Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Podlasie

Muzeum Rzeźby Alfonsa Karnego: Artysta, który rzeźbił wielkich

Alfons Karny – „Autoportret” na pierwszym planie. W tle Galeria Wielkich Polaków, m.in. Józef Piłsudski i Ignacy Paderewski.
materiały
Muzeum RzeŸby Alfonsa Karnego pozyskało prace wybitnego rzeŸbiarza, twórcy Galerii Wielkich Polaków.

– Karny to przykład błyskotliwej kariery, która rozkwitła z siłš podobnš odrodzeniu się II Rzeczypospolitej, a jego przedwojenna pracownia na Wspólnej i powojenna ulokowana na zapleczu gmachu Sejmu, urastajš do rangi symbolu. Była znakiem jego zwišzku z wartoœciami, które cenił najwyżej – powiedział nam kierownik muzeum Ryszard Saciuk. – Fundamentem swojej rzeŸby uczynił Karny sztukę egipska, greckš i rzymskš, a wiernoœć estetyce klasycznej umocnił przyjaŸniš z profesorem Tadeuszem Kotarbińskim, Władysławem Tatarkiewiczem i Janem Parandowskim.

Zanim to jednak nastšpiło, młody człowiek z Kresów, używajšcy najpierw języka, który był zlepkiem języka polskiego, rosyjskiego i białoruskiego, musiał uœwiadomić sobie, że jest Polakiem. Pomógł mu w tym pewien księgarz z Grodna pan Zawadzki, który darowujšc mu „Pana Tadeusza" potwierdził jego identyfikację narodowš. RzeŸbiarz skromnie wyznawał: „Wyrosłem w kulcie dla wielkich Polaków i w miarę swoich możliwoœci pragnšłem zawsze dać temu wyraz". To dzięki takiej postawie powstała jego Galeria Wielkich Polaków, którš pokazujemy w ramach obecnej ekspozycji „Dzieło życia". Zakupiono do niej za kwotę 250 000 zł pięć rzeŸb przedstawiajšcych Józefa Piłsudskiego, Jana Łukasiewicza, Madzii Kuny, Ignacego Paderewskiego oraz "Autoportret". Pomogło nam Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Żołnierz i policjant

– Pewne portrety można oddać tylko w kamieniu, inne tylko w bršzie – mówił Alfons Karny, dla którego przełomowe okazało się połšczenie analizy wnętrza postaci z materiš rzeŸby. To dlatego tworzył różne portrety – w granicie Ignacego Paderewskiego, w bršzie Joseph Conrada i Jana Łukasiewicza, w gipsie Artura Górskiego, Ludwika Krzywickiego i Adolfa Nowaczyńskiego. Jego rzeŸba Józefa Piłsudskiego nie była realistyczna, stanowiła raczej odbicie siły i charakteru marszałka niż psychologiczne studium bohatera. Zbudował też pomnik marszałka w Brasławiu. Karny, choć był obdarzony wielkim talentem, nie miał łatwego życia. – Dały mi się we znaki w życiu na przemian głód i choroby, brud i zimno, cięgi ludzkie, a w ostatnich latach nie mniej ciężkie przedzieranie się wœród powszechnej obojętnoœci dla sztuki – komentował swoje życie.

Kiedy Alfons Karny przyszedł na œwiat we wrzeœniu 1901 roku w Białymstoku, który leżał w Guberni Grodzieńskiej. Stamtšd wyruszył na wojnę w 1920 roku, walczšc przeciwko bolszewikom. Służył w Nowogródzkim Pułku Piechoty, a po demobilizacji znalazł pracę w policji. Był pisarzem w kancelarii jednego z komisariatów w Białymstoku. Dzięki temu miał pienišdze na utrzymanie i opłatę kursu rysunku, który w pałacu Branickich prowadził Ludwik Koehler, jeden z miejscowych malarzy. Szkicujšc scenki rodzajowe z pracy, karykatury kolegów, przełożonych oraz – co najbardziej oryginalne – fikcyjne drzewa genealogiczne białostockich notabli – zebrał prace na autorskš wystawę w Klubie Obywatelskim w 1921 roku.

Pracę w policji porzucił ostatecznie, żeby kontynuować plastycznš edukację. Zaczepił się w Warszawie w ksišżnicy Atlas, ale kluczowa okazała praca gońca w redakcji młodzieżowego pisma „Iskry", bo gdy ujawnił swoje zdolnoœci plastyczne – pozwalano mu rysować winiety, okładki i kalendarze.

RzeŸbiarski etap w jego życiu rozpoczšł w grudniu 1924 roku egzamin do Warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych do pracowni profesora Tadeusza Breyera. Dzięki niemu Karny odniósł pierwszy sukces. Sportretował swojego naczelnego dowódcę z 1920 roku, a portret Józefa Piłsudskiego został wyróżniony w Salonie Towarzystwa Sztuk Pięknych w 1928 r. Rok póŸniej portret Stanisława Noakowskiego zdobył pierwszš nagrodę w konkursie na popiersia sławnych Polaków.

Niezwykłš praktykę rzeŸbiarskš Karny znalazł u Stanisława Ostrowskiego, który realizował projekt Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie. – Buda na Powiœlu, cóż to była za szkoła. Œcišgali tu młodzi i starzy, odurzeni niepodległoœciš i sztukš. Nasze bale i wieczorki. Nasz szał pracy – wspominał po latach.

Fascynacje i miłoœci

Dzięki wsparciu Funduszu Kultury Narodowej Karny wyjechał do Francji na stypendium w towarzystwie profesora Tadeusza Breyera i rzeŸbiarza Michała Paszyna. Zaowocowało to fascynacjš rzeŸbš klasycznš Rodina i Bourdelle'a. A gdy wrócił do Polski, rozgłos zyskała eksponowana w białostockim muzeum rzeŸba „Skakanka". Otrzymał za niš wyróżnienie na wystawie „Sport w sztuce". RzeŸba stała się Wielkš Nagrodš dla Najlepszego Sportowca Roku. Wkrótce powstały następne rzeŸby portrety Miłosza Kotarbińskiego, rektora Szkoły Sztuk Pięknych i Boksera Mr. Jo-Jo, siłacza z Powiœla, z którym przyjaŸnił się artysta.

Melodramatyczny przebieg miała historia portretu Emila Młynarskiego, twórcy Filharmonii Warszawskiej i jej pierwszego dyrygenta. Okazji do pracy dostarczyły spotkania z córkš Młynarskiego, Anielš, adorowanš jednoczeœnie przez Karnego i Rubinsteina. Feliks przegrał tš rywalizację, ale wykonał portret zarówno Młynarskiego, jak i słynnego pianisty.

Wkrótce posypały się zagraniczne i krajowe nagrody. Rok 1934 przyniósł udział w Międzynarodowej Wystawie Sztuki Współczesnej w Brukseli oraz złoty medal i order króla Belgii Leopolda II, a także nagrodę Polskiej Akademii Umiejętnoœci im. F. Jasieńskiego. W 1935 r. został laureatem nagrody artystycznej miasta stołecznego Warszawy. Oprócz pieniędzy otrzymał od prezydenta Stefana Starzyńskiego drewnianš, obitš cynowš blachš skrzynię na glinę, której brakowało mu w pracowni. Na Œwiatowej Ekspozycji Sztuki i Techniki w Paryżu jego „Chopin" został nagrodzony złotym medalem.

Najbardziej dramatyczny rozdział zwišzany był z II wojnš œwiatowš. Gdy dzieła rzeŸbiarza wyjechały na œwiatowš wystawę do Nowego Jorku rozgorzał œwiatowy konflikt i nigdy już nie wróciły do Polski. Z kolei pracownia na Wspólnej 67 była niszczona dwukrotnie – we wrzeœniu 1939 roku, a ostatecznie w trakcie powstania warszawskiego w sierpniu 1944 roku. Ale i wojenny okres był pracowity. Artysta szkicował ludzi wyjštkowych profesorów, literatów, muzyków. Wœród nich byli pisarze Julian Kaden-Bandrowski, Adolf Nowaczyński, aktor Ludwik Solski, poeta Leopold Staff, muzealnik Stanisław Lorentz i Jan Czochralski, chemik, metaloznawca, mecenas całej wojennej twórczoœci Karnego.

W ten sposób powstały również portrety Wacława Borowskiego, Wacława Sieroszewskiego, Artura Górskiego, Henryka Wołkowicza, Arpada Chowańczaka, Łšczniczki Joli oraz Ciecia Józefa – dozorcy, który czuwał nad bezpieczeństwem uczestników spotkań. Większoœć tych portretów została utrwalona w bršzach. „Żyło się wtedy na przemian patetycznie, wesoło i tragicznie" wspominał.

I po wojnie, chociaż było ciężko, starał się nie tracić poczucia humoru. Na dziele „Autoportret" dopisał „kawał drania". Po wielu perypetiach uzyskał pracownię na tyłach gmachu Sejmu przy ulicy Wiejskiej. Tam powstały bršzowe portrety Œwierczewskiego, Chopina, Broniewskiego, Gierymskiego oraz ceramiczne – Schillera, Parandowskiego, Paderewskiego, Kopernika, Starzyńskiego. Pokrył je złotem i srebrem oraz barwnš, wielokolorowš polewš. Do niektórych historycznych postaci powracał w wielu wariacjach. W granicie powstały rzeŸby takich bohaterów, jak: Kopernik, Gierymski, Małcużyński, Hemingway, Œniadecki i Traugutt.

Cišgle eksperymentował. W „Relaksie sportsmenki" połšczył granit i ceramikę szkliwionš. „Głowę marynarza" stworzył w granicie i ceramice pokrytej złotem oraz terrakotš. Ostatniš rzeŸbš, nad którš pracował było popiersie pisarza i masona Andrzeja Struga. Nie doczekał kolejnej rocznicy „cudu nad Wisłš", ale był œwiadkiem czerwcowych wyborów 1989 roku. Zmarł niedługo potem – 14 sierpnia.

Niezwykła rezydencja

Muzeum RzeŸby Alfonsa Karnego mieœci się w zabytkowej białostockiej willi przy ul. Œwiętojańskiej 17, której kształt nadał generał – major Mikołaj Fiodorowicz baron von Driesen, dowodzšcy jednym z kozackich pułków stacjonujšcych w mieœcie. Potem właœcicielami byli białostocki kupiec Abram Tyktin, Adela Hasbach, rodzina Beckerów, a następnie Marian i Anna Łukasiewicze. Po 1944 roku budynek został skomunalizowany i popadał w ruinę.

Na szczęœcie w 1990 roku całoœć dawnej generalskiej rezydencji przejęło Muzeum Podlaskie w Białymstoku i po zakończeniu prac remontowych i konserwatorskich w 1993 roku otworzyło tu swój oddział – Muzeum RzeŸby Alfonsa Karnego. Dziœ oglšdać tu można dawny układ pomieszczeń – fragmenty oryginalnych papierowych tapet, sztukaterie, polichromie, plafony, boazerie i fragmenty posadzek. Willa, wraz z całym zespołem, jest najlepiej zachowanym w Białymstoku przykładem miejskiej rezydencji z końca XIX wieku.

Najważniejsze jest jednak to, że muzeum gromadzi dzieła rzeŸbiarza i dokumentuje artystycznš działalnoœć twórcy. Głównš częœć stanowi Galeria Wielkich Polaków, ale prezentowane sš też pozyskane w formie depozytu meble, obrazy, rzeŸby oraz archiwalia ilustrujšce życie i twórczoœć wybitnego rzeŸbiarza urodzonego w Białymstoku. Wystawa jest dostępna dla osób niesłyszšcych i dzięki obrotowym platformom także dla niewidzšcych.

masz pytanie, wyœlij e-mail do autora: j.cieslak@rp.pl

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL