Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Pomorze Zachodnie

Wielka planeta Bunsch

Ali Bunsch, projekty kostiumów „Allem Kallem”, teatr Guliwer, 1970
materiały prasowe
W Zamku Ksišżšt Pomorskich w Szczecinie imponujšca wystawa artystycznej rodziny.

A sš w rodzie Bunschów: wybitny scenograf, pisarz, architekt, rzeŸbiarz, sš malarze, graficy i reżyser teatralny.

– Na wystawę „Sygnowano: Bunsch" spojrzeć można z różnych punktów widzenia. uważa Franciszek Bunsch, jeden z bohaterów ekspozycji. – Można w niej dostrzec pokaz autorski œwiadomie poszerzony o zwišzki pokoleniowe i osobiste, bo przecież wybór prac wynikał w decydujšcej mierze z moich własnych przekonań artystycznych. Można też widzieć w niej konfrontację twórczoœci siedmiorga niezależnych autorów, ba, nawet żyjšcych w różnych epokach i reprezentujšcych odmienne stylistyki oraz dziedziny twórczoœci, choć noszšcych to samo nazwisko.

A zmierzymy się tu z dorobkiem rzeŸbiarza Alojzego Bunscha, jego starszego syna, malarza Adama Bunscha, młodszego, pisarza historycznego Karola Bunscha. Poznamy sylwetki twórcze wnuków Alego (scenografa) oraz Franciszka (grafika) i jego żony malarki Krystyny Bunsch-Gruchalskiej czy wreszcie prawnuka, reżysera Jacka Bunscha. Można zatem będzie się dopatrywać pokoleniowego przekazywania idei albo przeciwnie – buntu wobec poprzedników. Można szukać tego, co łšczy, lub tego, co dzieli.

Szczecińska ekspozycja pokazuje, że od końca wieku XIX kolejne pokolenia prezentowanych artystów programowo zrywały z estetykš poprzedników, a od ekspansji XX-wiecznej awangardy bunt był po prostu obowišzkowy.

Mistrz miedziorytu

Obchodzšcy w tym roku 90. urodziny prof. Franciszek Bunsch, zwišzany niemal całe życie z krakowskš ASP, jest niekwestionowanym mistrzem miedziorytu, akwatinty i akwaforty. Prezentowane prace zachwycajš jubilerskš precyzjš. Widać w nich, że prof. Bunsch opowiada o losie człowieka, często odwołujšc się do surrealizmu, posługujšc symbolem, metaforš. Jego dzieła charakteryzuje poetycki nastrój. W niektórych można znaleŸć inspiracje literackie, teatralne. Nigdy jednak nie można powiedzieć, że sš ilustracjami konkretnego utworu. Sš raczej wariacjami na temat. Oglšdajšc te artystyczne perełki, nie sposób nie docenić wytwornoœci plastycznej roboty, precyzji kreski, a także subtelnoœci w kładzeniu barwy, ukazywaniu œwiatła i cienia.

Krystyna Bunsch-Gruchalska, zmarła w 2013 roku żona Franciszka Bunscha, a córka międzywojennego architekta Aleksandra Gruchalskiego, to z kolei ceniona polska malarka i poetka. W twórczoœci malarskiej wywodziła się z kręgu kolorystów z odniesieniami do kubizmu i malarstwa materii. Studiowała w krakowskiej ASP w pracowni prof. Hanny Rudzkiej-Cybisowej. Prezentowane prace pokazujš jej fascynację awangardš oraz nowoczesnš sztukš francuskš. Dowodzš też, że podejœcie do malarstwa opierało się na przetworzeniu doœwiadczeń kolorystów i nawišzaniu do kubizmu.

Reżyser Gombrowicza

Co ciekawe, jeden z prezentowanych cykli „Uczty" inspirowany był „Iwonš księżniczkš Burgunda" Witolda Gombrowicza. A właœnie twórczoœć Gombrowicza jest jednš ze „specjalizacji" reżyserskich syna Krystyny i Franciszka czyli Jacka Bunscha. Na wystawie mamy okazję obejrzeć fotografie i instalacje z jego dokonań reżyserskich, głównie podczas dyrekcji w Teatrze Polskim we Wrocławiu, kiedy Jacek Bunsch „młody gniewny" realizował głoœne spektakle Gombrowicza i Witkacego, a także w czasie bardzo owocnej jego dyrekcji w Teatrze Miejskim w Gdyni. Dodatkowym uzupełnieniem wystawy jest błyskotliwa realizacja „Pamiętnika Stefana Czarneckiego" – młodzieńczego opowiadania Gombrowicza przygotowana przez Jacka Bunscha i grana obecnie w zamkowej Scenie Krypta.

Pisarz historyczny

Jednš z ciekawostek, a jednoczeœnie najcenniejszych eksponatów wystawy jest rękopis „Dzikowego skarbu" powieœci Karola Bunscha, bardzo popularnego i cenionego pisarza historycznego, tłumacza literatury niemieckiej i angielskiej. Jego głównym osišgnięciem literackim był wielotomowy cykl powieœciowy z czasów piastowskich znany jako "Powieœci piastowskie", cieszšcy się popularnoœciš już od wydania pierwszej ksišżki, a był nim wspomniany wyżej, opublikowany w 1945 roku właœnie „Dzikowy skarb". W dorobku Karola była oczywiœcie jeszcze trylogia o Aleksandrze Wielkim i powieœci rozgrywajšce się w czasach Jagiellonów.

Karol Bunsch był synem rzeŸbiarza Alojzego Bunscha i młodszym bratem malarza Adama Bunscha. Na szczecińskiej wystawie mamy też dorobek tych artystów.

Malarstwo religijne i portrety

Spuœcizna żyjšcego na przełomie XIX i XX wieku Alojzego Bunscha obejmuje prace o tematyce religijnej i portrety, sš utrzymane w stylistyce historyzmu lub secesji. W Szczecinie mamy okazję obejrzeć rzeŸby ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie. Imponujšce wrażenie robi zwłaszcza „Zdjęcie z Krzyża" z kaplicy w Mycowie oraz wyrzeŸbiony w marmurze kararyjskim „Wjazd Chrystusa do Jerozolimy" zaprojektowany dla Katedry łacińskiej we Lwowie.

Pozostajšcy w kręgu malarstwa młodopolskiego i symbolizmu starszy syn Alojzego, czyli Adam Bunsch to nie tylko ceniony malarz i grafik, ale też autor witraży i dramatopisarz. W 1947 roku odbyła się premiera jego sztuki o bracie Albercie Chmielowskim „Przyszedł na ziemię œwięty". Na wystawie mamy okazję obejrzeć jego najciekawsze witraże oraz obrazy. Zwraca uwagę zwłaszcza niezwykłej urody „Autoportret z żonš" z 1925 roku.

Osobny œwiat na szczecińskiej „Planecie Bunschów" stanowi twórczoœć jednego z najsłynniejszych powojennych scenografów, czyli Alego Bunscha. Jego nieposkromiona wyobraŸnia zapisała się w ponad 300 spektaklach teatralnych. Ali Bunsch wprowadzał młodych w magię teatru lalek w przedstawieniach dziecięcych oraz zachwycał kreatywnoœciš w sztukach dla dorosłych.

Wystawa w Szczecinie przygotowana z dużym rozmachem przez reżysera Jacka Bunscha i scenografkę Natalię Korneckš to nie tylko pasjonujšca lekcja sztuki, ale i kawał polskiej historii.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL