Życie Warmińsko-Mazurskiego

Warmia i Mazury zyskują nowe atuty

Adam Woźniak
Fotorzepa / Waniek Ryszard
Dla branży hotelarskiej na Warmii i Mazurach to jest dobry sezon. Goście wciąż dopisują, bo niepewna sytuacja w tradycyjnie wakacyjnych dla Polaków krajach, takich jak Turcja czy Egipt, skłoniła wiele osób do rezygnacji z zagranicznych wojaży na rzecz urlopu w kraju.

Także zagrożenie zamachami w Europie Zachodniej przyczyniło się do znaczącego wzrostu popularności rodzimych ośrodków wypoczynkowych. Ale jednocześnie magnesem przyciągającym do regionu coraz większą liczbę turystów staje się coraz lepsza baza wypoczynkowa.

Liczba hoteli systematycznie rośnie. Do wyboru są duże obiekty, jak Gołębiewski w Mikołajkach, a także niewielkie, kameralne, położone w spokojnych miejscach. Luksusowe albo niedrogie, sieciowe lub rodzinne. W dodatku wiele z nich proponuje aktywne spędzanie czasu albo oferuje zabiegi spa. Rozbudowała się także gastronomia oraz cały biznes obsługujący żeglarzy – z marinami, sklepami i zapleczem usługowym.

Ten trend rosnącej popularności krajowego wypoczynku widać zresztą w branży hotelarskiej praktycznie w całej Polsce. I to od początku roku. Według danych GUS już w pierwszych trzech miesiącach tego roku ogólna liczba turystów korzystających z całej polskiej bazy noclegowej wzrosła w porównaniu z rokiem ubiegłym o 8,5 proc., do 5,9 mln osób. Jednocześnie o 4 proc. zwiększyła się liczba turystów zagranicznych. Zdaniem przedstawicieli branży hotelarskiej ten korzystny trend powinien się utrzymywać, do czego będą się przyczyniać m.in. korzystne prognozy makroekonomiczne.

Jednak na Warmii i Mazurach do rozwoju biznesu turystycznego dodatkowo przyczynia się jeszcze kilka czynników. Jednym z nich jest lepsza infrastruktura. Dzięki budowanej drodze ekspresowej S7 coraz łatwiej tam dojechać z centrum i południa Polski. Poprawiają się także połączenia kolejowe.

Co prawda dla tego środka lokomocji efekty przyjdą nieco później, za to skala inwestycji jest znacząca. Na modernizację linii w regionie przeznaczono bowiem 2,3 mld zł. W planach jest m.in. przebudowa odcinków pomiędzy Olsztynem a Ełkiem, Olsztynem i Działdowem czy Gutkowem i Braniewem. Pociągi pojadą szybciej, stacje będą wygodniejsze. To także pomoże przyciągać turystów.

Ale Warmia i Mazury, choć jednoznacznie kojarzą się z bogactwem jezior i lasów oraz przyrodą nieskażoną cywilizacją tak bardzo jak w innych częściach kraju, rozwijają nie tylko biznes oparty na turystyce. Region coraz mocniej przyciąga inwestycje.

Tylko w pierwszym półroczu Warmińsko-Mazurska Specjalna Strefa Ekonomiczna zdobyła projekty warte 1,4 mld zł. To jest szansa na nowe miejsca pracy. A w konsekwencji napływ pieniędzy do regionu, gdzie bezrobocie jest wyższe niż polska średnia, a zarobki – niższe.

To także kolejna możliwość zwiększenia atrakcyjności turystycznej, bo dopływ gotówki w postaci wyższych zarobków mieszkańców czy wyższych wpływów podatkowych samorządów powinien się przełożyć na zwiększenie oferty oraz dalszą poprawę warunków wypoczynku.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL