Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Życie Śląska

Druga dekada na Szlaku

Cieszyńskie Muzeum Drukarstwa to kompletna stara drukarnia typograficzna.
Muzeum Drukarstwa
Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego skończył dziesięć lat. Przy tej okazji ogłoszono dołączenie sześciu nowych obiektów – w sumie są już 42.

W skład szlaku włączono Stary Młyn – Muzeum Dawnych Rzemiosł w Żarkach, Wieże KWK Polska w Świętochłowicach, osiedle patronackie KWK Dębieńsko w Czerwionce-Leszczynach, Browar Zamkowy w Cieszynie, Walcownię Cynku w Katowicach-Szopienicach oraz Muzeum Śląskie w Katowicach. To ostatnie stanie się jednym z głównych węzłów całego przedsięwzięcia – będzie skupiać uwagę licznych gości, nawet tych, którzy nie pasjonują się techniką. Dzięki temu wielu z nich dowie się o pozostałych obiektach.

Szlak to pomysł na zainteresowanie turystów regionem, ale także sposób na ocalenie bogatego dziedzictwa przemysłowego. Prace nad koncepcją rozpoczęły się w 2004 r. od audytu 53 śląskich obiektów. Rok później zarząd województwa podjął stosowną uchwałę, a 19 października 2006 r., po uroczystej prezentacji, maszyna ruszyła.

Dziś charakterystyczne brązowe drogowskazy z „kółkiem na parę" widać w wielu śląskich miastach. Odsyłają do muzeów i skansenów, zamieszkanych kolonii robotniczych i działających zakładów pracy.

Węgiel...

Znaczna część prezentowanych obiektów ma charakter górniczy, bo Śląska i węgla nie sposób rozdzielić. Stare kopalnie można zwiedzać m.in. w Zabrzu, Chorzowie, Rybniku. Warto przejść półtora kilometra opuszczonym chodnikiem, podjechać górniczą kolejką, podejrzeć pracę kombajnu. Poczuć, że historie o trudnej pracy górnika to nie umoralniające bajeczki, i zobaczyć, jak skomplikowane bywały urządzenia sprzed epoki procesora.

W dawnej kopalni – KWK Katowice (d. Ferdynand) – mieści się też imponująca nowa siedziba Muzeum Śląskiego. Cała ekspozycja znajduje się tu pod ziemią, na górze widać jedynie szklane kubiki, które rozjaśniają pokopalniane podziemia naturalnym światłem.

– Jest jeszcze Sztolnia Królowa Luiza, jedyny tego typu obiekt w Europie – uzupełnia dr Adam Hajduga, kierownik referatu promocji dziedzictwa industrialnego Wydziału Kultury w Urzędzie Marszałkowskim. – To najstarsza sztolnia w górnictwie węglowym udostępniona zwiedzającym. Służyła do transportu węgla i odwadniania okolicznych kopalni. Budowa rozpoczęła się pod koniec XIX wieku i trwała przez 60 lat, można więc prześledzić, jak się zmieniała technologia konstrukcyjna. Część sztolni przebiega pod miastem i właśnie w miejscu jej wylotu, w centrum Zabrza, zamierzamy ulokować centrum informacyjne szlaku. Drugie powstanie w nadszybiu szybu Bartosz na terenie Muzeum Śląskiego.

...i cała reszta

Śląski Szlak Zabytków Techniki to jednak nie tylko górnictwo – także hutnictwo, energetyka, kolejnictwo, łączność, przemysł spożywczy. Można odwiedzić dawną fabrykę sukna Büttnerów w Bielsku-Białej (dziś oddział miejskiego Muzeum Historycznego), fabrykę zapałek Karola von Gehliga i Juliana Hucha w Częstochowie (Muzeum Produkcji Zapałek) albo XIX-wieczną stację wodociągową w Karchowicach.

Zainteresowanie przemysłowym dziedzictwem regionu rośnie. W 2009 r. Śląski Szlak Zabytków Techniki odwiedziło 470 tys. turystów, rok później było ich pół miliona, w 2013 r. – 640 tys., w 2014 – 724 tys.

– W 2015 r. mieliśmy niespełna 700 tys. gości, ponieważ cztery z naszych obiektów były częściowo wyłączone – mówi Adam Hajduga. – Jednak myślę, że w najbliższych latach milion odwiedzin rocznie jest prawdopodobny, tym bardziej że dołączają nowe miejsca. Samo tylko Muzeum Śląskie odwiedza co roku kilkaset tysięcy gości, zaś Sztolnia Królowa Luiza w Zabrzu, której całość zostanie udostępniona w 2017 r., to ewenement na skalę światową.

Prymusi i mniej zdolni

Procedura przyjęcia rozpoczyna się od wniosku właściciela lub zarządcy. Następnie przychodzi czas na analizę, audyt terenowy z udziałem zewnętrznych ekspertów, określenie znaczenia historycznego... Na takiej podstawie zarząd województwa włącza obiekt w skład szlaku.

– Później audyt przeprowadzany jest nie rzadziej niż co trzy lata. W przypadku niespełnienia kryteriów minimalnych (dotyczących np. dostępności, bezpieczeństwa, organizacji wystaw czy stanu technicznego) prosimy o wyjaśnienia i usunięcie nieprawidłowości lub wprowadzenie planu naprawczego – wyjaśnia Adam Hajduga.

– W razie kłopotów, często niezależnych od właściciela, nadajemy kategorię „obiekt w zagrożeniu". Nie chcemy wylewać dziecka z kąpielą i nie mamy w planach wykluczania wartościowych obiektów ze szlaku. Obecnie „w zagrożeniu" znajdują się huta szkła w Zawierciu, kolonia robotnicza Ficinus w Rudzie Śląskiej i elektrociepłownia Szombierki w Bytomiu.

Po drugiej stronie medalu są liderzy: zabrzańska kopalnia Guido, kopalnia srebra w Tarnowskich Górach, Muzeum Browaru w Żywcu i tyskie Browarium.

– Za tymi czterema obiektami stoją budżety i dobra organizacja – mówi przedstawiciel szlaku. – Wszystkie mają rozbudowaną ofertę, możliwość oprowadzania w kilku językach, są dostępne przez sześć dni w tygodniu – wymagamy od nich więcej – dodaje Adam Hajduga.

To niekwestionowane gwiazdy śląskiego szlaku. Przed niektórymi być może dalsze sukcesy – kopalnia w Tarnowskich Górach stara się o wpis na listę światowego dziedzictwa UNESCO – jeśli tegoroczna decyzja byłaby pomyślna, zabytkowa kopalnia srebra stałaby się drugim w kraju obiektem o charakterze przemysłowym, uznanym przez UNESCO – po Królewskich Kopalniach Soli w Wieliczce i Bochni.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL