Orzysz wychodzi z cienia

aktualizacja: 13.09.2017, 22:00
Aby chronić walory przyrodnicze regionu, 12 gmin powołało Stowarzyszen...
Aby chronić walory przyrodnicze regionu, 12 gmin powołało Stowarzyszenie Wielkie Jeziora Mazurskie 2020
Foto: Fotolia

Choć Orzysz nazywany jest wojskową stolicą Polski i kojarzony z pobliskim poligonem, to stanowi część Krainy Wielkich Jezior Mazurskich. I na ich ochronę dostaje unijne pieniądze.

REDAKCJA POLECA

Pod koniec sierpnia marszałek województwa Gustaw Marek Brzezin podpisał wstępną umowę na realizację kolejnego etapu masterplanu dla Wielkich Jezior Mazurskich. Chodzi o usprawnienie sieci wodociągowej i kanalizacyjnej tak, by coraz skuteczniej chronić zbiorniki wodne.

Tym razem beneficjentem umowy jest miasto i gmina Orzysz, a dokładniej gminna spółka – Zakład Usług Komunalnych. Wartość projektu to 3,2 mln zł, z czego dofinansowanie wynosi 1,9 mln zł. Skorzystają na tym plaża miejska w Orzyszu oraz miejscowości Mikosze i Grądy Podmiejskie. Prace zakończą się w listopadzie 2019 roku.

– Dla Wielkich Jezior Mazurskich mamy szczególne miejsce w sercach... i w regionalnym programie operacyjnym – żartował po podpisaniu dokumentu marszałek. – Ponad 60 mln euro zarezerwowaliśmy na strategiczne potrzeby stowarzyszenia integrującego gminy leżące wokół tego skarbu naszej przyrody. Troska o czystość wody naszych jezior to priorytet.

Wespół w zespół

Władze Orzysza zdają sobie sprawę, że sześciotysięczna gmina ma szanse na rozwój za unijne pieniądze tylko w partnerstwie z sąsiadami. Trzy lata temu 12 mazurskich gmin powołało Stowarzyszenie Wielkie Jeziora Mazurskie 2020. Orzysz też znalazł się w tym gronie. Samorządowcy wspólnie opracowali dokument „Strategia Wielkich Jezior Mazurskich 2020".

„Dzięki współpracy partnerskiej nasza gmina uzyska środki na szereg wyszczególnionych w strategii zadań bez konieczności indywidualnego startowania w konkursach. Pozostałe kluczowe działania ujęte w Strategii zyskają dodatkowe preferencje w konkursach ogłaszanych w ramach RPO Warmia i Mazury na lata 2014–2020. A to dlatego, że działamy wspólnie" – przekonywał na stronie urzędu burmistrz Orzysza, Zbigniew Włodkowski.

Filary strategii stanowi siedem priorytetów. W każdym z nich Orzysz chce sięgnąć po pieniądze na konkretne cele. I tak pierwszy filar to Masterplan dla Wielkich Jezior Mazurskich (WJM) skupiony na rozbudowie infrastruktury wodno-kanalizacyjnej. Gmina Orzysz dzięki temu będzie mogła m.in dostać pieniądze na modernizację oczyszczalni ścieków.

Drugi filar to OZE – plan dla WJM, czyli tworzenie na terenie 12 gmin warunków do rozwoju odnawialnych źródeł energii. Mogą to być małe elektrownie wodne, kotłownie na biomasę czy też farmy wiatrowe, choć te ostatnie skutecznie hamują nowe przepisy wprowadzone przez rząd. A szkoda, bo Orzysz z jego rozległymi terenami, niskim zaludnieniem i wietrzną okolicą na dobre warunki na prąd z wiatraków.

Trzeci filar jest łatwiej osiągalny. Mazurska Pętla Rowerowa obejmuje realizację głównego szlaku rowerowego wraz z infrastrukturą. Planowany przebieg szlaku w gminie Orzysz prowadzi od strony Miłek poprzez Cierzpięty, Okartowo i Nowe Guty do Pisza. Na wytyczenie szlaku oraz jego promocję władze Orzysza chcą także uzyskać unijne dofinansowanie.

Mazury nie tylko cud natury – program gospodarczy obejmujący stworzenie parków tematycznych jest czwartym filarem przygotowanej strategii 12 gmin Krainy Wielkich Jezior. W Orzyszu może dzięki temu powstać centrum sportów ekstremalnych pod roboczą nazwą Jednostka Karna – Reaktywacja. Co kojarzy się oczywiście z miejscowym poligonem i wojskiem obecnym w Orzyszu nieprzerwanie od 260 lat.

Piąty filar dotyczy restauracji twierdz i fortyfikacji. Z kolei szósty – Cyfrowe Mazury – to program rozwijający elektroniczne zarządzanie administracją; stawiający na cyfryzację szkół oraz budowę bezpłatnych punktów dostępu do internetu na terenie wszystkich gmin.

Wreszcie filar ostatni zakłada zdobywanie przez gminy dofinansowania na wyrównywanie szans edukacyjnych uczniów z terenów słabiej rozwiniętych. A także na podniesienie jakości usług.

Władze Orzysza stawiają na nieuciążliwy dla środowiska rozwój. W gminie brak jest uciążliwego przemysłu, są natomiast możliwości inwestowania w turystykę, rekreację oraz usługi – także nieuciążliwe dla przyrody i mieszkańców.

Czołgi na poligonie

Czy takie usługi świadczy pobliski poligon, leżący na południe od miasteczka, wciśnięty między mazurskie jeziora? Dla mieszkańców ten zielony teren jest trudno dostępny. Wojsko zamyka go na czas ćwiczeń, a ostre strzelanie płoszy zwierzęta. Poligon i wojsko to jednak także wpływy do kasy miasta – i atrakcja, którą gmina chce przekuć w dodatkowe zyski.

Temu służy m.in. taka impreza jak Walka Czołgów, która co roku odbywać się ma na orzyskim poligonie w pobliżu wsi Wierzbiny 15 lipca. Gmina podpisała w tej sprawie list intencyjny z Fundacją Combat Alert, której Grupa Mazury przygotowywać ma co roku inscenizację.

To pierwsza tego typu inscenizacja współczesnego pola walki, a także współczesna konkurencja dla rekonstrukcji bitwy pod Grunwaldem, która robiona jest tego samego dnia.

Burmistrz Zbigniew Włodkowski tłumaczył, że data nie jest przypadkowa, ponieważ tego dnia święto obchodzi 15. Giżycka Brygada Zmechanizowana i inscenizacja to element obchodów tego święta.

Do projektu przyłączyli się również Amerykanie, którzy od kwietnia stacjonują w Orzyszu oraz Bemowie Piskim.

Pomysł okazał się trafiony. Pierwszą walkę w lipcu oglądały na poligonie dziesiątki tysięcy ludzi, którzy do małego Orzysza zjechali z całej Polski.

Na poligon przyciągnęła ich sława tego miejsca i jego tajemniczość. Bo cywile nie mają wstępu na poligon. A w Walce Czołgów pasjonaci militariów dostają namiastkę prawdziwych działań wojskowych z użyciem ciężkiego sprzętu.

To wciąż kręci wielu małych i dużych Polaków.

POLECAMY

KOMENTARZE