Promują odzież czy szydzą z dziewictwa

aktualizacja: 07.03.2008, 13:54
Reklama odzieży marki House
Reklama odzieży marki House
Foto: Rzeczpospolita

Jest 69 sposobów na zachowanie dziewictwa – to hasło kampanii odzieży marki House. – Reklama wyśmiewa Pana Boga – twierdzą katolicy i ślą protesty

W wielu miastach na billboardach pojawiły się zdjęcia dziewczyny i chłopaka w rozmodlonych pozach, z różańcami w ręku i napisem „Strzeż mnie ojcze”. Na innych ci sami bohaterowie zostali sfotografowani w wyzywających, erotycznych pozach. W internetowej reklamie dziewczyna pyta: „Znam 69 sposobów na uchronienie dziewictwa – a ty?”. Autorzy reklamy zachęcają młodych: „Masz prawo mocno się kochać i pozostać dziewicą”.
– Kampania trwa już od miesiąca, a zaczęła się na stronie www.virginity.pl, gdzie wybraliśmy Superdziewicę i Superprawiczka. Złożyliśmy też w Sejmie projekt ustawy promującej dziewictwo – mówi Rafał Sajewicz, PR manager marki House w firmie Artman.
Kampanię zaprojektowała agencja reklamowa Koledzy, Strategia & Kreacja. – Naszym zadaniem był wybór tematu aktualnego dla grupy docelowej House, czyli ludzi w wieku
19 – 25 lat. Dziewictwo i jego utrata jest takim tematem – tłumaczy dyrektor kreatywny Rafał Betlejewski.
Reklamy oburzyły wielu Polaków, którzy uznali, że obrażają ich uczucia religijne. – Napływa bardzo dużo skarg – przyznaje Konrad Drozdowski, zastępca dyrektora generalnego Rady Reklamy.
Akcję wysyłania protestów na forum pisma „Fronda” rozpoczęła Agnieszka Woś z Poznania. – Ta reklama wyśmiewa katolickie podejście do sprawy czystości przedmałżeńskiej. Jest to jakby odbity w krzywym zwierciadle promujący czystość katolicki ruch czystych serc – mówi. – A użyte w tym kontekście słowa „Strzeż mnie ojcze” są kpiną z Pana Boga.
Agnieszka Woś zaapelowała na forum „Frondy” o wysyłanie skarg do Rady Reklamy. Apel spotkał się z dużym odzewem.
– Autorzy skarg twierdzą, że te reklamy obrażają ich uczucia religijne z uwagi na wykorzystywaną symbolikę – postacie mają rozmodlone twarze, trzymają w rękach różańce – mówi Konrad Drozdowski z Rady Reklamy. – Skarżą się też, że jest to szydzenie z dziewictwa.
– Ta reklama to przykład braku elementarnej wrażliwości i kultury – uważa ks. Andrzej Luter, duszpasterz dziennikarzy.
– Kampania jest dowodem sporej odwagi – ocenia Jacek Studziński, dyrektor strategiczny agencji reklamowej TBWA. – Reklama powinna prowokować i pobudzać do debaty, a ta niewątpliwie to robi. Jest jednak kwestią sumienia i dobrego smaku agencji reklamowej, w jaki sposób chce taką debatę sprowokować.
House odpiera zarzuty dotyczące kampanii. „Może się ona komuś podobać lub nie, ale nam się zdecydowanie podoba. Jest oryginalna, wysmakowana artystycznie, piękna i niesie ze sobą pewne przesłanie – takie mianowicie, że cnota jest sexy i pobudza kreatywnie, a dziewictwo to bardzo pożądany skarb – tak samo jak nasze ciuchy” – czytamy na stronie house. pl.
– Kampania nie ma za zadanie obrazy czyichkolwiek uczuć, zwłaszcza religijnych – zapewnia Sajewicz. – Promujemy twórczą seksualność w kontekście cnoty i dziewictwa jako ważnego aspektu w życiu młodego pokolenia, czyli wśród naszych najczęstszych klientów.
Nie wierzy w to jednak Studziński: – Nie sądzę, by grupą docelową dla marki House były osoby żyjące według dekalogu.
– Kontrowersyjne w Polsce jest tyle rzeczy, że nie sposób uderzyć w stół, żeby katolickie nożyce się nie odezwały – mówi Betlejewski. Jego zdaniem nie ma podstaw, by zakazać kampanii.
Skargi rozpatrzy Rada Etyki Reklamy, która po ustosunkowaniu się do nich reklamodawcy powinna ogłosić swoje stanowisko w ciągu miesiąca. Podstawą rozpatrzenia skarg będzie kodeks etyki reklamy.

POLECAMY

KOMENTARZE