Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œlšsk

Warto pamiętać, że drzewa oczyszczajš powietrze

Ze statystyk wynika, że normy WHO sš przekraczane niemal we wszystkich polskich większych miastach
materiały prasowe
Dobrze chodzić w masce, ale lepiej zmienić przepisy – mówi Weronika Piestrzyńska z organizacji HEAL Polska, analizujšcej wpływ œrodowiska na zdrowie obywateli UE.

Rz: Biegać w mieœcie?

Weronika Piestrzyńska: Sens jest, ale wszystko zależy od poziomu zanieczyszczenia powietrza. Przy aktywnoœci fizycznej wentylacja płuc znaczšco wzrasta – dorosły człowiek zazwyczaj wdycha od 6 do 8 litrów powietrza na minutę, przy wysiłku może to być kilka razy więcej. Z drugiej strony regularna aktywnoœć fizyczna poprawia kondycję systemu immunologicznego, który lepiej poradzi sobie np. z infekcjami powodowanymi przez zanieczyszczenia.

Lepiej biegać w parku. Ale czy to nie iluzja?

Jeœli stężenie zanieczyszczeń nie jest bardzo wysokie, zawsze lepiej wybierać tereny zielone, z dala od zabudowań i ruchliwych ulic. Czasem trudno okreœlić dokładnš różnicę stężeń pomiędzy centrum miasta a np. parkiem, ponieważ stacji pomiarowych jest za mało – tu mogš pomóc pomiary przenoœnymi pyłomierzami. Jednak warto pamiętać o tym, że drzewa oczyszczajš powietrze, absorbujš zanieczyszczenia.

A może przenieœć się do pomieszczeń?

Pod warunkiem że te pomieszczenia sš wyposażone w oczyszczacze powietrza. Inaczej zanieczyszczenie może stanowić 50–80 procent tego, co na zewnštrz.

Na jakie substancje należy zwracać szczególnš uwagę?

Na pyły zawieszone PM2,5 – czyli czšsteczki o œrednicy do 2,5 mikrometra – bo te drobiny mogš przenikać do układu krwionoœnego i powodować dalsze szkody w organizmie. GroŸne sš pyły PM10 (œrednica do 10 ľm) oraz benzoalfapiren, czyli rakotwórczy i mutagenny zwišzek z grupy węglowodorów aromatycznych. Jeœli chodzi o te substancje, sytuacja w Polsce jest generalnie zła. Dobrze sprawdzać poziom zanieczyszczeń wynikajšcych z ruchu samochodowego: tlenków azotu i ozonu, którego stężenie roœnie zwłaszcza przy wysokiej temperaturze. Wreszcie, trzeba pamiętać, że jesteœmy też narażeni na działanie substancji, których stężenie nie jest mierzone – np. dioksyn czy furanów, powstajšcych przy spalaniu plastiku i œmieci.

Polskie normy sš łagodne?

Musimy rozdzielić normę, czyli dopuszczalny poziom zanieczyszczenia, od poziomu informowania i poziomu alarmowego. Polskie normy to 50 ľg/m szeœc. (dobowy) i 40 ľg/m szeœc. (œredni roczny) dla pyłu PM10 i 25 ľg/m szesc. (œredni roczny) dla pyłu PM2,5.

Czyli nie odstajš od norm Unii Europejskiej.

Ale inaczej jest z poziomami informowania i alarmowania. Na przykład informacja o wysokim stężeniu pyłu PM10 wydawana jest w Polsce dopiero przy 4-krotnym przekroczeniu normy dobowej (200 ?g/m szeœc.), a alarm ogłaszany jest przy przekroczeniu 6-krotnym (300 ?g na m szeœc.). Dla porównania – we Francji jest to 80 ?g/m szeœc.

To znaczy, że kiedy nie ma alarmu, też jest ryzyko.

Aby zorientować się w sytuacji, można skorzystać z zaleceń Œwiatowej Organizacji Zdrowia, która – chociaż uznaje, że nie ma bezpiecznych poziomów zanieczyszczenia – wydała rekomendacje dla poziomów zanieczyszczeń, znaczšco niższe od norm UE. Ze statystyk wynika, że normy WHO sš przekraczane niemal we wszystkich polskich większych miastach.

Przez ile dni w roku?

To może być nawet pół roku lub więcej. Zresztš, problem dotyczy także mniejszych miejscowoœci, gdzie nie ma stacji monitoringu – wykazały to badania przenoœnymi urzšdzeniami. Tam zasadniczš przyczynš jest niska emisja powodowana przez piece do ogrzewania domów.

Niska, bo wyloty kominów sš nisko?

Niska emisja to substancje emitowane ze Ÿródeł umiejscowionych do 40 metrów nad ziemiš. Przede wszystkim sš to domowe kotły i piece, chociaż czasem do tej kategorii wliczany jest też transport. Właœnie ten rodzaj zanieczyszczeń powoduje większoœć epizodów smogowych w Polsce.

Czy sš lepsze i gorsze pory dnia?

W przypadku niskiej emisji najgorzej jest rano, w godzinach 5–7, i przed wieczorem, ok. 17–20, kiedy ludzie rozpalajš w domowych piecach. Do tego dochodzš godziny szczytu komunikacyjnego. Ale nie znaczy to, że o godzinie 14 powietrze nagle staje się czyste. Wiele zależy też od warunków meteorologicznych – przy silnym wietrze jakoœć powietrza znacznie się poprawia, a gdy wiatru brak, smog potrafi utrzymywać się przez wiele dni.

Warto chodzić w masce?

W sprawie zasadnoœci stosowania masek antysmogowych zwróciliœmy się po oficjalne stanowisko do Centralnego Instytutu Ochrony Pracy i Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego. W obu przypadkach uzyskaliœmy informację, że filtry z certyfikatem FFP2 i FFP3 chroniš zdrowie.

To sš filtry okreœlane powszechnie jako hepa?

Filtry hepa (high efficiency particulate air filter) to te chronišce przed najdrobniejszymi zanieczyszczeniami powietrza. W takie właœnie filtry powinny być wyposażone dobre maski antysmogowe. Jednak jeœli mamy do czynienia z zanieczyszczeniami komunikacyjnymi, warto wyposażyć się także w maskę z filtrem węglowym, który chroni przed zanieczyszczeniami gazowymi.

Sš jednak „ale".

Dobrze też skonsultować noszenie maski ze swoim lekarzem – dotyczy to zwłaszcza osób z chorobami układu oddechowego i układu kršżenia. W takich maskach nieco trudniej się oddycha, bywajš niewygodne, a gdy sš Ÿle dopasowane, mogš przepuszczać zanieczyszczenia.

Wyglšda na to, że będš potrzebne coraz częœciej.

Dlatego kluczowa jest nie tylko kwestia indywidualnych œrodków ochrony. Niezbędne sš zmiany przepisów – zakaz palenia węglem najniższej jakoœci, kontrola spalania odpadów, obowišzek wymiany pieców, odchodzenie w stronę bardziej przyjaznych zdrowiu Ÿródeł energii. I podnoszenie œwiadomoœci na temat zagrożeń zwišzanych z zanieczyszczeniami powietrza – zarówno mieszkańców, jak i rzšdzšcych.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL