Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Media i internet

Wydawnictwa ścigajš pirtaów w sieci

Bloomberg
Wydawnictwa ksišżkowe wytoczyły walkę nielegalnym e-bookom. Właœcicielowi Fabryki Słów udało się doprowadzić do zamknięcia Ebooks4you.pl.
Portal Ebooks4you.pl istniał od kilku miesięcy i – jak szybko zauważyli wydawcy – za darmo oferował internautom e-booki z portfolio największych wydawców bez umów z tymi ostatnimi. – Po wpisaniu w wyszukiwarkę haseł zwišzanych z e-bookami ten portal wyskakiwał na trzecim miejscu wœród linków nieopłacanych (jako pierwsze wyskakujš w Google tzw. linki sponsorowane, opłacone przez firmy – red.) – mówi „Rz" Robert Łakuta, prezes i właœciciel Fabryki Słów (wydaje fantastykę, powieœci sensacyjne, literaturę faktu i historycznš). Portal już nie istnieje w sieci, ale jego profil na Facebooku wcišż ma ponad 1,5 tys. fanów. – Zalogowanemu użytkownikowi, a było ich kilkadziesišt tysięcy, portal oferował najœwieższe nowoœci z naszych katalogów w dniu premiery. Za darmo. Kiedy wysłałem w tej sprawie e-maila na adres podany na stronie, dostałem odpowiedŸ, że portal zamieszcza nasze ksišżki jedynie „w celach informacyjnych".  Wytłumaczono nam, że sš tam zamieszczane, by czytelnicy mogli się z nimi zapoznać i ewentualnie potem kupić, co jest oczywiœcie absurdalne – mówi Łakuta, który skontaktował się wtedy z Google, by uniemożliwić wyszukiwanie przez wyszukiwarkę tego adresu oraz z właœcicielem serwera, na którym znajdował się portal (w USA). – Zwróciłem też uwagę, że na stronie jest reklama e-czytników. Skontaktowałem się z ich producentem, który – jak się okazało – nie wiedział, że to piracka strona. Nie miał żadnych informacji na temat założyciela, prócz numeru konta, na które przelał należnoœć za reklamę. To już jednak wystarczyło, by pójœć na policję i ustalić dane właœciciela, którym okazał się być tegoroczny maturzysta – opowiada Łakuta. Sprawa została skierowana do prokuratury, a portal zniknšł z sieci. – Jego założyciel zgłosił się na policję, gdzie złoży zeznania. Portal zamknšł – mówi szef Fabryki Słów.

Polskie e-booki warte  50 mln zł

Według danych badajšcej ksišżkowy rynek Biblioteki Analiz, wartoœć e-booków, które sprzedawałyby się w Polsce rocznie, gdyby nie było na naszym rynku piractwa, sięga 250 mln zł. Cały polski rynek elektronicznych ksišżek mógłby być wtedy w Polsce wart nawet 300 mln zł.  – Nasz rynek e-booków w 2011 roku był wart 26 mln zł, a w ubiegłym już 50 mln zł. To na razie tylko 1 proc. całego rynku ksišżki w Polsce, ale jeœli utrzyma się takie tempo jego wzrostu, za 5–10 lat e-booki przejmš rynek – mówił Włodzimierz Albin, prezes Polskiej Izby Ksišżki, na niedawnym posiedzeniu senackiej Komisji Kultury i Œrodków Przekazu dotyczšcej e-booków.
Żeby ograniczyć liczbę pirackich e-booków na rynku, wydawcy wynajmujš firmy wyspecjalizowane w skanowaniu Internetu pod kštem pirackich treœci.  – Będziemy o tym informować właœcicieli witryn, na których znajdziemy takie materiały, i – jeœli taka będzie wola wydawcy – domagać się usunięcia ich – mówił Konrad Zach z firmy Olesiejuk, do której należy portal Ksišżki.pl. W miejsce usuniętych plików firma chce wstawiać demo legalnej wersji ksišżki z odesłaniem do miejsca, gdzie można jš kupić.

Walka proœbš i groŸbš

W obronie praw autorskich Polska Izba Ksišżki zarekomendowała wydawnictwom zamieszczanie na stronie redakcyjnej wydawanych przez nich ksišżek specjalnego apelu o poszanowanie ich praw. Równolegle firmy zrzeszone w PIK skierowały do sšdu sprawę przeciw portalowi Chomikuj.pl, za poœrednictwem którego internauci wymieniajš się m.in. publikacjami, do których prawa majš wydawcy. Zbiorowy pozew złożyło 15 wydawnictw, trwa postępowanie sšdowe. Wydawcy lobbujš też w rzšdzie za obniżeniem VAT na e-booki, które obowišzuje stawka podstawowa (23 proc.), podczas gdy papierowe ksišżki sš objęte preferencyjnš stawkš 5 proc. To skutek wadliwego prawa unijnego, które e-booki klasyfikuje jako usługę, a papierowe ksišżki – jako produkty. Niższy VAT na e-booki umożliwiłby wydawcom obniżanie cen elektronicznych ksišżek, czego oczekujš czytelnicy.  – Z badań Biblioteki Analiz przeprowadzonych na 2,5 tys. czytelników ksišżek wynika, że 37 proc. z nich chce płacić za e-booka połowę ceny tradycyjnej ksišżki – mówił w Senacie Łukasz Gołębiewski, prezes spółki Biblioteka Analiz. Kolejne 26 proc. oczekuje ceny na poziomie 9,90 zł. Jak tłumaczš wydawcy, niższy VAT na e-booki pozwoliłby im obniżać ceny. – W przypadku e-booków ponosimy większoœć tych samych kosztów, co przy ksišżkach papierowych. Dystrybucja, która w przypadku papierowych ksišżek wynosi 30-40 proc. kosztów produkcji, dla e-booków jest  tylko o blisko 5 proc. tańsza – zauważał w Senacie  Włodzimierz Albin, prezes PIK.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL