REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Kaukaz

Kaukaz

Rosyjskie rakiety w Abchazji

afp, prus, Tatiana Serwetnyk 11-08-2010, ostatnia aktualizacja 12-08-2010 00:54
W niedzielę wizytę w Abchazji nieoczekiwanie złożył Dmitrij Miedwiediew (w środku). Napił się herbaty z żołnierzami w bazie Gudauta
źródło: AFP
W niedzielę wizytę w Abchazji nieoczekiwanie złożył Dmitrij Miedwiediew (w środku). Napił się herbaty z żołnierzami w bazie Gudauta
W Abchazji 1,7 tys. żołnierzy stacjonuje w Gudaucie, 400 km od Tbilisi. W Osetii Południowej baza znajduje się w Cchinwali i okolicach
źródło: Rzeczpospolita
W Abchazji 1,7 tys. żołnierzy stacjonuje w Gudaucie, 400 km od Tbilisi. W Osetii Południowej baza znajduje się w Cchinwali i okolicach

Systemy przeciwlotnicze S-300 zestrzelą każdy samolot, który naruszy przestrzeń separatystycznej republiki.

Rosja zainstalowała w Abchazji baterię rakiet przeciwlotniczych S-300. Zdolność bojową osiągają w kilka minut. Inne środki obrony przeciwlotniczej, choć nie ujawniono jakie, zostały rozmieszczone w Osetii Południowej, kolejnej zbuntowanej prowincji gruzińskiej. Na terytorium obu tych republik Rosja utrzymuje bazy wojskowe.

Dowódca rosyjskich sił powietrznych gen. Aleksander Zielin ostrzegał wczoraj, że systemy przeciwlotnicze będą zestrzeliwały samoloty naruszające przestrzeń powietrzną Abchazji i Osetii Południowej. Bateria S-300 będzie osłaniała obiekty w Abchazji. W Osetii Południowej zadania te będą wykonywały jednostki obrony przeciwlotniczej wojsk lądowych. Wojska lądowe Rosji mają na uzbrojeniu m.in. systemy Buk-M1 i Tor-M1.

Oświadczenie generała padło zaledwie pięć dni po obchodach drugiej rocznicy wojny Rosji z Gruzją o Osetię Południową, która wybuchła w nocy z 7 na 8 sierpnia 2008 roku. W niedzielę wizytę w Abchazji nieoczekiwanie złożył rosyjski przywódca Dmitrij Miedwiediew. Napił się herbaty z żołnierzami w bazie Gudauta i obiecał im, że nowe, wygodniejsze koszary zostaną oddane do użytku już we wrześniu.

Niepokój w Tbilisi

Doniesienia z Moskwy wywołały ostrą reakcję Gruzji. – To pokazuje, że Rosja nie zamierza wycofać swoich wojsk z Abchazji i Osetii Południowej i faktycznie wzmacnia swą kontrolę militarną na tych terytoriach – mówił sekretarz gruzińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Eka Tkeczelaszwili.

Minister ds. reintegracji Temur Iakobaszwili powiedział, że decyzja Rosji „jest źródłem zaniepokojenia nie tylko dla Gruzji, ale także innych graczy w regionie, w tym NATO”. Zdaniem ministra rozmieszczenie rakiet „to odpowiedź na rozmieszczenie przez Amerykanów elementów tarczy antyrakietowej w Europie Wschodniej”.

Rosyjscy eksperci tłumaczą, że decyzja Kremla jest logiczna. Jeśli Rosja umieściła bazy w Abchazji i Osetii Południowej, to dla ich zabezpieczenia powinny się tam znaleźć także systemy obrony przeciwlotniczej.

– Oficjalnie rakiety S-300 mają być zabezpieczeniem dla stacjonujących w Abchazji wojsk zmechanizowanych. Gwarancją, że żadne obce maszyny nie będą latać nad tym terytorium – mówi „Rz” Anatolij Cyganok, ekspert ds. wojskowych. – Myślę jednak, że mają one także inne funkcje. Jeśli spojrzeć na Kaukaz Południowy, to jedynym krajem faktycznie współpracującym z Rosją jest tam Armenia. Teraz w zasięgu rosyjskich rakiet znajduje się cały region.

Zdaniem Cyganoka, Rosja podkreśla, iż dyskusję wokół Abchazji i Osetii Południowej uważa za zakończoną. Obecną sytuację – niepodległość tych republik, którą oprócz Rosji uznały jedynie Nikaragua, Wenezuela i 10-tysięczne Nauru na Pacyfiku – uważa za stan wyjściowy do dyskusji z Zachodem.

Język zbrojeń

Aleksander Rusiecki, szef Kaukaskiego Instytutu Bezpieczeństwa Regionalnego w Tbilisi, twierdzi, że polityka Kremla zamyka drogę do normalizacji stosunków z Gruzją.

– W ten sposób nie da się zrealizować międzynarodowych porozumień zawartych po wojnie. Kreml kontynuuje politykę militarnego umacniania się na Kaukazie. Naruszona została równowaga sił w tym regionie. Niepokoi mnie także podejście wspólnoty międzynarodowej, która niewłaściwie ocenia sytuację w Gruzji po wojnie z Rosją i nie staje w obronie setek tysięcy prześladowanych Gruzinów, którzy nie chcą podziału kraju – mówił „Rz” Rusiecki.

Wczoraj na łamach gazety „The Wall Street Journal” ekspert amerykańskiej Heritage Foundation Ariel Cohen radził administracji Baracka Obamy, by zmieniła politykę w przestrzeni postsowieckiej. „Gdy rząd Obamy wychwala miękką siłę, Kreml mówi językiem zbrojeń”, pisze Cohen. By stworzyć przeciwwagę dla rosnących wpływów Kremla na Kaukazie i w Azji Środkowej, USA powinny jego zdaniem rozszerzyć wojskową i polityczną współpracę z tym regionem.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Gruzja zaczyna tracić sojuszników w USA

Amerykański Kongres zajmie się projektem uchwały potępiającej prezydenta Gruzji za łamanie standardów demokracji - pisze Bartosz Węglarczyk >>