na miarę swoich możliwości. Na obecnym etapie prac minister nie chce jednak jeszcze mówić o szczegółach. Ważne jest bowiem m.in. określenie sposobu finansowania i budżetu programu.

Pomysły adwokatów

Swoją koncepcję uregulowania kwestii pomocy prawnej dla potrzebujących opracowuje jednocześnie Naczelna Rada Adwokacka. NRA również rozważa partycypację osób korzystających z pomocy w jej kosztach, także w kosztach pełnomocnika z urzędu. – Nie jest jednak dobrym pomysłem oparcie pomocy prawnej na rzecznikach praw konsumentów – uważa Rafał Dębowski, członek Naczelnej Rady Adwokackiej. – Również ta przedsądowa powinna bowiem być świadczona przez najwyższej klasy profesjonalistów – adwokatów czy radców prawnych. Obywatele mają do tego prawo. Tworzenie, czy też poszerzanie już istniejących struktur administracyjnych może generować tylko dodatkowe, niepotrzebne koszty – ocenia mecenas Dębowski. Z kolei Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych, ma nadzieję, że zaangażowanie prezydenta spowoduje, iż system pomocy prawnej dla potrzebujących wreszcie zostanie stworzony. – Próbowało tego dokonać kilku ministrów. Skoro teraz zaangażowana jest głowa państwa, to sądzę, że ma szanse w końcu powstać – mówi prezes Bobrowicz. Dobrze ocenia on koncepcję dotyczącą możliwości partycypacji osób, które otrzymują pomoc prawną, w jej kosztach. – Ważne jest, by ci najubożsi otrzymywali ją za darmo. Problemem jest jednak, gdzie postawić tę granicę? Czy jeśli ktoś ma dochody np. o 50 zł wyższe niż przewidywałby próg, to już nie może liczyć na pomoc? Przy rozwiązaniu przewidującym proporcjonalne do możliwości dopłaty ten problem nie powstaje – podkreśla prezes Bobrowicz.
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL