Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Życie Wielkopolski

Ostatni taki sezon?

Za emisję pyłów PM10 odpowiadają głównie domowe paleniska, lokalne kotłownie oraz niewielkie zakłady przemysłowe i usługowe.
Rzeczpospolita, Bartosz Jankowski
Wielkopolskie uchwały antysmogowe są już na ostatniej prostej.

To może być ostatni taki sezon grzewczy. W województwie wielkopolskim w przyszłym roku mają wejść w życie zapisy uchwał antysmogowych. Projekty trzech aktów prawnych – osobnych dla Poznania, Kalisza i reszty województwa – przeszły już konsultacje społeczne i czekają na głosowania radnych sejmiku.

W regionie przekroczeń stężenia pyłów PM10 dopuszczalnych w skali roku co prawda się nie notuje, ale wartości wyższe niż dopuszczalne dla 24 godzin zdarzają się w większości wielkopolskich stacji pomiarowych częściej, niż powinny.

Częste przekroczenia

Według danych Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ) w Poznaniu w ubiegłym roku tylko na czterech spośród 15 stacji pomiarowych w województwie (w Poznaniu przy ul. Szymanowskiego, w podpoznańskich miejscowościach Tarnowo Podgórne i Borówiec oraz w Koninie) dopuszczalne normy dobowe PM10 nie zostały przekroczone więcej razy, niż jest to dozwolone. Dodatkowo stacje pomiarowe w Kaliszu i Pleszewie odnotowały wyższe niż dopuszczalny poziom stężenia drobniejszego pyłu zawieszonego – PM2,5.

Niechlubnym rekordzistą jest w tym roku słynący z produkcji kotłów centralnego ogrzewania Pleszew. WIOŚ informuje, że przez pierwszych dziesięć miesięcy tego roku odnotowano tu aż 57 przekroczeń dopuszczalnego dla 24 godzin poziomu pyłu PM10 w powietrzu. I na tym z pewnością nie koniec, bo dane te nie obejmują dwóch ostatnich miesięcy roku, kiedy emisja pyłów wzmaga się w związku z trwającym sezonem grzewczym. Tymczasem poziom dopuszczalny to 35 przekroczeń w skali roku.

Pleszew nie jest jedynym wielkopolskim miastem, w którym poziom PM10 dopuszczalny dla 24 godzin jest często przekraczany. Do końca października ponad 35 przekroczeń odnotowano też w Nowym Tomyślu, Ostrowie Wielkopolskim, Wągrowcu i Gnieźnie. W tym czasie ich dopuszczalną liczbę osiągnięto również w Pile, Kaliszu oraz na dwóch z czterech stacji pomiarowych w Poznaniu.

Idzie nowe

Jak wyjaśnia tegoroczny raport WIOŚ dotyczący stanu środowiska w Wielkopolsce, za pogarszającą powietrze emisję PM10 odpowiadają w głównej mierze domowe paleniska, lokalne kotłownie oraz niewielkie zakłady przemysłowe i usługowe. Wiele gospodarstw domowych wciąż używa do ogrzewania nie tylko przestarzałych pieców, ale i kiepskiej jakości opału. I niekoniecznie jest to węgiel. Często spalane są śmieci. Na takie przypadki w ostatnich latach coraz bardziej wyczuleni są strażnicy miejscy.

Lokalne samorządy w większości robią co mogą, dofinansowując programy likwidacji pieców kaflowych i przestarzałych kotłów węglowych oraz ich wymiany na urządzenia nowe, spełniające ekologiczne normy, bądź podłączenia do miejskich sieci ciepłowniczych.

Uchwały antysmogowe, które mają obowiązywać w przyszłorocznym sezonie grzewczym, zakazywać będą używania przez gospodarstwa domowe opału złej jakości oraz pieców i kotłów o wysokiej emisji pyłów drobnych i niskiej efektywności energetycznej.

Na początku roku rząd ogłosił rozpoczęcie prac nad programem „Czyste powietrze", który ma pomóc w rozwiązaniu problemu smogu w skali kraju. Do tej pory udało się wprowadzić w życie tylko jeden z 14 jego punktów – wydano rozporządzenie określające wymagania dla kotłów na paliwo stałe. Samorządowcy czekają m.in. na obiecane wprowadzenie norm jakości paliw stałych. Dopiero wówczas będą mieli narzędzie do egzekucji swoich uchwał.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL