Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sšdownictwo

Przestępcy nowej generacji

To, co łšczy dawne i współczesne gangi, to narkotyki – mówiš œledczy. Na zdjęciu po zasadzce na dilerów w Warszawie w 2009 r., w której doszło do strzelaniny
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Jeœli szuka nowych możliwoœci, to w œwiecie finansów, jeœli się mœci – to bez rozgłosu, jeœli ginie – to po cichu. Gangster A.D. 2013 nie przypomina mafiosów z „Pruszkowa”.
Kiedy jesieniš 2001 r. pruszkowski boss Andrzej Z. „Słowik" szedł za kraty, SLD właœnie przejmował władzę od AWS, Polska nie była w Unii, nie istniał Facebook i nie używano smartfonów. Gdy w sierpniu 2013 r. wyszedł z więzienia, po AWS zostało już tylko wspomnienie, Polska liczy miliardy z unijnej kasy, a postęp informatyczny odmienił życie ludzi. Ale w tym czasie doszło też do innej rewolucji, którš najlepiej dostrzegajš ludzie pokroju „Słowika". Radykalnie zmieniły się  polskie gangi.

Kłopotliwy Internet

W całym kraju działa około pół tysišca grup przestępczych i tak jest od lat – wynika z raportu CBŒ.
Ale to już inne gangi. Zrobiły bowiem wyraŸny zwrot w stronę nadużyć gospodarczych.  – Wyłudzanie VAT, odszkodowań, kredytów, oszustwa leasingowe – to, jak wynika z prowadzonych przez nas œledztw, główne obecnie Ÿródła dochodów zorganizowanych grup przestępczych – zauważa Waldemar Tyl, wiceszef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie (choć zaznacza, że jak przed laty, wcišż wszyscy siedzš też w narkotykach). Kryminolog, były wiceszef MSWiA, dr Zbigniew Rau dodaje:  – Przestępczoœciš zawsze rzšdziły pienišdze. Różnica polega na tym, że dzisiaj trudniej je zdobyć, ponieważ wymaga to więcej intelektu niż w latach 90., kiedy dominowały pospolite przestępstwa kryminalne. Dr Rau: Gangsterzy zobaczyli, że w XXI wieku rozgłos przynosi straty, a nie korzyœci Taki był potężny gang pruszkowski z wpływami rozcišgajšcymi się na cały kraj, który czerpał zyski przede wszystkim z wymuszania haraczy, napadów czy „ochrony" agencji towarzyskich. Dzisiaj haracze odeszły do przeszłoœci, a zyski z agencji towarzyskich „zabija" Internet (bo trudno kontrolować tysišce prostytutek ogłaszajšcych się w sieci).  – Już nie da się posłać uzbrojonych w kije bejsbolowe osiłków, którzy kogoœ zastraszš i wymuszš pienišdze za „ochronę" – mówi jeden z policjantów. – Kiedyœ  zastraszani restauratorzy milczeli i płacili. Dzisiaj ludzie bardziej wierzš w państwo, w policję i prokuraturę, mimo mankamentów w ich funkcjonowaniu, i takie sprawy szybko zgłaszajš – mówi Zbigniew Rau. Zorganizowane grupy przestawiły się na zajęcia bardziej dochodowe, a przy tym mniej ryzykowne i – co równie ważne –  trudniejsze do wykrycia. Na topie sš więc przynoszšce krociowe zyski oszustwa finansowe. Sposoby oskubania państwa z wielkich pieniędzy sš przy tym coraz bardziej wyrafinowane. – Wykrycie finansowych nadużyć wymaga specjalistycznej wiedzy z wielu dziedzin prawa. Tego œledczym  nieraz brakuje – mówi gen. Adam Rapacki, były wiceminister spraw wewnętrznych. Wielkie finansowe oszustwa przynoszš gangom milionowe zyski. Tylko roku potrzebował międzynarodowy gang rozbity ostatnio przez CBŒ i skarbówkę, by okraœć państwo na 146 mln zł. Sposób był prosty: przestępcy sprowadzali tysišc litrów paliwa każdego dnia z krajów nadbałtyckich i nie płacili VAT, za to regulowali cło i akcyzę. – Niektórzy z podejrzanych majš wyższe wykształcenie – mówi Krzysztof Wojdakowski z Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku. Inna grupa przestępcza, działajšca na Œlšsku, na fikcyjnym obrocie fakturami, pozorujšc handel sztucznym tworzywem, wzbogaciła się o 60 mln zł, wyprała – 500 mln zł. Jeżeli gangsterzy angażujš się w przestępstwa kryminalne, to dużego kalibru: np. w fabryki fałszywych pieniędzy. W 2011 r. pod Warszawš CBŒ wykryło takš  wytwórnię wyposażonš w kompletnš linię produkcyjnš do fałszowania dokumentów i banknotów. ZnaleŸli ich tam za ponad milion euro. – Takich przestępstw dokonuje inna niż kiedyœ kategoria ludzi. Odbiegajš od stereotypu typowego gangstera, np. z mafii pruszkowskiej. Sš lepiej wykształceni, majš doradców, którzy wskażš luki w przepisach i podpowiedzš, jakie obszary można wykorzystać do szybkiego zarobku. Stšd np. coraz częstsze wyłudzenia dotacji unijnych – mówi œledczy od lat tropišcy gangi.

Coœ dla starych

Jednak sš dziedziny, które pozwalajš działać w obecnych realiach także gangsterom starej daty. To narkotyki. – Szlaki ich przerzutu się nieco zmieniajš, zdarza się, że np. kilka gangów korzysta z tego samego Ÿródła w Holandii, więcej jest narkotyków syntetycznych, ale popyt i reguły obrotu sš takie same od lat – mówi prokurator z Warszawy, rozpracowujšcy przestępczoœć narkotykowš. Coraz częœciej za to przestępcy  majš międzynarodowe powišzania. CBŒ niedawno rozbiło gang, który na wielkš skalę wytwarzał syntetyczne narkotyki. Wpadło pięć osób z Polski i Holandii. Policjanci przejęli ponad 18 kilogramów amfetaminy wartej na czarnym rynku  ok. 400 tys. zł i 4 tony substancji chemicznych służšcych do ich wyrobu. – Tylko w ubiegłym roku ci przestępcy kupili ponad 100 ton substancji, z których można wytworzyć 10 ton narkotyków – mówi Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. Gang miał też chemikalia pozwalajšce odzyskiwać np. kokainę  z innych substancji. Œledztwo trwało trzy lata, a nasza policja współpracowała z  holenderskš, belgijskš, niemieckš, a działania koordynował Europol. Po odsiedzeniu wyroków za „Pruszków", za hurtowy handel kokainš mieli zabrać się – jak twierdzš œledczy – byli szefowie gangu Ryszard Sz. ps. Kajtek, i Zygmunt R. ps. Bolo.

Consigliere jak z filmu

Zmieniajš się Ÿródła dochodów, zmieniajš się też gangsterskie zwyczaje. – Pruszkowscy mafiosi urzšdzali pokazówki na ulicach, afiszujšc się broniš, czy słynne „rozkminki",  podczas których rozsšdzali  spory – przypomina jeden z policjantów. Gangi sš też mniejsze niż przed laty.  – Nie majš również tak czytelnej struktury, jaka istniała np. w gangu pruszkowskim – potwierdza prok. Tyl. W „Pruszkowie" był kilkuosobowy zarzšd, kapitanowie (jednym z nich był Jarosław S. ps. Masa, póŸniejszy słynny œwiadek koronny), na dole żołnierze do wykonywania poleceń. – Dzisiaj wielu bossów siedzi za kratkami, więc gangami rzšdzi ten, kto akurat się do władzy dorwie – tłumaczy jeden ze œledczych. Do porachunków wcišż dochodzi, ale bez dawnego rozgłosu. – Dzisiaj przestępczoœć zorganizowana stara się działać w ciszy i spokoju. Gangsterzy  zobaczyli, że w XXI wieku rozgłos i  zastraszanie społeczeństwa przynosi większe straty niż korzyœci – mówi dr Rau. Co to znaczy, że porachunki załatwia się po cichu? – Sš otwarte granice, więc jeœli ktoœ zniknie, nigdy nie ma pewnoœci, czy pojechał do pracy w Anglii, czy też został zamordowany – mówi  „Rz" policyjny znawca gangów. Jak zaznacza, jeżeli nawet znajdzie się zwłoki gangsterów zgładzonych przez konkurentów, to najczęœciej przypadkiem. W jednym polskie gangi zaczęły przypominać te znane z „Ojca Chrzestnego" czy innych gangsterskich filmów. Bossowie coraz częœciej  majš swoich konsultantów, których rola odpowiada tej, jakš we włoskiej mafii pełnił consigliere. – Tacy ludzie sš niemal prawš rękš szefa grupy. Doradzajš, w jakie wejœć interesy, jak zwiększyć zyski, ale także w jaki sposób uniknšć kary – mówi Zbigniew Rau, który zbadał  ok. 60 œwiadków koronnych (w latach 2001, 2009  i 2012) i także na podstawie ich relacji zdobył wiedzę o  działalnoœci gangów. Niemal wszyscy zbadani koronni twierdzš, że liderzy grup majš takich doradców. Najczęœciej sš nimi adwokaci, ale przybywa też przedstawicieli organów œcigania i urzędników. W 2012 r. prawie połowa koronnych wskazała na urzędników skarbowych, podczas gdy kilka lat temu mówiło o nich 15 proc.

Worki do lamusa

Choć o gangsterskich porachunkach dziœ praktycznie nie słychać, Zbigniew Rau zwraca uwagę, że obecni  gangsterzy sš bardziej bezwzględni niż dawni. – Kiedyœ pienišdze leżały na ulicy, łatwo było wymusić haracz od restauratora czy właœciciela dyskoteki. Dzisiaj pieniędzy i  możliwoœci ich zdobycia jest więcej, ale trudniej je zdobyć. Podobnie jak z rynkiem pracy. Jeœli ofert jest mniej, to trzeba być lepszym, mieć wyższe kompetencje i być bardziej bezwzględnym – mówi. Pienišdze z przestępstw gangsterzy inwestujš w grunty, domy czy wpuszczajš w legalne interesy, by je wyprać. I coraz lepiej je ukrywajš, także za granicš. – Kiedyœ odbierali pienišdze z hazardu w workach, bo nie mieœciły się w walizkach – opowiadał „Masa". Dzisiaj z gotówkš nikt się nie afiszuje.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL