Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Dobra osobiste

Kto może żądać udostępnienia danych z forów internetowych

Udostępnienia danych z forów internetowych mogą żądać nie tylko policja czy sądy.
Może o to wystąpić każda osoba fizyczna i firma, które wykażą, że jest to niezbędne dla ochrony dóbr osobistych i dobrego imienia. Dotychczas adminstratorzy stron internetowych twierdzili, że takich danych mogą domagać się tylko organy państwa. O wydanie nakazu udostępnienia danych autorów 36 wpisów na forum internetowym gazeta pl. wystąpiła do generalnego inspektora ochrony danych osobowych spółka Promedica24.GIODO wydał taki nakaz, ale Agora zaskarżyła go do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Argumentowała, że wydawanie adresów IP komputerów każdemu, kto o to wystąpi, podając, że są mu niezbędne do dochodzenia roszczeń na drodze sądowej, spowoduje niekontrolowany wypływ danych. WSA przyznał jej rację twierdząc, że w takich sprawach nie stosuje się ustawy o ochronie danych osobowych, lecz ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Jedynym uprawnionym do uzyskania danych eksploatacyjnych (np. adresów IP i e-mail, dat i godzin logowania) są organy państwa.
Autorzy obraźliwych wpisów w Internecie nie będą już anonimowi NSA (sygnatura akt: I OSK 1666/12) nie zgodził się z tym. Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie wyłącza stosowania ustawy o ochronie danych osobowych, a jej art. 16 wręcz to nakazuje. — Sąd słusznie uznał, że ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie przewiduje tajemnicy danych użytkowników portali internetowych – mówi  adw. Grzegorz Sibiga z Instytutu Nauk Prawnych PAN. – Potwierdzając, że  mają być udostępniane organom państwa, nie zamyka drogi innym podmiotom, które się o to ubiegają – dodaje. Radca prawny Arwid Mednis, partner z kancelarii Wierzbowski Eversheds, przypomina, że już teraz na podstawie art. 23 ustawy o ochronie danych osobowych  informacje o osobach mogą być udostępniane zarówno osobom fizycznym, jak i prawnym po to, by mogły pozwać człowieka obrażającego je np. na forach internetowych. Zauważa jednak, że jest to przepis niejasny. Zgadza się z nim inny prawnik, Krzysztof Izdebski. – Skoro NSA potwierdza, że przepis da się interpretować tak, by zainteresowani mogli uzyskiwać dane osób szkalujących w Internecie, to trzeba go doprecyzować – mówi. Igor Janke, właściciel portalu internetowego salon24pl., obawia się natomiast ograniczenia swobody blogerów. —współpr. kno
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL