Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiętokrzyskie

Hala dała impuls

Siatkarki KSZO Ostrowiec mogš liczyć na kibiców. Œrednio na mecz przychodzi przeszło tysišc osób.
KSZO Ostrowiec
Przed rozpoczęciem sezonu celem siatkarek KSZO Ostrowiec było przetrwanie. Klub z trudem wychodzi z kłopotów, ale w Lidze Siatkówki Kobiet wiedzie mu się całkiem dobrze.

– Było naprawdę Ÿle. Mogliœmy nawet nie przystšpić do rozgrywek – przyznaje prezes KSZO Mariusz Rokita. Pełni nowš dla siebie funkcję od paŸdziernika. Podjšł się trudnego zadania ratowania siatkówki w Ostrowcu. Łatwo nie jest.

Rokita przejšł stanowisko od Grzegorza Szymańskiego. Wicemistrz œwiata z 2006 roku, wczeœniej mistrz Europy i œwiata juniorów, pochodzi z Ostrowca. Karierę zaczynał w Ostrovii, kończył – z powodu kontuzji – w Effectorze Kielce.

Szymański w regionie œwiętokrzyskim zamierzał również podjšć się pierwszej pracy zawodowej poza parkietem, w gabinecie prezesa. W czerwcu podpisał umowę z KSZO, w paŸdzierniku jednak jš rozwišzał. Tłumaczył, że nie dał rady. Mieszka w Częstochowie i codzienne dojazdy do Ostrowca, mimo że to rodzinne miasto, były ponad jego siły. W takiej sytuacji nie mógłby pracować na 100 procent. A tego wymagała sytuacja sekcji siatkarskiej KSZO.

Ligowe wyzwanie

W ostatnich latach klub z Ostrowca zderzył się z nowš rzeczywistoœciš. Gra w najwyższej lidze to poważne wyzwanie. Potrzeba było dobrych zawodniczek, więcej pieniędzy.

Każdy z prezesów zmagał się z tym problemem. Nikomu nie udało się znaleŸć idealnego rozwišzania. Z jednej strony zespół wymagał wzmocnień, z drugiej by zamknšć budżet, zawsze brakowało pieniędzy od sponsorów. Drużyna walczyła o utrzymanie bez względu na to, ile transferów przeprowadzono i jak wielkie były plany.

Apogeum kryzysu nastšpiło przed rokiem. KSZO ledwie zakończyło sezon 2016/2017. O utrzymanie w Lidze Siatkówki Kobiet (LSK) walczyło w barażach. Po zakończonych rozgrywkach klub opuœciły prawie wszystkie zawodniczki i trener Dariusz Parkitny. Nie było pieniędzy na przygotowania, stroje, nie wspominajšc o transferach.

Stanowisko prezesa opuœcił pochodzšcy z Ostrowca były zarzšdca Stadionu Narodowego w Warszawie Tomasz Półgrabski. To na jego miejsce przyszedł Grzegorz Szymański, aż w końcu w paŸdzierniku 2017 prezesem został Mariusz Rokita.

– Muszę być ostrożny. Nie podam żadnych liczb, mogę tylko powiedzieć, że mamy coraz mniej zaległoœci, ale sytuacja nadal nie jest klarowna. Każdego dnia mamy do załatwienia jakieœ problemy – twierdzi prezes KSZO.

Jest atmosfera, sš wyniki

Nieoczekiwanie, mimo tej trudnej sytuacji, zespół radzi sobie nieŸle. Zmontowany poœpiesznie z zaledwie trzema zawodniczkami, które występowały w poprzednim sezonie, KSZO było pierwszym liderem ligi w tym sezonie.

Dziœ zajmuje ósme miejsce, pozycja w pierwszej połówce tabeli to lepszy wynik niż wtedy, kiedy drużyna miała znacznie większe ambicje i organizacyjnie stała na wyższym poziomie. Ale sezon jeszcze trwa.

Mimo to okreœlenie rewelacja rozgrywek w odniesieniu do klubu z Ostrowca wcale nie brzmi nieprawdziwie. Celem na ten sezon jest pierwsza dziesištka i udział w play-off.

– Chcemy wczeœnie zapewnić sobie utrzymanie i szukać sponsorów, by zabezpieczyć się na przyszłoœć – zapowiada Rokita.

Liderkš zespołu jest Anna Miros (z domu Podolec), najmłodsza zawodniczka z kadry Polski, która w 2003 roku wywalczyła mistrzostwo Europy, uczestniczka igrzysk olimpijskich w Pekinie. Ważnš rolę odgrywa w drużynie Katarzyna Szałankiewicz, była reprezentantka Polski w siatkówce plażowej, zdobywczyni Pucharu Polski i Superpucharu z MKS Dšbrowa Górnicza w wersji halowej siatkówki na piasku. W Ostrowcu występuje również reprezentantka Białorusi Olga Pauliukowska.

Drużynę niestety opuœciła rozgrywajšca Agnieszka Rabka. Dostała lepsza propozycję z DevelopRes Rzeszów. KSZO od stycznia musi sobie radzić z jednš rozgrywajšcš. Mimo wielu propozycji z innych klubów w klubie została Miros.

Trenerem, który potrafił spoić zespół i wycisnšć z niego maksimum mimo trudnej sytuacji klubu, jest Adam Grabowski, były asystent Jerzego Matlaka w Pile i w reprezentacji Polski. Szkoleniowiec nie ma złudzeń. Wie, że każdy zdobyty punkt jest sukcesem, brak presji pozytywnie wpływa na wyniki. Także atmosfera, którš stworzył.

– On potrafi dogadać się z każdš zawodniczkš, w zarodku dusi konflikty i stawia realistyczne cele – ocenia pracę Adama Grabowskiego prezes Rokita.

Kibice nie zawodzš

Nowy zarzšd ocalenie siatkarskiej drużyny kobiet w Ostrowcu traktuje honorowo. Ten sport ma w mieœcie długš tradycję, dłuższš niż w Kielcach, które od kilku lat mogš się szczycić zespołem w Pluslidze. W Ostrowcu przygodę z siatkówkš zaczynał Grzegorz Szymański i wielokrotny mistrz Polski ze Skrš Bełchatów Radosław Wnuk.

Seniorski zespół kobiet powstał pod koniec lat 90. na bazie młodzieżowej sekcji Ostrovii. Inicjatywę stworzenia takiej drużyny zgłosił Marek Karabin. Jednym z pierwszych trenerów był obecny prezes Mariusz Rokita.

Najpierw drużyna działała przy miejscowej Wyższej Szkole Biznesu i Przedsiębiorczoœci. Wkrótce zespół zmienił szyld na AZS KSZO.

Akademicki status przycišgał młode, zdolne zawodniczki. Jednš z nich była Agata Mróz, dwukrotna mistrzyni Europy, zmarła w 2008 roku w wieku zaledwie 26 lat.

Mróz grała w KSZO przez jeden sezon. Z tego klubu trafiła do reprezentacji Polski w 2002 roku. W tym czasie występowała w Ostrowcu także jej siostra Katarzyna.

Impuls, by po latach spędzonych w niższych ligach powalczyć o awans do Orlen Ligi, dała budowa hali widowiskowo-sportowej. Wielofunkcyjny obiekt o pojemnoœci 3 tys. miejsc został oddany do użytku w 2011 r.

Pierwszy oficjalny mecz – w I rundzie play-off I ligi – rozegrały w hali przy ulicy Œwiętokrzyskiej właœnie siatkarki KSZO. Rywalem była drużyna MOSiR Silesia/Volley z Chorzowa.

Zakładany awans nadszedł dopiero trzy lata póŸniej. Siatkarki z Ostrowca wywalczyły go w wielkim stylu, wygrywajšc w sezonie 2013/2014 wszystkie mecze sezonu zasadniczego i fazy play-off.

Drużyna gra raz lepiej, raz gorzej, ale hala napędza koniunkturę. Swoje mecze rozgrywała w niej męska reprezentacja Polski.

W ubiegłym roku odbyły się spotkania World Grand Prix kobiet. Niedawno podczas meczu z najlepszš drużynš polskiej ligi Chemikiem Police na trybunach zasiadł komplet widzów. Frekwencja na pozostałych meczach też nie jest zła, œrednia przekracza tysišc osób.

Siatkarki jako jedyne w mieœcie zapewniajš pierwszoligowš rozrywkę. Na przełomie wieków w najwyższej lidze występowali piłkarze KSZO. Dziœ grajš w III lidze (czwarty poziom rozgrywek). I nie zanosi się na to, by awansowali.

Władze miasta doceniajš rolę siatkarskiej drużyny. Samorzšd jest głównym sponsorem. Pomaga też Huta Celsa Ostrowiec, historyczny partner klubu, sš mniejsi sponsorzy, ale to wcišż za mało, żeby pójœć naprzód i prowadzić długofalowš politykę.

– Cały czas mamy wolne miejsce przy nazwie KSZO dla sponsora strategicznego. Pozyskanie go ustabilizowałoby naszš sytuację – mówi Rokita.

Oprócz utrzymania w LSK to główny cel KSZO Ostrowiec na ten rok.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL