Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œlšsk

Ile jest warte czystsze powietrze

Pamiętajš Państwo zimę? Pewnie niezbyt dobrze, podobnie zresztš jak ja. Bo co też było do zapamiętania? Œniegu jak na lekarstwo, mróz raczej nie doskwierał, a przez większoœć czasu za oknem było szaro i ponuro.

Jest właœciwie jedna rzecz, która została ze mnš po zimowych miesišcach: powtarzajšce się co rusz ostrzeżenia o przekroczeniu, często wielokrotnym, stężenia szkodliwych pyłów w powietrzu. PM10, PM2,5, do tego dwutlenek siarki, benzen czy tlenek węgla – do wyboru, do koloru.

Alarmujšce doniesienia o smogu (pisaliœmy o nim również na łamach „Życia Regionów") zdecydowanie najczęœciej dotyczyły Œlšska i Małopolski. Nie bez przyczyny: to Kraków niemal co drugi dzień ostrzegał o niebezpiecznym poziomie szkodliwych pyłów, to na Œlšsku znajdujš się gminy królujšce nie tylko w polskim rankingu miejsc o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu. Skali problemu dopełniały zaœ hiobowe wieœci z górskich miejscowoœci, w których odetchnšć pełnš piersiš odważali się tylko prawdziwi desperaci.

Ucieszyłem się więc, kiedy do walki ze smogiem na poważnie wzięły się samorzšdy. Władze Małopolski i Œlšska przyjęły wyczekiwane od dawna uchwały antysmogowe, których wprowadzenie powinno zdecydowanie poprawić jakoœć powietrza wdychanego przez mieszkańców. Trudno uznać je za rewolucyjne, przewidujš jednak stopniowš wymianę przestarzałych pieców na urzšdzenia bardziej nowoczesne, zakazujšc przy tym używania najbardziej „brudnych" paliw, w tym mułów węglowych.

Zastanawiajš się Państwo, dlaczego teraz o tym piszę, skoro o smogowych alarmach zapomnieliœmy właœciwie natychmiast po tym, jak stopniały œniegi? Przypomniał mi o tym prezes Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Rogala. Pod koniec ubiegłego tygodnia postanowił wyżalić się dziennikarzom, że przyjęte przez Œlšsk i Małopolskę uchwały „wyeliminujš" z rynku ok. 2,5 mln ton węgla, który do tej pory dostarczała PGG. Firma nie będzie w stanie od razu przestawić się na produkcję paliwa lepszej jakoœci, częœć klientów będzie więc zmuszona kupić opał z importu. Pan prezes nie omieszkał przypomnieć, jaki straszny los czeka wielu klientów jego spółki, którzy zamiast wydawać 370–400 zł za tonę węglowego odpadu, będš musieli wysupłać 800, a może nawet 1000 zł na paliwo odpowiedniej jakoœci.

Najważniejszy jest dla niego jednak los górników. Dlatego podkreœlił, że jego spółka zatrudnia wcišż 40 tys. osób, które mogš odczuć zmiany na rynku wymuszone przepisami. To nie wszystko. Jak zauważyła PAP, „ wyraził ubolewanie", że samorzšdy Œlšska i Małopolski nie wzięły pod uwagę postulatów grupy, która generuje rocznie ok. 10 mld zł przepływów finansowych i odprowadza ok. 2,5 mld zł danin publicznych.

Imponujšcy zestaw liczb, nie wštpię przygotowanych w pocie czoła przez zastęp PR-owców. Postanowiłem jednak – w geœcie dobrej woli wobec pogršżonej w kłopotach spółki, której poczynania sš do tego doœć często krytykowane na naszych łamach – dołożyć jeszcze parę od siebie (pan prezes może je wykorzystać przy okazji kolejnego spotkania z dziennikarzami). Po pierwsze, 7,4 mld zł – tyle, jak wyliczyła „Rz", zaledwie od 2014 r. wydały państwowe spółki na ratowanie górnictwa, przede wszystkim obecnej PGG. Warto zestawić to z drugš liczbš – straty wynikajšce z przepisów antysmogowych mogš sięgnšć 8 proc. rocznego wydobycia PGG, co – bioršc pod uwagę szacunkowe wyniki grupy za ubiegły rok – przełożyłoby się na 290 mln zł utraconych przychodów. Na koniec mam trzeciš liczbę: 40–50 tys. osób rocznie zabija w Polsce smog. Gdyby jakimœ straszliwym zrzšdzeniem losu każda z nich była górnikiem, już w przyszłym roku nie byłoby komu fedrować na przodkach w PGG.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL