Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Podlasie

Karolina Cicha o najnowszym albumie „Płyta tatarska": Poezja czysta i niezwykła

Rzeczpospolita/Tomasz Kaczor
O najnowszym albumie „Płyta tatarska" i doœwiadczaniu wielokulturowoœci Podlasia opowiada Karolina Cicha, urodzona w Białymstoku kompozytorka i wokalistka.

Rz: Czy pani najnowszy album „Płyta tatarska" ma Ÿródła we wczeœniejszej płycie z 2013 roku „Wieloma językami / 9 Languages", na której odmalowała pani muzyczny pejzaż rodzinnego Podlasia po ukraińsku, białorusku, litewsku, rosyjsku, w jidysz i esperanto, ale i właœnie po tatarsku? A może inne fascynacje kulturš tatarskš odegrały swojš rolę?

Karolina Cicha: Tak, ta fascynacja rozpoczęła się od poszukiwań repertuaru na poprzedniš płytę, na której znalazły się dwa utwory tatarskie. Właœnie od nich zaczęły się nasze próby z Bartem Pałygš i one czarowały nas od poczštku swš melodyjnoœciš, stepowš energiš i poetyckim pięknem. Dawały możliwoœć, bym poszalała z wokalem i „groovem", zaœ Bartowi sugerowały œpiew gardłowy lub dobór azjatyckich, nieużywanych często instrumentów. Mniejszoœć tatarska bardzo żywo zareagowała na pomysł, żeby powstała płytowa antologia ich dziedzictwa. Wiele osób z tego œrodowiska pisało do mnie, sugerujšc listę utworów, które powinny się znaleŸć na takiej płycie. My zaœ chcieliœmy, żeby stała się kanonem pieœni tatarskich, pokazujšcym muzyczne bogactwo tej kultury.

Myœlę, że Polacy niewiele wiedzš o polskich Tatarach. Jak teraz żyjš na Podlasiu?

Całkowicie zasymilowani z kulturš polskš, mówiš po polsku już od kilku wieków. Obchodzš w tym roku 620. rocznicę osadnictwa na ziemiach Księstwa Litewskiego. Sš patriotami w tradycyjnym polskim znaczeniu. Wiele dla nich znaczš takie motywy jak marszałek Piłsudski czy „Witaj maj, 3 maj!". A jednoczeœnie sš praktykujšcymi muzułmanami. Odróżnia ich kultura kulinarna i islam, ale powiedziałabym, że w iœcie słowiańskim wydaniu. Niezwykła to mieszanka. Dlatego warto się wybrać do Kruszynian czy Bohonik, żeby jej doœwiadczyć.

Jak pani, poza sugestiami Tatarów, kształtowała repertuar płyty, wybierała instrumenty, a i kostiumy, które można podziwiać w wideoklipach?

Starałam się uwzględnić na płycie utwory istotne. Dlatego pojawia się „Ej guziel kirim" – pieœń niezwykle ważna dla Tatarów krymskich, traktujšca o wywózce przez Sowietów w 1944 roku, a także „Tugan tyl", pieœń z XIX wieku Gabdulli Tukaja, którego można nazwać tatarskim Mickiewiczem, o pięknie języka Tatarów nadwołżańskich. Ważne było piękno pieœni – niektórych nie dało się na płycie pominšć. Instrumenty dobieraliœmy wspólnie z Bartem i miał w tej kwestii pole do multiinstrumentalnego szaleństwa. Zaœ kostiumy – to improwizacja samotnego stylisty-eklektyka, którym czasami się staję, gdy trzeba się przyozdobić w nowy strój. To improwizacja wokół jakiegoœ motywu, a jednak wolna od ortodoksji. Podobnie jest z aranżacjami muzycznymi. Staramy się z Bartem zachować tatarskiego ducha, jednak bez ortodoksji właœnie. Ta by nas chyba zblokowała i pozbawiła radoœci.

Œpiewa pani po polsku, w jidysz, esperanto – czym charakteryzuje się język tatarski i o czym pani opowiada w piosenkach?

Trzeba by być fonetykiem, żeby umieć nazwać ten rodzaj samogłosek i spółgłosek, którego używajš Tatarzy krymscy i nadwołżańscy. Ja to brałam na słuch i próbowałam powtarzać po „native speakerach", aż do momentu, kiedy osišgałam efekt identycznoœci. Robocze tłumaczenia na własne potrzeby pozyskiwałam od wielu osób, których losy przywiodły w granice naszego kraju. Goœcili mnie po tatarsku jak najlepszego goœcia. Zaœ same pieœni to niezwykła i jednoczeœnie prosta poezja. Poezja czysta. Warto chyba odesłać wszystkich do ksišżeczki dołšczonej do płyty, gdzie wszystkie teksty sš przetłumaczone. Te literackie przekłady, redakcje, eseje, mapki i wszystkie te elementy, które się na niš składajš, to była osobna robota.

Czym jest dla pani Podlasie i rodzinny Białystok, wyjštkowo wielokulturowy jak na Polskę region?

Kiedy mieszkałam w Białymstoku, nie czułam tego. Trzeba było wyjechać, żeby zobaczyć wielki potencjał miasta i regionu. Jakimœ dziwnym trafem ta wielokulturowoœć do tej pory nikogo istotnie nie zainspirowała, więc czuję, że zapełniam lukę swojš twórczoœciš. A ta luka jest, jak się okazuje, pojemna. Teraz, na przykład, mam w głowie już kolejnš płytę „Jeden/wiele" z pieœniami w językach sakralnych Podlasia. Na razie funkcjonuje ona w formie koncertu/przedstawienia. Na albumie znajdš się pieœni pochwalne z katolickich czy prawosławnych œwištyń, staroobrzędowych molenn, a także z meczetów czy synagog. Cieszę się, że ten sakralny koncert zainteresował nie tylko dyrektorów festiwali teatralnych, ale też oœrodków religijnych, którym nieobca jest myœl ekumeniczna. Zagramy go m.in. 26 paŸdziernika w dniu modlitwy o pokój na dziedzińcu Centrum Myœli JP2 w Warszawie. Pokojowe współistnienie wielu kultur jest tematem bardzo inspirujšcym, a Podlasie daje możliwoœć pokazania tego jak w soczewce.

Czy wiedza o wielokulturowoœci Podlasia jest wynikiem edukacji, czy dana była przez pani rodzinę, a może wišże się z korzeniami?

Wynikiem edukacji. Studiowałam polonistykę, interesowałam się kulturš. Korzenie mam typowo polskie, spod Tykocina z domieszkš œwiętokrzyskš. Jedna moja prababcia pochodziła z wioski Tatary. Z niš więc łšczy się cień nadziei, że jest we mnie jakaœ ciekawa domieszka.

Niebawem czekajš nas pani koncerty zwišzane z „Płytš tatarskš", m.in. w Białymstoku, Supraœlu, Kruszynianych, ale i Warszawie. Czego możemy się spodziewać?

Mam nadzieję, że dobrej sztuki – bo o to w tym wszystkim chodzi.

masz pytanie, wyœlij e-mail do autora: j.cieslak@rp.pl

CV

Karolina Cicha jest kompozytorkš, wokalistkš i multiinstrumentalistkš. Jej droga twórcza rozpoczęła się od koncertów solowych i Teatru Gardzienice. W 2009 roku nagrała piosenkę „Miłoœć bez jutra" na płytę „GAJCY!" Muzeum Powstania Warszawskiego. Wydała m.in. albumy „Wieloma językami" (2013), „Jidyszland" (2015), „Poland–Pakistan" (2016) z pieœniarzem qawwali Shafqatem Ali Khanem. Jest laureatkš GRAND PRIX i Nagrody Publicznoœci na Festiwalu Folkowym Polskiego Radia Nowa Tradycja oraz pierwszej nagrody na Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie i Chansonsfestival w Kolonii.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL