Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Życie Rzeszowa i Podkarpacia

Bezmiechowa: Polska stolica szybownictwa

Pierwsze dwa szybowce z Kamionki wystartowały już w 1929 r.
FB
Bezmiechowa jest czymœ takim dla polskiego szybownictwa, jak stadion Legii dla piłki nożnej. To blisko sto lat tradycji w tym samym miejscu.

Bezmiechowa to wieœ w Bieszczadach, niedaleko Leska. Do szybowiska na szczycie Kamionki w Górach Słonnych trzeba się jednak wspinać. Najlepiej i najbezpieczniej dojechać samochodem. Spotkanie sarny, lisa i zajšca nie jest niczym wyjštkowym. Gorzej, jeœli dojdzie do innego spotkania. Kilkaset metrów przed szczytem znajduje się tablica informujšca, że wjechaliœmy do ostoi niedŸwiedzia. Jest tych tablic więcej. A niedŸwiedzi w Bieszczadach przybywa, miejscowi uważajš, że przywozi się je po cichu z Tatr, aby tam nie zagrażały turystom. Krótko mówišc – trochę strach, bo ani pieszo, ani rowerem się nie ucieknie. Kiedy jednak już się dotrze na szczyt góry, nagroda jest wspaniała.

Widok trudno porównać z jakimkolwiek innym. Po horyzont góry i lasy. Gdzieœ tam stykajš się granice trzech państw: Polski, Ukrainy i Słowacji. Dla tych pejzaży warto przebyć kilkaset kilometrów. A to nie wszystko. Góra ma szczególne cechy, które odkryli studenci Politechniki Lwowskiej. Stšd do Lwowa też parę kroków.

Zaczęło się od latawca

W roku 1928 grupa studentów przyjechała na wakacje do Bezmiechowej. Zatrzymali się w dworku właœcicieli tamtejszych dóbr państwa Czerkawskich (Mariusz Czerkawski o nich nie słyszał, więc to raczej nie jest jego rodzina). Należeli do Zwišzku Awiatycznego Politechniki, słyszeli o pršdach powietrznych tworzšcych się w tych okolicach i postanowili to sprawdzić. W styczniu 1929 roku Wacław Czerwiński, Szczepan Grzeszczyk, Kazimierz Chorzewski i Bolesław Gałęzowski dokonali prób za pomocš œwiec dymnych przymocowanych do latawca. Pilot Szczepan Grzeszczyk dokonał też oględzin wzgórza z pokładu swojego samolotu.

Jeszcze w tym samym roku z Kamionki wystartowały dwa szybowce skonstruowane przez Wacława Czerwińskiego. Kiedy Szczepan Grzeszczyk unosił się w powietrzu przez dwie godziny i 11 minut, co było wówczas krajowym rekordem, wštpliwoœci zostały rozwiane. Uznano Bezmiechowš za idealne miejsce do zbudowania oœrodka szybowcowego. Grzeszczyk jako pierwszy w Polsce (niezależnie od Czerwińskiego) konstruował szybowce z drewna i płótna. To jego uważa się za ojca polskiego szybownictwa.

Pierwszy obiekt wzniesiono w roku 1931. Był to domek mieszczšcy kancelarię, warsztat, pomieszczenia dla pilotów. Rok póŸniej powstała Szkoła Szybowcowa, podporzšdkowana Aeroklubowi Polskiemu. Do wybuchu wojny na szczycie istniał już duży oœrodek z salami wykładowymi, internatem, hangarem. To, co widać tam dziœ, znajduje się niemal dokładnie w tych samych miejscach, co przed wojnš. Hangar w ogóle nie zmienił swojego położenia.

Stšd skojarzenie ze stadionem Legii, który oddano do użytku w roku 1930, a w pracach nad jego powstaniem też brali udział lwowiacy. Od tamtej pory przez ćwierć wieku był „stadionem narodowym". W przypadku Bezmiechowej można mówić o „narodowej szkole szybownictwa". Na Legię w stolicy kraju przychodziły tysišce kibiców, do Bezmiechowej, „na końcu œwiata" – tylko uczniowie, a widzami byli ich koledzy i rodziny.

Była też kategoria widzów zwanych „ambasadorami". To mieszkańcy Bezmiechowej i innych wsi, wynajmowani do nacišgania lin startowych. Szybowce, które lšdowały u podnóża Słonnego, wcišgane były na górę przez konie. Dziœ ich rolę przejšł samochód terenowy z napędem na cztery koła. Inny, z uczepionym na linie szybowcem, po trawie na szczyt nie podjedzie.

Lot do Wilna

Bezmiechowa łšczy się ze znanymi nazwiskami i osišgnięciami. Największego wyczynu dokonał Tadeusz Góra. Opowiadano, że był uczniem, który „urodził się w szybowcu". Chłonšł wiedzę, palił się do lotów, wykładowcom trudno było nad nim zapanować. 18 maja 1938 roku w Bezmiechowej wsiadł za stery szybowca PWS-101 i poleciał do Wilna. Pokonał trasę długoœci 578 km. Mógłby lecieć dalej, ale zrobiło się ciemno, zobaczył œwiatła miasta i wolał wylšdować bezpiecznie na trawie w Sołecznikach Małych. Góra jako pierwszy na œwiecie otrzymał za ten lot Medal Lilienthala, najwyższe międzynarodowe odznaczenie, jakim honoruje się pilota szybowcowego. Miał wtedy zaledwie 20 lat.

Po wybuchu wojny został aresztowany przez Rosjan, ale uciekł, przedostał się na Zachód, a w Anglii zacišgnšł się do lotnictwa. Został pilotem 316. polskiego dywizjonu myœliwskiego. Latał na hurricane'ach i spitfire'ach, eskortował amerykańskie bombowce, ma na koncie udokumentowane zestrzelenia, za co otrzymał liczne odznaczenia bojowe. Po wojnie wrócił do Polski. Został instruktorem szybowcowym na górze Żar, zdobył tytuł szybowcowego mistrza Polski.

Wrócił do służby w lotnictwie. Latał odrzutowymi, myœliwcami i œmigłowcami produkowanymi w Œwidniku, gdzie się osiedlił. W Bezmiechowej bywał jako goœć honorowy. W budynku dawnej szkoły, który dziœ jest hotelem, znajduje się tablica poœwięcona jego pamięci. Tadeusz Góra, już jako generał w stanie spoczynku, zmarł w 2010 roku, majšc 92 lata.

Obok tej tablicy jest inna, przypominajšca Wandę Modlibowskš. W roku 1937 na szybowcu Komar bis ustanowiła ona kobiecy rekord œwiata w długoœci lotu. Nad Górami Słonnymi latała przez 24 godziny i 14 minut. We wrzeœniu 1939 roku została pilotem eskadry sztabowej. Była pierwszym emisariuszem rzšdu RP na uchodŸstwie, wysłanym w roku 1940 do okupowanej Polski. Walczyła w powstaniu warszawskim. Jeszcze przed wojnš odbierała nagrody za osišgnięcia w szybownictwie. PóŸniej więziło jš NKWD i UB. Najdłużej zawodowo zwišzana była z Aeroklubem Poznańskim, który dziœ nosi jej imię. Zmarła w 2001 roku, przeżywszy – podobnie jak Tadeusz Góra – 92 lata.

Jednym z najbardziej znanych instruktorów szybownictwa, a zarazem wybitnym zawodnikiem był w latach 30. w Bezmiechowej Bolesław Baranowski, zwany „Bebe", ojciec słynnego żeglarza, kapitana Krzysztofa Baranowskiego. Kurs dla cudzoziemców, którego był kierownikiem, ukończył między innymi inżynier lotnictwa Ernoe Rubik, ojciec wynalazcy kostki Rubika, również Ernoe. Na te kursy zjeżdżali przed wojnš do Bezmiechowej przyszli piloci z całej Europy i obu Ameryk.

Licencję pilota szybowca zdobyła tam także Jadwiga Piłsudska, córka Marszałka. Startujšc z Bezmiechowej, doleciała do Łukowa na Podlasiu, pokonujšc odległoœć 270 km. Podczas wojny, służšc w lotnictwie brytyjskim, pilotowała samoloty z fabryk na lotniska lub takie, które nie nadawały się do lotów bojowych i należało je odstawić na złomowiska. Jadwiga Piłsudska-Jaraczewska odwiedziła Bezmiechowš w 2000 roku. W księdze pamištkowej napisała: „Bezmiechowa, w moich wspomnieniach z dawnych lat młodoœci, to piękne miejsce przepojone duchem latania, koleżeństwa i wspólnego zapału – oby takim było dla przyszłych pokoleń". Zmarła w roku 2014, majšc 94 lata.

Upadek i odbudowa

Wojna i jej konsekwencje zmieniły i szybowisko. Tutaj w roku 1944 przebiegała linia frontu. Potem na tych terenach ludowe Wojsko Polskie walczyło z UPA. Obiekty na szybowisku zostały zburzone lub rozebrane przez okolicznš ludnoœć, która budulec z hangaru wykorzystywała na remont własnych domów. Władza ludowa nie widziała potrzeby odbudowy szkoły. Dopiero w latach 70. próbowano jš reaktywować, ale starania studentów Politechniki Rzeszowskiej bez wsparcia finansowego spełzły na niczym.

Wszystko zmieniło się po upadku PRL. Od poczštku lat 90. zaczęto przywracać oœrodkowi dawne życie. Ostateczny kształt nadano mu w latach 2001–2004. Dziœ jest to w pełni wyposażony Akademicki Oœrodek Szybowcowy Politechniki Rzeszowskiej. 80 hektarów powierzchni na południowym i północnym zboczu Gór Słonnych, kilkanaœcie szybowców w hangarze. I 90 lat historii.

O wszystkim mogš opowiedzieć instruktorzy. Arkadiusz Bulanda ma tę historię w małym palcu. Tylko tutaj można wsišœć do szybowca, zjechać nim około stu metrów ze zbocza (niepotrzebne sš wycišgarki, liny lub samoloty) i na drugim garbie wznieœć się w górę. Potem to już tylko cudowne widoki i szum wiatru. Podobno czasami do szybowca podlatuje orzeł, żeby zobaczyć, kto jeszcze, oprócz niego, tutaj lata. NiedŸwiedzie zostały na dole.

Korzystałem z ksišżki „Bezmiechowa" Ryszarda Natera, Andrzeja Glassa i Andrzeja Olejki oraz strony aosbezmiechowa.republika.pl

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL