Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Lubuskie

Czas dwóch kółek

Wojciech Romański
Fotorzepa / Waniek Ryszard
Transport niskoemisyjny jest oczkiem w głowie Unii Europejskiej. Dlatego do chętnie dotowanych projektów należš wszelkiego rodzaju inwestycje zwišzane z budowš i rozbudowš sieci dróg i œcieżek rowerowych, które na potęgę powstajš teraz w różnych częœciach kraju.

Samorzšdy chwalš się nimi, sława niektórych, takich jak Green Velo, spinajšcy wschodnie regiony Polski i prowadzšcy przez najbardziej atrakcyjne turystycznie i krajoznawczo częœci wschodnich i północno-wschodnich województw, przekracza nawet granice Polski. Bioršc pod uwagę modę na aktywnš rekreację i zdrowy styl życia, dobrze przygotowane szlaki dla cyklistów mogš być magnesem przycišgajšcym turystów także z zagranicy.

Jeszcze kilkanaœcie lat temu zapewne popukalibyœmy się w głowę, słyszšc, że szlak rowerowy może być jednš z dŸwigni rozwoju lokalnych społecznoœci, ale dziœ już raczej nikt tak nie uważa. Zarabiajš na nich właœciciele pensjonatów czy gospodarstw agroturystycznych, restauracje, które przy okazji mogš serwować turystom regionalne przysmaki, a także różnego typu punkty usługowe, które mogš obsługiwać taki ruch.

Tyle że samorzšdy, zapowiadajšc kolejne inwestycje w rowerowe autostrady, zwłaszcza te pozamiejskie, opowiadajš przede wszystkim o turystach. Lubuskie, które pod względem planów rozwoju sieci œcieżek dla cyklistów nie odstaje od innych rejonów kraju, opowiadajšc o tych projektach, nie zapomina także o mieszkańcach.

Planujšc trasy, bierze bowiem pod uwagę nie tylko interes goœci, ważnych dla regionu, bo przyjeżdżajšcych z pieniędzmi, które zostawiš, ale także mieszkańców, dla których rower jest często głównym œrodkiem komunikacji, służšcym do dojazdu do pracy, sklepu czy lekarza. I to im majš one służyć także wtedy, kiedy turyœci wrócš już do siebie. I to ich – nawet jeœli na co dzień jeżdżš samochodem – można namawiać, by choć czasem przesiedli się na rower, bo pozwala im na to nowoczesna infrastruktura. I o ile w miastach takie myœlenie jest zupełnie oczywiste, o tyle w mniejszych oœrodkach – niekoniecznie.

Niewštpliwie dobrze przygotowana sieć rowerowych œcieżek może być alternatywš dla pozostałych, mniej lub bardziej zatruwajšcych œrodowisko œrodków transportu. Ale faktycznie musi być projektowana właœnie pod takim kštem. Trudno bowiem namawiać kogokolwiek, kto jeŸdzi samochodem, żeby przesiadł się na rower, jeœli trasę do sklepu czy pracy będzie musiał pokonać skrajem ruchliwej drogi, często jeszcze pozbawionej pobocza.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL