Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Lubuskie

Wielkie odliczanie do wakacji

Piotr Mazurkiewicz
Fotorzepa / Waniek Ryszard
W tym roku jeœli ktoœ chce spędzić wakacje w kraju, to jest zdecydowanie za póŸno na decyzję. Najlepsze oferty z rynku zniknęły już miesišce temu, a mimo rosnšcych cen teraz w zasadzie nie ma w czym wybierać.

W mniej czy bardziej uczęszczanych kurortach nad Bałtykiem, na Mazurach czy w górach w zasadzie komplet rezerwacji i teraz wszyscy mogš tylko trzymać kciuki za pogodę. Ta jak zawsze może popsuć nastrój i zmusić turystów do odwołania wyjazdu, nawet jeœli cenš ma być utrata wpłaconego już zadatku. Standardowo ok. 30 proc. wyższego niż rok temu, kiedy ceny już osišgnęły, jak się mogło wydawać, poziomy absurdalne.

Co roku pojawia się pytanie, po co ludzie robiš to sobie. Czy na wyczekiwane przez rok wakacje warto jechać do niemiłosiernie zapchanych miasteczek, które w większoœci nie sš na taki najazd przygotowane? Nie chce im się inwestować, skoro sezon trwa w porywach trzy miesišce. Zatem wszędzie sš kolejki, bo personelu za mało itp. Standardy też mocno niedzisiejsze, jak samodzielne odbieranie dań w restauracji, do tego plastikowe sztućce.

Już widać, że coraz więcej osób szuka mniej obleganej alternatywy. W całym kraju jest coraz więcej opcji ciekawego spędzenia kilku dni czy dłuższego pobytu. Jednym z takich miejsc jest z pewnoœciš wcišż nieodkryte Lubuskie. Dobre hotele otwierane sš już nie tylko z myœlš o goœciach konferencyjnych bšdŸ przyjęciach weselnych.

Niechętnym hotelowemu stylowi w sukurs idzie szybko rosnšca liczba mniejszych czy większych pensjonatów, często uruchamianych przez wykończonych wielkomiejskimi czy korporacyjnymi rygorami mieszczuchów. Oni często odbudowujš lokalne receptury na organicznš żywnoœć, produkujš w stylu manufakturowym sery, przetwory owocowe czy warzywne.

W ten sposób zazwyczaj na zupełnym uboczu można znaleŸć przytulne i ciekawe miejsca na wakacje. Daleko od dudnišcych dyskotek, gofrów za 5 zł sztuka czy wszechobecnych parawanów.

Coraz więcej Polaków jest takim stylem zmęczonych, a w tym zjawisku widać szansę dla lokalizacji dotychczas zupełnie niekojarzšcych się z terenami turystycznymi.

Rynek się zmienia i wreszcie operatorzy hoteli i pensjonatów widzš, że nie ma już standardowego turysty. Trzeba się zdecydować, do jakiej grupy chce się ze swojš ofertš dotrzeć, i konsekwentnie w ramach tego modelu się poruszać. Jeœli mówimy o lokalnych produktach, to nie œciemniajmy, robišc zakupy do kuchni w sieciach hipermarketów. Wszyscy może się nie zorientujš, ale niektórzy na pewno i w ten sposób można zepsuć sobie wizerunek.

Masówka też ma się dobrze, co widać choćby po rosnšcej popularnoœci hoteli z polskimi strefami w zagranicznych kurortach. Dla naprawdę zdeterminowanych.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL