Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Łódzkie

Obronić samorzšdowe DNA

Zdaniem uczestników debaty samorzšdy dobrze się czujš w Europie i będš bronić dotychczasowego dorobku
materiały prasowe
Mimo niesprzyjajšcych samorzšdnoœci warunków politycznych trzeba nadal intensywnie pracować nad rozwojem województw – przekonywali podczas dyskusji eksperci i przedstawiciele władz regionalnych.

Olgierd Geblewicz, prezes Zwišzku Województw Rzeczpospolitej i marszałek województwa zachodniopomorskiego, na wstępie do zorganizowanej w Warszawie debaty na temat przyszłoœci samorzšdu wojewódzkiego przypomniał, że istnieje on już 19 lat, a 15 lat œwiętuje Zwišzek Województw Rp.

Zdaniem prezesa nie ma jednak obecnie szczególnego nastroju do obchodzenia jubileuszy. – Spodziewaliœmy się, jako zwišzek, że w urodziny, po zdaniu przez województwa tego swoistego egzaminu dojrzałoœci, nastrój będziemy mieć lepszy – przyznawał marszałek Geblewicz. – Osiemnastka przecież już za nami i dobrze byłoby, gdybyœmy byli obdarzeni większym zaufaniem ze strony państwa, jako filar większej stabilnoœci, a jednoczeœnie dynamicznego rozwoju regionalnego. Chodzi przecież nie tylko o mšdre inwestowanie œrodków europejskich, ale także o podporzšdkowanie samorzšdom wojewódzkim wielu sfer życia publicznego, takich jak np. ochrona zdrowia czy regionalny transport kolejowy. Jestem przekonany, że w wielu tych obszarach daliœmy sobie radę.

Przeciw centralizacji

Dlaczego więc brak dobrego nastroju samorzšdowcom? Jak podkreœla prezes Zwišzku Województw, mamy obecnie do czynienia z „kroczšcym zamachem na samorzšd, w szczególnoœci regionalny. – Wiele razy podkreœlaliœmy, że centralizacja, z którš mamy od dwóch lat do czynienia, najbardziej uderza w ten szczebel samorzšdu. Bardzo wiele instytucji już zostało przejętych i podporzšdkowanych rzšdowi albo wojewodzie. Za każdym razem Zwišzek Województw alarmował. Jednak zdaniem marszałka jest to „głos jałowy, bo po drugiej stronie nie mamy partnerów, którzy chcieliby nas wysłuchać". – Przy różnych okazjach – posiedzeniach, komisjach, spotkaniach, zabieramy głos, ale sprowadza się to do „odfajkowania" naszego wystšpienia, a nie do wzięcia pod uwagę naszych postulatów – opisywał sytuację Olgierd Geblewicz.

Trudny moment

To, co dziœ budzi największe emocje, to w jego opinii nowe zasady wyborcze, które sš procedowane w skandalicznych okolicznoœciach. Mogš one spowodować, że za rok samorzšd nie będzie już samorzšdem, bo żeby mógł nim być i cieszyć się zaufaniem mieszkańców, musi być wybrany w sposób transparentny i zrozumiały.

Prowadzšcy debatę redaktor Michał Niewiadomski przypomniał o trzech podstawach działania Zwišzku Województw Rp: wspieraniu idei samorzšdu, obronie wspólnych interesów oraz dšżeniu do społeczno-gospodarczego rozwoju województw. Która z nich jest najważniejsza?

Zdaniem Jerzego Stępnia, byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, każdy z tych elementów jest równie ważny, bo wspólnie konstruujš one tożsamoœć i pozycję samorzšdów. – Ale można na samorzšdy patrzeć dwojako – mówił Jerzy Stępień – np. jako na istotny element struktury zdecentralizowanego państwa, który jest gospodarzem danego terenu. Ale politycy traktujš też często samorzšd jako instrument wzmacniania pozycji własnej partii i zabezpieczenia dopływu partyjnych kadr. Z przykroœciš stwierdzam, że obecnie ogranicza się rolę samorzšdu jako gospodarza, natomiast cała operacja pokazuje, że dla władzy wzorem sš raczej dawne rady narodowe, a nie prawdziwe samorzšdy. Struktura jest wykorzystywana w celach politycznych. A jeszcze dwa lata temu nie przyszłoby mi to do głowy – ubolewał były prezes TK.

Poseł Jacek Protas, członek sejmowej komisji samorzšdu terytorialnego, przypomniał o funkcjonowaniu komisji wspólnej rzšdu i samorzšdu, nazywajšc jš zdobyczš cywilizacyjnš. – To miejsce, w którym przez szereg lat samorzšd mógł uczestniczyć w tworzeniu dobrego prawa, gdzie ucierały się racje, gdzie była możliwoœć wpływania na ostateczny kształt projektów ustaw lub rozporzšdzeń – podkreœlał poseł. – Niestety, od dwóch lat praktyka jest taka, że składa się w Sejmie projekty poselskie i omija się komisję wspólnš. Dziœ mamy projekt zmian w kodeksie wyborczym, który właœnie jest projektem poselskim i który nie był przedmiotem obrad komisji. I mimo tego, że korporacje samorzšdowe miały 14 dni na przedstawienie swoich uwag, procedowanie zaczęło się dużo wczeœniej. Może być tak, że zanim opinie spłynš, ustawa będzie już uchwalona – analizował Jacek Protas.

Zwrócił też uwagę, że przez ostatnie lata samorzšdom odbierano kompetencje i szereg instytucji. To, zdaniem posła, ogromne zagrożenie. Samorzšdy udowodniły przecież, że potrafiš lepiej wydawać pienišdze, bo sš bliżej obywatela, a to obywatel jest z kolei najlepszym kontrolerem. Trzeci element sytuacji to „zamach na kodeks wyborczy".

– Po pierwsze, czeka nas likwidacja jednomandatowych okręgów wyborczych, która spowoduje wyeliminowanie z życia publicznego tysięcy aktywnych obywateli, którzy nie chcš należeć do żadnej partii politycznej czy innej organizacji. Do tej pory mogli założyć jednoosobowy komitet i wystartować w małej gminie czy miasteczku. Poza tym zmniejszenie okręgów wyborczych, np. do trzymandatowych, spowoduje, że próg wyborczy w skrajnych przypadkach podniesie się nawet do 20 procent. Bo jeœli wygrywajšca partia będzie mieć 40 procent poparcia, to bierze w takim okręgu dwa z trzech mandatów, co spowoduje wyeliminowanie małych komitetów wyborczych. A nawet partii, które cieszš się poparciem 10–12 procent – zapowiada poseł Protas.

Wzory z zagranicy

Sławomir Sosnowski, marszałek województwa lubelskiego, skierował uwagę uczestników debaty na współpracę międzynarodowš. – Współpraca województw i prowadzenie relacji międzynarodowych może być doskonałym przykładem tego, jak województwa potrafiš współpracować także z władzš centralnš, z ministerstwami, m.in. z MSZ. Bo przecież umowy międzynarodowe podpisywane sš za przyzwoleniem resortu i jego akceptacjš – relacje muszš więc być poprawne – mówił marszałek.

Jego zdaniem współpraca międzynarodowa jest furtkš do skoku cywilizacyjnego. – Takš perspektywę daje nam współpraca z Nevadš – podkreœlał marszałek. – Jeœli mielibyœmy bazować na współpracy regionalnej w Europie, to jest kolejny dowód na to, że pracujšc z państwami europejskimi i czerpišc z tego doœwiadczenia, widać, że mocny samorzšd regionalny jest w stanie poradzić sobie samodzielnie z zarzšdzaniem województwem. I dziœ w Polsce, zamiast wzorować się na korzystaniu z dobrych wzorców, robimy „demolkę" całego systemu, uwsteczniamy się, a skutki będš bardzo bolesne. Szkoda.

Także Sławomir Sosnowski podkreœlał, że obecnie wprowadzane jest upolitycznienie wyborów samorzšdowych, co œwietnie widać w zmianach kodeksu wyborczego. – Wszystko to może doprowadzić do tego, że samorzšdy województw będš wštłe – niepokoi się marszałek. – Dzięki wysiłkowi, który ponieœliœmy przez 19 lat historii samorzšdu wojewódzkiego, powstała sieć powišzań, większego potencjału i transferu technologii. Ubolewam nad tym zamachem, który dokonuje się na samorzšdzie. Czy po tym wszystkim będziemy jeszcze mieć demokrację w naszym kraju? – pytał marszałek.

Redaktor Marek Niewiadomski zapytał Marka Mazura, przewodniczšcego sejmiku województwa łódzkiego, co miało największy wpływ na to, że ŁódŸ nie wygrała organizacji Expo. Zdaniem samorzšdowca Expo co prawda „przeszło nam koło nosa, ale nie rozpaczamy".

– Praca, która została wykonana w okresie przygotowań do prezentacji i promocji, zaprocentuje. Należy jednak jasno powiedzieć, dlaczego tak się z Expo stało, bo były to także przyczyny zewnętrzne: kiedy w Paryżu zapadała decyzja, w Strasburgu, w Parlamencie Europejskim dyskutowano na temat złej sytuacji w Polsce. Dwa dni wczeœniej był Marsz Niepodległoœci, wszystkie stacje telewizyjne pokazały, jaki mamy w Polsce stosunek do cudzoziemców, wystarczyło spojrzeć na ksenofobiczne transparenty. A to właœnie przedstawiciele innych kontynentów i krajów decydowali o Expo – podkreœlał Marek Mazur. – Ważne jest, że jednak weszliœmy do œcisłego finału. Expo było istotne dla całego regionu, wiadomo przecież, że to stolica cišgnie w górę całe województwo. Łodzi przyœwiecało przy kandydowaniu hasło rewitalizacji. Historię trzeba ratować i zachowywać tkankę miejskš i przemysłowš, bo to też jest element, który może przycišgnšć turystów i inwestorów. Także dobre położenie komunikacyjne sprawia, że roœnie nasza atrakcyjnoœć. Zakończyły się prace nad obwodnica, możemy więc być naprawdę dobrym regionem dla inwestorów.

Przewodniczšcy łódzkiego Sejmiku przypomniał jednak, że regionowi uciekły dwie duże inwestycje, „bo nie zadbał o nie niestety poseł ziemi łódzkiej Antoni Macierewicz". – Najpierw tematem przestały być caracale, a za tym poszła kwestia terminalu przeładunkowego, który miał służyć tzw. jedwabnemu szlakowi z Polski do Chin, co byłoby szansš i dla Łodzi, i dla całego regionu. Ale na szczęœcie miasto się zmienia na lepsze, nawet na nasze samorzšdowe spotkania wszyscy teraz przyjeżdżajš uœmiechnięci, bo nareszcie przez ŁódŸ można przejechać samochodem...

Prezes Zwišzku Województw Olgierd Geblewicz podkreœlał, podsumowujšc debatę, że „samorzšdowcy to jest taka grupa, która bardzo identyfikuje się z Uniš Europejskš, może dlatego, że to jest taki model demokracji, na którym się przez lata wzorowaliœmy". – My nie wyprowadziliœmy nigdy flagi UE, ona cały czas stoi w trakcie naszych obrad. My się dobrze czujemy w Europie i będziemy tego dorobku bronić.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL