Ile za wynajem mieszkania od państwa
aktualizacja: 19.07.2013, 09:36

Państwo chce oferować tanie lokale na wynajem. Czynsz za 50-metrowy lokal w stolicy wyniósłby ok. 900 zł.

- Czynsze niższe nawet o 60 proc. dla 20 tysięcy rodzin to nowy pomysł rządu na pobudzenie gospodarki i rozwój rynku najmu. Na ten cel planuje wydać około 5 mld złotych, co w obliczu napiętej sytuacji budżetowej jest posunięciem odważnym. Szczegóły poznamy niebawem wraz z publikacją projektu stosownej ustawy, natomiast program ma ruszyć nie wcześniej niż w 2014 roku - mówi Bartosz Turek, analityk Home Broker. Czynsze w dół O pomyśle poinformowała "Gazeta Wyborcza". Rząd w ciągu czterech lat planuje wydać 5 mld zł na 20 tys. mieszkań, które potem będzie wynajmować z czynszem wyraźnie niższym od rynkowego. - Pomysł ten pozwoli na rozwój rynku najmu oraz może doprowadzić do spadku czynszów. Wszystko dlatego, że założeniem jest wynajmowanie mieszkań za cenę nieprzekraczającą 4 proc. wartości odtworzeniowej mieszkania - mówi analityk Home Broker. - Gdyby program działał dziś w Warszawie, zmiana byłaby bardzo wyraźna: czynsz w mieszkaniach zarządzanych zgodnie z rządowym programem wynosiłby zaledwie 901 zł miesięcznie. Dla porównania, dziś przeciętny czynsz za najem takiego lokum można szacować na 2120 zł miesięcznie a więc na ponaddwukrotnie więcej. Mniejsze, ale wciąż bardzo wyraźne różnice byłyby widoczne w takich miastach, jak Kraków, Poznań czy Wrocław. Czynsze preferencyjne nie mogłyby wynieść nie więcej niż odpowiednio 742 zł, 803 zł i 708 zł miesięcznie. Dziś cenę rynkową można szacować na odpowiednio 1590 zł, 1290 zł i 1700 zł miesięcznie - podaje Bartosz Turek. Jak podkreśla, rządowy pomysł to ukłon w stronę osób, które już od dawna postulowały, że budżet nie powinien wspierać kupujących mieszkania na własność poprzez takie programy jak „Rodzina na swoim” czy „Mieszkanie dla młodych”, tylko przenieść punkt ciężkości na rynek najmu.
- Dzięki temu z pomocy publicznej będą mogli skorzystać ubożsi obywatele, którzy osiągają dochody nie pozwalające na ubieganie się o kredyt na zakup mieszkania. Opisywane rozwiązanie pozwoli ponadto na nadrobienie przepaści, która dzieli Polskę i zachodnią Europę. Eurostat szacuje, że w Polsce jedynie 3,5 obywateli realizuje swoje potrzeby mieszkaniowe poprzez najem rynkowy. Dla porównania, średnia unijna to 18 proc., a u naszych zachodnich sąsiadów wynajem sięga 39,9 proc. - podaje analityk Home Broker. - Wyższa podaż mieszkań na wynajem doprowadziłaby nie tylko do większej mobilności obywateli, którym łatwiej byłoby podjąć decyzję o przeprowadzeniu się w poszukiwaniu pracy, ale też doprowadziłaby do spadku stawek za najem. Dziś w dużych miastach statystyczni single wynajmujący kawalerkę wydają na nią nawet ponad połowę miesięcznego wynagrodzenia. Na Zachodzie wynik ten bywa dwu-, trzykrotnie niższy. Biorąc więc pod uwagę tylko te czynniki należałoby ocenić pomysł pozytywnie - uważa Bartosz Turek.

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja

Banner

POLECAMY

KOMENTARZE

Komentarz dnia

Błaszczak: Podatek handlowy dotknie sprzedaż bezpośrednią