Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Warmia i Mazury

Kulturowe dziedzictwo regionu w sieci

Przenosimy w cyfrowy œwiaty rzeczy unikatowe: od przedmiotów znalezionych na Polach Grunwaldzkich po obiekty dużej architektury – mówi Antoni Czyżyk, dyrektor Centrum Spotkań Europejskich Œwiatowid w Elblšgu, w ramach którego działa Regionalna Pracownia Digitalizacji.

Rz: Skšd wzišł się pomysł scyfryzowania schronu Regelbau 502 w Piszu?

Antoni Czyżyk: Staramy się digitalizować obiekty unikatowe i tak było w przypadku schronu biernego w Piszu. Podjęliœmy się zdigitalizowania go, ponieważ to jedyny bunkier tego typu w Polsce. Jest to prototyp, a jego zmodernizowane wersje Niemcy budowali we Francji. Takie obiekty jak Regelbau 502 wywołujš szczególne emocje i zainteresowanie, a nam zależy właœnie na tym, żeby cyfryzować te zabytki, które sš ważne i wyjštkowe, żeby mogło je zobaczyć jeszcze więcej osób.

Jak wyglšdały prace?

Pierwszy etap to skanowanie. Najpierw trzeba dokładnie obejrzeć teren, żeby obliczyć, ile stanowisk będzie potrzebnych. W Piszu było 15, na każdym skanowanie trwało ok. 15 minut. To czas gwarantujšcy odpowiedniš gęstoœć chmury punktów przy tego rodzaju obiektach. Zdarza się jednak, że przy obiekcie misternie zdobionym, gdzie jest dużo szczegółów, czas wykonania jednego skanu to nawet godzina. Kolejny krok to rejestracja chmury punktów, a następny to stworzenie jej animacji. Te etapy trwajš dłużej i odbywajš się oczywiœcie już na miejscu, w Regionalnej Pracowni Digitalizacji. Najprostsze obiekty składamy w kilka dni. Oczywiœcie w międzyczasie trzeba podpisać umowę z właœcicielem obiektu. W Piszu było to Stowarzyszenie Historyczne Piska Pozycja Ryglowa, a także wprowadzić metadane, czyli wykonać opis schronu.

Co było najtrudniejsze?

Skanowanie akurat tego obiektu nie było szczególnie skomplikowane. Tym razem nie było potrzeby chodzenia na wysokoœci, wstrzymywania ruchu drogowego czy wycinania krzewów. Gorzej było w œrodku, w bunkrze było mało miejsca, trudno było ustawić sprzęt i wykonać skany tak, żeby całoœć schronu była widoczna. Problem był również z trawš podczas prac na zewnštrz. Gdy robi się skan, obiekt musi być nieruchomy. Tego dnia mocno wiało, trawa się ruszała i laser był rozproszony. Nie przeszkodziło to jednak w ostatecznym złożeniu chmur punktów.

Od kiedy istnieje Regionalna Pracownia Digitalizacji (RPD) w Elblšgu?

W 2010 r. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przeznaczyło fundusze na działania digitalizacyjne. Właœnie wtedy zaczynaliœmy – projektem Cyfrowy Œwiatowid, który zakładał utworzenie pracowni digitalizacji i publicznego dostępu do materiałów audiowizualnych w CSE Œwiatowid. Kolejnym krokiem było stworzenie RPD, która była pierwszym w województwie oœrodkiem digitalizujšcym w technice 3D. Dzięki dotacjom unijnym i wsparciu samorzšdu województwa warmińsko-mazurskiego pracownia doposażona jest w sprzęt umożliwiajšcy digitalizowanie coraz większej iloœci różnorodnych obiektów.

Czym się RPD zajmuje na co dzień?

RPD to przede wszystkim właœnie digitalizacja – czyli sprzęt do cyfryzacji i ludzie, którzy potrafiš go obsłużyć. W celu popularyzacji i upowszechniania potrzebne jest opisanie tych obiektów, przybliżenie ich historii, realizacja zajęć edukacyjnych, a także pozyskanie œrodków na wszystkie te działania. To także przyglšdanie się bieżšcym trendom dotyczšcym œwiata cyfrowego, wyszukiwanie nowego sprzętu, nowych sposobów prezentacji, kontakty z muzeami w regionie i obserwacja tego, co się dzieje dookoła w kwestii ochrony dziedzictwa. Kolejnš płaszczyznš naszego działania jest promocja – zabytków, muzeów, dziedzictwa i regionu. Nie skupiamy się tylko na tych działaniach, które wykonujemy, ale jeœli w okolicy dzieje się coœ interesujšcego zwišzanego z jej historiš i dziedzictwem, to staramy się tam być.

Ilu i jakiego typu specjalistów zatrudnia pracownia?

Mamy trzy osoby, które zajmujš się stronš technicznš – skanowaniem, fotografowaniem, obróbkš, kręceniem materiałów filmowych – oraz jednš, która zajmuje się działaniami merytorycznymi, czyli opisami, kontaktami z partnerami, stronami internetowymi, projektami i promocjš.

Ile obiektów i jakiego typu do tej pory scyfryzowano?

Na stronie cyfrowewm.pl zamieszczonych jest aktualnie 427 obiektów – od podków, monet, bełtów czy mieczy znalezionych na Polach Grunwaldzkich bšdŸ amuletów, grzebieni i bursztynów z wikińskiej osady Truso, przez warmińskie kapliczki i elblšskie formy przestrzenne, po obiekty dużej architektury, takie jak koœciół w Sambrodzie, Wieża Bramna w Braniewie czy właœnie schron bierny w Piszu. Zrealizowaliœmy również wirtualne spacery i panoramy po regionalnych muzeach, a także po elblšskim Starym Mieœcie.

Jak wybierane sš kolejne obiekty do cyfryzacji?

Jak wspominałem, staramy się, żeby były to obiekty wyjštkowe i unikatowe. Bardzo często to eksperci typujš te, które ich zdaniem warto zdigitalizować; tak bywa w przypadku muzeów, z którymi współpracujemy. To ich pracownicy wskazujš najciekawsze eksponaty. Z kolei w przypadku dwuletniego projektu „Warmio, quo vadis?", który realizujemy do końca roku, aby ustalić ostatecznš listę najciekawszych zabytków do digitalizacji, eksperci trzy razy wyjeżdżali w teren. Istotna jest współpraca specjalistów z zakresu historii czy np. historii sztuki i pracowników, którzy zajmujš się digitalizacjš. To oni oceniajš, czy obiekt uda się zdigitalizować, a także podejmujš decyzję o tym, jaki sprzęt wykorzystajš do pozyskania najlepszych skanów.

Ile czasu z reguły zajmuje cyfryzacja jednego obiektu?

To jest proces, który zależy przede wszystkim od obiektu, jego wielkoœci, dostępnoœci, stopnia skomplikowania, iloœci detali. Od tego zależy czas skanowania i rejestracji chmury punktów oraz ich animacji. Digitalizacja jednego zabytku może potrwać od kilku dni do kilku miesięcy, gdyż zależy nam na dużej gęstoœci chmury punktów. Czasem najdłuższym etapem jest ustalenie właœciciela obiektu i otrzymanie jego zgody na cyfryzację. Bywa tak, np. w przypadku kapliczek, że właœciciele gruntów nie czujš się właœcicielami obiektów i przez lata dbajš o nie, ale nie chcš nigdzie figurować jako osoby za nie odpowiedzialne. Czasem zabytkowa kapliczka stoi na gruncie publicznym, a żadna z instytucji nie chce się okreœlić jako jej właœciciel, a opiekuje się niš starsza pani mieszkajšca w pobliżu. To realne problemy, z którymi spotykamy się, wyjeżdżajšc w celu digitalizowania.

Kto najczęœciej korzysta ze scyfryzowanych obiektów?

Z naszej oferty mogš korzystać zarówno instytucje, które majš wartoœciowe historycznie obiekty, które warto zachować dla przyszłych pokoleń, jak i szkoły, placówki edukacyjne czy nawet indywidualnie – pasjonaci lub osoby, które chcš się czegoœ nauczyć o digitalizacji, historii regionu czy najciekawszych scyfryzowanych zabytkach. Trzeba powiedzieć, że kiedy pracownia powstawała, muzea nie były tak otwarte na cyfryzację swoich zbiorów jak obecnie. Uważały, że osoby, które zobaczš zabytki w sieci, nie przyjdš do muzeum. Dziœ jest zupełnie inaczej – muzea poszukujš takich pracowni jak nasza, traktujšc digitalizację jako rozszerzenie oferty, zachętę do odwiedzin i formę promocji. Digitalizacja służy również celom naukowym, może także pomóc przy renowacji, konserwacji i odbudowie zabytkowych obiektów.

Nad czym pracujš teraz eksperci pracowni?

Jesteœmy w trakcie realizacji projektu „Warmio, quo vadis?", w którym oprócz wielu innych zadań, np. badań etnograficznych czy wydania ksišżki, były zaplanowane działania digitalizacyjne. Do dziœ udostępniliœmy 11 scyfryzowanych w ramach projektu warmińskich kapliczek, a jeszcze we wrzeœniu na stronie pojawi się Sanktuarium Krzyża Œwiętego w Braniewie, zabytkowa plebania w Henrykowie i dom w Dębinach, przykład typowej architektury mieszkalnej Warmii. W zwišzku z tym, że tegoroczne lato i jesień obfitujš w naszym regionie w prace wykopaliskowe, zajmujemy się cyfryzacjš stanowisk archeologicznych i œwieżo odkrytych artefaktów – to bardzo ciekawy kierunek, pozwala nam pokazywać to, czego zwykle nie widać. Niewiele osób ma szansę zobaczyć takie stanowisko – a tu zdigitalizowane będzie można dokładnie z każdej strony obejrzeć, przybliżyć. To wartoœć nie tylko dla pasjonatów, ale także dla naukowców.

Kiedy poznamy efekty?

Wszystko, co robimy, publikujemy w miarę postępu prac na stronie cyfrowewm.pl. Staramy się, żeby informacja o tym była szeroko dostępna, więc informujemy lokalne władze i media. Zależy nam na promocji dziedzictwa kulturowego naszego regionu. Kolejnš odsłonš wyników naszych prac będzie prezentacja wystaw tematycznych w nowej przestrzeni Regionalnej Pracowni Digitalizacji, jaka powstanie w budynku CSE Œwiatowid, do rozbudowy którego właœnie przystępujemy.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL