Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Życie Wielkopolski

Gra w Enigmę

Otwarty ubiegłym roku Szyfrokontener kryje wystawę „Pogromcy Enigmy”
materiały prasowe
W oczekiwaniu na Muzeum Enigmy Poznań zaprasza do Szyfrokontenera.

Œciany czterometrowego pomnika stojšcego przed poznańskim Centrum Kultury Zamek wypełnia morze cyfr. Wyróżniajš się nieliczne litery, tworzšce trzy nazwiska: Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego. To oni jako pierwsi złamali Enigmę – niemieckš maszynę szyfrujšcš.

Kontrujesz ruch przeciwnika

Zanim do tego doszło, na Uniwersytecie Poznańskim zorganizowano kurs dla niespełna 30 młodych matematyków – celem było wyłonienie najzdolniejszych kryptologów.

Bezpoœrednim powodem było wprowadzenie Enigmy, używanej dotšd dla celów komercyjnych i urzędowych, do arsenału niemieckich sił lšdowych. Wybór Wielkopolski nie był przypadkowy – sšsiadowała z Rzeszš, więc znajomoœć języka sšsiadów była w regionie powszechna.

Kurs kryptologiczny odbywał się poza normalnym tokiem zajęć uniwersyteckich, dwa razy w tygodniu. Zajęcia prowadzono wieczorami w pomieszczeniach dwupiętrowego budynku Komendy Miasta przy ulicy Œwięty Marcin. W 1929 roku wyłoniono ósemkę młodych matematyków, którzy zostali następnie zaangażowani w poznańskiej ekspozyturze Biura Szyfrów Sztabu Generalnego WP. Słowo „Enigma" jeszcze nie padło.

Ostatecznie wojsko postawiło na Rejewskiego, Różyckiego i Zygalskiego – w roku 1932 zostali przeniesieni pod Warszawę, do tajnego oœrodka w Pyrach. Dopiero wtedy poznali cel swojej pracy. Skupili się więc na numerycznych właœciwoœciach szyfru Enigmy, stworzyli jej matematyczny model, by w końcu zrekonstruować urzšdzenie i odczytać pierwszš depeszę. Był grudzień 1932 roku.

Od tej chwili złamanie klucza szyfrujšcego wczesnej wersji Enigmy trwało zaledwie piętnaœcie minut. Jednak jej konstruktorzy liczyli się z tym, że maszyna prędzej czy póŸniej wpadnie w ręce wroga, dlatego metody kodowania były udoskonalane.

Przeskakujesz 159 trylionów pól

W lipcu 1939 roku, podczas spotkania w Pyrach, agenci wywiadów brytyjskiego i francuskiego otrzymali kopie maszyn wraz z dokumentacjš. W kolejnych latach Anglicy – dzięki pracy Alana Turinga i jego zespołu – znacznie udoskonalili sposób łamania Enigmy. Było to niezbędne, bo w czasie wojny Niemcy codziennie zmieniali klucz do swojego szyfru – co znaczyło, że od północy każdego dnia, gdy szyfr był zmieniany, do szóstej rano, gdy napływały pierwsze depesze, trzeba by sprawdzić 159 trylionów (1018) kombinacji klucza. W końcu, z użyciem budowanej od 1939 roku przez Turinga maszyny, tzw. bomby (wczeœniej polscy kryptolodzy także używali tego okreœlenia), niemieckie depesze udało się odczytać. Pod koniec wojny bomb było ponad dwieœcie – dekodowały niemal całš niemieckš komunikację.

Szczegóły tych wydarzeń będzie przybliżać poznańskie Muzeum Enigmy. Koszt jego budowy sięgnie 15 mln złotych, w planach jest wniosek o dofinansowanie z funduszy Unii Europejskiej w wysokoœci 10,3 mln zł. Placówka miałaby znaleŸć się w budynku Collegium Historicum u zbiegu ulic Œwięty Marcin i Koœciuszki. Wczeœniej stał tu gmach, w którym mieœciło się Biuro Szyfrów – w tym miejscu pracowali kryptolodzy.

Trwajš prace nad koncepcjš muzeum, otwarcie planowane jest na rok 2019.

Muzeum Enigmy jest, w znacznej mierze, zasługš poznańskiego dziennikarza Szymona Mazura. – Przez ostatnie lata walczyłem o realizację mojego pomysłu, dwukrotnie składałem wnioski do Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego – mówi „Rz". – Teraz, dzięki wsparciu miasta, głównie wiceprezydenta Mariusza Wiœniewskiego, sprawy wreszcie idš w dobrym kierunku.

Czekasz jednš kolejkę

Na razie można odwiedzać otwarty w ubiegłym roku Szyfrokontener – pawilon w kształcie gigantycznej skrzynki z uchylonym wiekiem (w podobnych, znacznie mniejszych, mieœciła się Enigma). Wewnštrz znajduje się wystawa „Pogromcy Enigmy" – obok informacji o kryptologii, maszynie szyfrujšcej i pracy poznańskich matematyków przygotowano stanowiska komputerowe ze specjalnie opracowanymi grami i łamigłówkami. Głowy łamiš sobie i doroœli, i dzieci.

Szyfrokontener stoi obecnie przed Zamkiem Cesarskim, w pobliżu pomnika kryptologów i – jak informuje „Rz" Szymon Dšbrowski, twórca koncepcji – odwiedzany jest przez 3–4 tysišce goœci miesięcznie.

Pomysłodawca kontenera stoi też za internetowš grš „Łamacze szyfrów" (i jej międzynarodowš wersjš „Codebreakers"), w której trzyosobowe zespoły usiłujš rozbroić wirtualnš Enigmę, rozwišzujšc po drodze zagadki kryptologiczne – podpowiedzi zawarte sš w wykładach, które także stanowiš częœć gry.

Szymon Dšbrowski jest także członkiem zespołu projektowego ds. Muzeum Enigmy powołanego przez prezydenta Poznania, ma zatem swojš wizję przyszłej placówki.

– Ta wizja to nawišzanie do Kursu Kryptologii, od którego wszystko się zaczęło w 1929 roku – wyjaœnia. – Ważne, by zwiedzajšcy muzeum mieli szansę wcielić się w adepta kryptologii i samemu spróbować łamać szyfry. Na tym zresztš polegajš moje gry, Szyfrokontener również.

Ostatnie rozdanie

We wrzeœniu 1939 r. Różycki, Rejewski i Zygalski ewakuowali się przez Rumunię do Francji. Pierwszy zginšł w styczniu 1942 r. na statku, który zatonšł na Morzu Œródziemnym. Dwaj pozostali nadal pracowali nad niemieckimi szyframi w jednostce Wojska Polskiego w Wielkiej Brytanii. Po wojnie Zygalski pozostał w Anglii, Rejewski wrócił do kraju.

W 2000 r. wszyscy zostali poœmiertnie odznaczeni Krzyżami Wielkimi Orderu Odrodzenia Polski.

Według historyków złamanie szyfru Enigmy mogło skrócić drugš wojnę œwiatowš o dwa–trzy lata.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL