Światowa idea z Białegostoku

aktualizacja: 17.04.2017, 23:00
Jacek Cieślak
Jacek Cieślak
Foto: Fotorzepa / Waniek Ryszard

Nie tylko w stolicy Podlasia, ale i na całym świecie, pod egidą UNESCO obchodzony jest Światowy Rok Ludwika Zamenhofa, twórcy uniwersalnego języka esperanto.

REDAKCJA POLECA
17.04.2017
Piękno murali
Kariera.pl
Menedżer nie musi być wiecznie lojalny wobec dawnej firmy
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

Co prawda zamiast białostockiego domu twórcy esperanto na Zielnej 6 mamy dziś efektowny mural zdobiący blok stojący na ulicy Zamenhofa nr 26, ale dziedzictwo słynnego białostoczanina jest znane na całym świecie. Zgodnie z przesłaniem towarzyszącym językowi, by pokonywać granice kulturowe.

Jeszcze bardziej aktualna jest idea Zamenhofa, że przyczyną światowych konfliktów jest brak wspólnego języka i zrozumienia. Pierwsze próby zaowocowały stworzeniem Lingwe Universala w 1878 roku. Ale utalentowany ponad przeciętność białostoczanin już wcześniej rozmyślał nad przyczynami światowego chaosu. Z dziecięcego namysłu zrodził się napisany, gdy miał 10 lat, dramat „Wieża Babel, czyli tragedia białostocka w pięciu aktach". Jego konkluzją była konieczność stworzenia języka zrozumiałego dla wszystkich.

Ta idea, po wielu pośrednich wcieleniach, spełniła się dopiero w 1885 roku. Drukiem projekt został ogłoszony dwa lata później, podpisany Doktoro Esperanto, co oznaczało „doktor mający nadzieję". Świat zaakceptował prostotę i użyteczność języka, czego przejawem było tworzenie ówczesnych, jak byśmy dziś powiedzieli, fanklubów esperanto. Wielkim triumfem był światowy kongres, który odbył się w 1909 roku w Barcelonie. Jeśli jego uczestnicy zamawiali pizzę – mówili między sobą, że chodzi o „celo". A Zamenhof był „sana", czyli ojcem nowego języka.

Sukces lingwistyczny sprawił, że doktor z Białegostoku poszedł za ciosem i wymyślił ideę jednej religii dla całej ludzkości. Przypomina to utopię głoszoną przez liberała Settembriniego na łamach „Czarodziejskiej góry" Tomasza Manna. Europa była wszak przed wybuchem I wojny światowej, w której nacjonalizmy i religijne antagonizmy miały wyrazić się w nieznany wcześniej sposób.

Miał jednak rację Samuel Poznański, rabin Wielkiej Synagogi na Tłomackiem, gdy nad grobem Zamenhofa mówił w 1917 roku: „Przyjdzie chwila, że cała polska ziemia zrozumie, jaką promienną sławę dał ten wielki syn swojej ojczyźnie". Także tej najmniejszej, małej ojczyźnie, czyli Białemustokowi i Podlasiu. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza podczas Roku Zamenhofa ogłoszonego przez UNESCO.

A kto ciekawy, może zobaczyć białostockiego doktora na YouTube. Są tam nie tylko migawki z jego udziałem zarejestrowane podczas kongresu w Barcelonie, ale także lekcje esperanto.

O, jakże pięknie by było, gdybyśmy wszyscy mówili jednym językiem. Jeśli to niemożliwe – pamiętajmy choćby, kto taką ideę dał światu.

POLECAMY

KOMENTARZE