Życie Ziemi Świętokrzyskiej

Klasyka w klasztornych murach

Wiolonczelista Mischa Maisky jest już legendą.
materiały
2 września startuje VII edycja „Muzyki w Opactwie”. Impreza dedykowana jest muzyce Jana Sebastiana Bacha.

Siedzibą festiwalu jest XII-wieczne opactwo cystersów w Wąchocku, miasteczku odległym o pięć kilometrów od Starachowic, położonym nad rzeką Kamienną. Opactwo ufundowane zostało w 1179 roku przez krakowskiego biskupa – Gedeona. Powstało jako filia opactwa Morimond. Budowniczym był Simon, z pochodzenia Włoch. W 1454 roku Wąchock otrzymał od Kazimierza Jagiellończyka prawa miejskie. Burzliwe dzieje opactwa – w tym i tatarskie najazdy – spowodowały jego upadek, który dokonał się w 1818 roku w wyniku kasacji.

Zakonnicy zaczęli wracać do klasztoru w 1951 roku, ale dopiero 13 lat później klasztor został na powrót podniesiony do rangi opactwa. W 1994 roku Wąchock odzyskał prawa miejskie, odebrane w 1869 roku w wyniku rosyjskich represji za pomoc powstańcom styczniowym. Opactwo cystersów jest jednym z najważniejszych obiektów w miasteczku – także ze względu na świetne zachowanie do naszych czasów tego romańskiego pomnika historii.

Dzięki pomocy konserwatora

– Od pierwszej chwili było jasne, że najlepiej w tych klasztornych murach zabrzmi muzyka baroku – opowiada William de Mousson-Romański, współtwórca festiwalu „Muzyka w Opactwie". – Po przyjeździe do Polski w 1996 roku szukałem dogodnego miejsca do zorganizowania festiwalu muzyki kameralnej – takie imprezy robiłem wcześniej przez wiele lat we Francji i w Anglii. Okazało się, że nie jest to takie proste. Pomógł przypadek. Mój przyjaciel Jan Dobrzyński, konserwator zabytków, pracował przy renowacji opactwa cystersów w Wąchocku i zaprosił mnie, bym obejrzał to miejsce. Natychmiast mnie urzekło, bo to wspaniały obiekt architektury romańskiej. Ma przepiękne wnętrza – jest w nim klimat, który daje muzyce wartość dodatkową. Natychmiast spotkałem się z ojcem opatem, który bardzo chętnie dał się namówić na tę muzyczną imprezę. Od tamtego czasu nasza współpraca świetnie się rozwija, pomagają nam wszyscy – od opata do kandydata na zakonnika.

Promocją muzyki William Jan de Mousson-Romański zajmuje się od czasu ukończenia studiów. Jest twórcą międzynarodowych festiwali i koncertów w Wielkiej Brytanii, Francji, USA i Rosji. Stworzony przez niego St. Amand Montrond Music Festival we Francji uznany został wg „Timesa" za jeden z najlepszych festiwali muzycznych Europy. Pracował z takimi muzykami, jak Światosław Richter i Krystian Zimerman.

Pierwsza edycja festiwalu „Muzyka w Opactwie" zorganizowana została wspólnie z Fundacją Ad astra. Od 2012 roku organizację festiwalu przejęła nowo założona Fundacja Wspierania Kultury Magna Res. Profil artystyczny festiwalu określa Rada Programowa, w składzie której są m.in. Adam Rozlach i Menno Feenstra – znani krytycy muzyczni.

– Mamy solidne doświadczenie i jasny obraz, jak chcemy tę imprezę rozwijać – twierdzi William Jan de Mousson-Romański. – Potrzebny nam jest jednak strategiczny partner, żebyśmy mogli planować festiwalowe wydarzenia na pięć lat do przodu – tak jak się to robi na świecie. Chodzi oczywiście o możność sprostania finansowym wyzwaniom, a także o możliwość zaproszenia ważnych muzyków, którzy mają kalendarze zapisane kilka sezonów do przodu. A chcielibyśmy także i rozszerzyć festiwalową ofertę repertuarową o kolejnych kompozytorów. Na to, by festiwal stał się marką, potrzeba czasu. Im o imprezie głośniej, tym łatwiej zapraszać artystów, a im chętniej oni przyjeżdżają, tym bardziej sława przedsięwzięcia rośnie. No i zawsze potrzebne są pieniądze, by ich zaprosić. Dzięki nim można by też pokusić się o występy chórów i większych zespołów – tworzone przez Jana Sebastiana Bacha formy muzyczne bardzo do tego skłaniają. A publiczność niezwykle lubi ich słuchać.

Koncerty festiwalowe „Muzyki w Opactwie" odbywają się w Kościele Klasztornym Opactwa w weekendy września i pierwszej połowy października.

Pierwszy festiwalowy koncert odbył się 20 sierpnia 2011 roku, a wystąpili w nim m.in. oboista Tytus Wojnowicz i Warszawscy Soliści Concerto Avenna pod dyrekcją Andrzeja Mysińskiego. Już wtedy pojawiło się wielu gości – także spoza Wąchocka. W kolejnych edycjach wąchockiej imprezy koncertowali tacy muzycy, jak Urszula Krygier, Krzysztof Jakowicz, Trinity Boys Choir – słynny chór chłopięcy z Wielkiej Brytanii, a także Andrzej Jagodziński.

Kolejne odsłony imprezy miały swoje „górki i dołki" – jako że nie ma stałej liczby koncertów. Jak wynika z doświadczenia Williama de Mousson-Romańskiego najłatwiej jest zrobić pierwszy festiwal i na tym sprawę zakończyć, bo najtrudniejsze są kolejne – cykliczność bywa trudną próbą dla organizatorów. Rosną także oczekiwania widzów i słuchaczy.

Melomani z Polski

Sala, w której odbywają się koncerty, mieści 400 widzów. Zdarzało się, że organizatorzy musieli dostawiać krzesła, gdy na wyjątkowo atrakcyjne recitale przyjeżdżali ludzie z całej Polski przyciągnięci znanymi nazwiskami wykonawców. Koncerty zostały zaplanowane na kolejne soboty, by ułatwić widzom udział w tej imprezie. Z każdym kolejnym rokiem organizatorzy mogą też liczyć na zwiększającą się liczbę miejscowej publiczności, choć Wąchock to bardzo niewielkie – niespełna trzytysięczne – miasteczko.

Tegoroczna edycja „Muzyki w Opactwie" składać się będzie z pięciu koncertów.

– W czasie pierwszego wystąpi Michał Michalski, bardzo utalentowany pianista, zagra inwencje dwu- i trzygłosowe Jana Sebastiana Bacha – opowiada William de Mousson-Romański. – Niby gra się te utwory już w szkole, potrafią wykonać je dzieci, ale to tym bardziej ciekawe, w jaki sposób zaprezentuje je już znacznie bardziej doświadczony muzyk.

W czterech kolejnych koncertach zagra m.in. laureat Konkursu Chopinowskiego Georgijs Osokins, pianista, który na ostatniej tej imprezie dostał nagrodę publiczności. Bardzo jest popularny wśród polskich melomanów, występuje w Polsce przy pełnych salach. Oprócz utworów Jana Sebastiana Bacha wykona także sonatę Domenico Scarlattiego i suitę Jeana Philippe a Rameau. Słuchacze będą także mieli okazję posłuchać klawesynisty z Krakowa Marka Toporowskiego.

– Nagrał płytę, która lada moment się ukaże, i ten koncert ze suitami francuskimi Bacha będzie w jakiejś części ją promował – wyjaśnia William de Mousson-Romański. – Wiolonczelista Mischa Maisky jest już legendą. Tym razem zagra suity wiolonczelowe. Ostatni koncert festiwalu będzie recitalem laureatów ubiegłorocznego XV Międzynarodowego Konkursu Henryka Wieniawskiego. Słuchacze usłyszą popis skrzypcowy w wykonaniu Bomsori Kim i Seiji Okamoto. Wszystkie koncerty są ciekawe, każdy inny.

Obrazy i dźwięki

W tym roku festiwalowi będzie też towarzyszyła wystawa obrazów 12 współczesnych polskich artystów, m.in. Romana Maciuszkiewicza, Elżbiety Kuraj, Adama Molendy. Wernisaż odbędzie się w dniu rozpoczęcia festiwalu.

– To był spontaniczny pomysł, by muzyce towarzyszyły obrazy – wyjaśnia kurator Tomasz Tobolewski, także malarz i wykładowca akademicki. – Te dwie dziedziny twórczości wpływają przecież na siebie, przenikają się od zawsze. Większość obrazów, które widzowie zobaczą, reprezentuje malarstwo abstrakcyjne. W przyszłości chcielibyśmy, by powstały prace inspirowane tematem wąchockiego festiwalu, które potem zaprezentujemy widzom.

W wąchockim Domu Kultury odbędą się także jednodniowe warsztaty malarskie dla dzieci, w czasie których dzieci będą się uczyły rozumienia kolorów, sposobów używania pędzla.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL