Bank Światowy wesprze rozwój Podkarpacia

aktualizacja: 17.07.2017, 00:00
Wzmocnieniu związków między działami badań i rozwoju w firmach a uczel...
Wzmocnieniu związków między działami badań i rozwoju w firmach a uczelniami pomóc ma powołaniu Centrum Transferu Technologii.
Foto: Fotolia

Podkarpacie ma wielkie szanse, żeby się stać centrum przemysłowym z prawdziwego zdarzenia. Pomóc ma w tym m.in. Bank Światowy.

REDAKCJA POLECA

To województwo, razem ze świętokrzyskim, wzięli pod lupę eksperci Banku Światowego we współpracy z Ministerstwem Rozwoju i Komisją Europejską w ramach poszukiwania impulsów rozwojowych dla regionów o niższym wskaźniku PKB.

– Budująca jest wielka determinacja, aby Podkarpackie przestało być jednym z najbiedniejszych regionów w Polsce. Chociaż nikt nie ma tam złudzeń, że wiąże się to z ogromnym wysiłkiem. Na ten wysiłek, który rzeczywiście pozwoli im dogonić średnią w Unii Europejskiej, są w pełni gotowi – ocenia Carlos Pinerua, przedstawiciel Banku Światowego na Polskę i kraje bałtyckie.

Jednocześnie zastrzega się: – Musimy mieć świadomość, że nie ma takiej możliwości, aby już po roku, a tyle ma trwać program dla Podkarpackiego, region nagle stał się rozwinięty. To inicjatywa rozłożona na wiele lat, można ją porównać do maratonu – dodaje.

Natomiast tym, co ten program wyróżnia, są wspólnie wybrane kierunki rozwoju. Nie było tak, że przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju, Komisji Europejskiej i Banku pojawili się u marszałków i powiedzieli: rekomendujemy konkretne cele. – W Podkarpackiem ustaliliśmy wspólnie, że szansę na rozwój da przyspieszenie transferu technologii. A najważniejsze pytanie brzmiało: w którym momencie tego procesu pojawiają się trudności. Po roku pracy nie mieliśmy już wątpliwości i wspólnie je wyartykułowaliśmy – mówi Carlos Pinerua.

– To prawda. W województwie podkarpackim mamy Dolinę Lotniczą, silny klaster przemysłowy. Kiedy jednak rozmawialiśmy z przedstawicielami regionu, okazuje się, że nie tylko Dolina jest ważna, że jest również przemysł chemiczny, motoryzacja, branża budowlana. Widać również, że już istnieją związki np. między działami badań i rozwoju w firmach a uczelniami – przyznaje przedstawiciel BŚ. Tyle że te związki mogłyby być jeszcze silniejsze. Dlatego właśnie wspólnie zdecydowano o powołaniu Centrum Transferu Technologii.

Marszałek województwa Władysław Ortyl postawił sprawę jasno: nie może być tak, że program trwa rok, wspieracie nas i jedziecie sobie do domu. Chcę, żebyście tutaj wrócili za dwa–trzy lata i wtedy wspólnie określimy, czy rzeczywiście program zadziałał.

– Rzeczywiście za te dwa–trzy lata miarą naszego sukcesu bądź porażki będzie poziom bezrobocia wśród młodych ludzi, wielkość inwestycji w badania i rozwój, liczba zarejestrowanych patentów. Bo nie chodzi o to, żeby wydawać pieniądze na innowacje. Ważny jest efekt, jaki te pieniądze przynoszą właśnie w formie patentów. I czy w tym czasie PKB na głowę mieszkańca zaczął rosnąć szybciej. Bo w tym ostatecznym rozliczeniu o to właśnie tutaj chodzi. Jeśli się okaże, że projekt się uda, będzie go można powtórzyć gdzie indziej, nie tylko w Polsce, ale i w Europie, a także poza Europą. Na całym świecie są regiony, które nie nadążają za resztą kraju.

POLECAMY

KOMENTARZE